W sierpniu bieżącego roku byliśmy świadkami nieformalnego szczytu OUBZ w Erewaniu. Przyniósł on nie tylko statutowe i strukturalne przekształcenia Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, ale także rewelacje związane z osobą Aleksandra Łukaszenki. To właśnie w Armenii miały paść mocne słowa prezydenta FR Dmitrija Miedwiediewa, który stwierdził, że policzy się z Łukaszenką jak z Juszczenką. Od tego momentu staliśmy się świadkami wielkoformatowej wojny medialnej i inspirowanych przez Kreml tarć na linii Rosja- Białoruś. Czy przyniosą one efekty?
Tak jak przewidywałem stosunki na linii Mińsk- Moskwa ulegają dalszej eskalacji. Polem bitwy są media, w których co jakiś czas pojawiają się kompromitujące emisje „obiektywnych” materiałów. Batalię rozpoczęła strona rosyjska, o powodach zmiany polityki Kremla wobec Białorusi już pisałem, przypomnę więc jedynie lipcową emisję filmu skierowanego w Łukaszenkę o wymownym tytule „ojciec chrzestny” w kanale NTV. Film porównywał prezydenta Białorusi do Hitlera, sugerował także, że jest psychopatą. Komentując „na żywo” emisję „dokumentów” telewizji NTV wyraziłem opinię, że „na Kremlu zauważono zbieżność interesów rosyjsko- unijnych, które nie są zainteresowane istnieniem reżimu Łukaszenki”, dlatego już w listopadzie lub grudniu powinniśmy usłyszeć od rosyjskich mediów kolejne określenia białoruskiego prezydenta takie jak „dyktator, reżim, despota”. W podobnym tonie może wypowiadać się także Bruksela, ma to związek z prywatyzacją białoruskich „sreber rodowych”. Spektakl będzie trwał w najlepsze pomimo genezy systemu politycznego Białorusi, który jest naturalną konsekwencją rosyjskiego błogosławieństwa udzielonego Łukaszence na początku jego kariery. Działała tu zasada- autorytaryzm zablokuje akcesję Mińska do struktur zachodnich- ale dziś nikt nie wypomni tego Miedwiediewowi, który jest przecież prozachodni i innowacyjny…
Odpowiedzią na „ojca chrzestnego” ze strony białoruskiej, był program z udziałem antyrosyjskiego prezydenta Saakaszwilego oraz seria wypowiedzi medialnych Łukaszenki, w których stwierdził m.in., że „Rosja ostro zmieniła stanowisko, próbując zmusić do posłuszeństwa prezydenta Białorusi przed dobrze znanymi wydarzeniami politycznymi [chodzi o grudniowe wybory] (…) ale znacie mnie od wieków - nie można mnie ugiąć, a próby uczynienia tego są bezużyteczne”.
Czytaj wiecej »
Nie od dziś wiadomo, że grono antychrystów czyha na każde potknięcie matki Rosji. Siły ciemności stają się szczególnie aktywne w momentach trudnych dla świętej Rusi a okres wielkich przemian jakie zapoczątkowało ogłoszenie doktryny Medwiediewa nie jest w tym przypadku wyjątkiem.
Asymetria interesów
Czytaj wiecej »