Interesująco przedstawia się nadchodząca pielgrzymka Benedykta XVI do Anglii. Papież postrzegany przez wiernych jako tradycjonalista pozbawiony charyzmy poprzednika, potrafi w innowacyjny sposób poszerzać wspólnotę uznających zwierzchnictwo następcy świętego Piotra. Dialog z Lefebrystami, był zaledwie preludium do prawdziwie pokerowego zagrania Watykanu. Czy konsekwencją wizyty w Anglii stanie się konwersja całych grup konserwatywnych Anglikanów na Katolicyzm?
Akt Supremacji wydany w 1534 roku przez króla Henryka VIII ogłosił tego władcę „jedyną najwyższą na ziemi głową kościoła anglikańskiego”. Od tego momentu wspólnota anglikańska rozrosła się do 80 mln wiernych i ewoluowała w stronę trendów wyznaczanych przez protestantyzm. Przełomem dla Anglikanów stała się zgoda na wyświęcanie kobiet na biskupów, część środowisk anglikańskich nie mogła tego zaakceptować i zaczęła zwracać się w stronę Watykanu.
Pojedyncze konwersje na Katolicyzm nie były dla Rzymu niczym nowym, przygarnięcie całej rzeszy wiernych także mieściło się w ramach „unii” zawieranych na przestrzeni wieków od czasu do czasu z innymi kościołami (np. wschodnimi). Doba ekumenizmu i dialogu wewnątrz chrześcijańskiego postawiła jednak Benedykta XVI przed kłopotliwym zadaniem. Dotąd ekumenizm opierał się bowiem na dialogu religijnym, przybliżaniu własnych stanowisk i akceptowaniu niektórych „formalności religijnych” pomiędzy różnymi ośrodkami chrześcijaństwa (np. chrzest). Wszelkie próby „przyciągania wiernych” pod własne skrzydła, były źle widziane i w praktyce właściwie nie podejmowano takich prób od Soboru Watykańskiego II.
Czytaj wiecej »