Rozmowy na temat polskich diaspor zamieszkujących najbliższe otoczenie Rzeczpospolitej niemal zawsze koncentrują się na naszych rodakach ze wschodu. Współczujemy więc szykanowanym mieszkańcom Wileńszczyzny, dramatyzujemy gdy przychodzi nam mówić o Związku Polaków na autorytarnej Białorusi, mitologizujemy Syberię i Kazachstan (bo nasza rzeczywista wiedza nie dotyka już tych miejsc). Czasem zerkamy na zachód i żalimy się na ustawodawstwo Goebbelsa, które w odniesieniu do polskiej mniejszości funkcjonuje do dnia dzisiejszego w Niemczech, ale niemal zawsze zapominamy o Zaolziu.
Na Zaolziu czyli gdzie?
Zaolzie to pas ziemi zamieszkanej jeszcze 70 lat temu przez polską większość. Został on przyznany Polsce w 1918 roku na mocy porozumienia zawartego przez samorzutnie organizujące się władze polskie i czeskie na terenie Śląska Cieszyńskiego. Był to bogaty teren na którym wyrosły górnicze ośrodki skupione wokół Karwiny. Stopień polskiej świadomości narodowej, był tu po I Wojnie Światowej bardzo wysoki, co Cieszyńskie zawdzięczało żywiołowi luterańskiemu (religia i książki po Polsku), pracy u podstaw wśród mas chłopskich (organizacje takie jak Macierz Szkolna Ziemi Cieszyńskiej), tradycjom muzealniczym (pierwsze muzeum otwarł tu ksiądz Leopold Szersznik w 1802 roku) i polskiej oświacie (gimnazjum Osuchowskiego).
Czytaj wiecej »