Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Blogi psz.pl

Tag >> Dzieci
Ania Marusek Wiadomo, że karmienie piersią to wspaniałe doznanie, akt scalający matkę z dzieckiem, buduje więzy do końca życia, a ponadto jest tak bardzo wartościowe dla zdrowia niemowlaka.. Ze wszystkich stron dobiegają do nas takiewłaśnie frazy, słodkie fotografie szczęśliwych mam karmiących przeszczęśliwe dzieci, opinie lekarzy... Ta tendencja wyraźnie rośnie, i z trudem już moim zdaniem mówić to u pobudzaniu pozytywnego trendu, a – nazywając rzeczy po imieniu – należy powiedzieć, że młode matki podlegają silnym presjom, swoistej strategii laktacyjnej. I nie jest to w żadnym wypadku przyjemne doświadczenie.
Jako mama sześciomiesięcznego dziecka mam już serdecznie dosyć tego tematu. Odkąd okazało się, że mój syn nie jest karmiony piersią – czyli faktycznie od początkowych dni jego życia – muszę w kółko reagować na pytania, ostrzeżenia i obiekcje rozlicznych bliższych i dalszych osób (ze smutkiem muszę przyznać, że są to przede wszystkim kobiety, mężczyźni wydają się być znaczenie bardziej ostrożni w tej sprawie, albo może po prostu temat ich nie interesuje). Wszystkie te osoby myślą, że w imię dobra mojego dziecka mają prawo wpajać swoje opinie i wypytywać się o detale mojego życia. Niektóre zachowują się tak, jak gdyby butelka mleka modyfikowanego była bronią wycelowaną wprost w nie same.
Są pewne granice prywatności, i z przerażeniem zauważam, że kiedy kobieta staje się matką to w naszym społeczeństwie z jakiegoś powodu traci prawo do posiadania tychże granic. Skąd w ogóle taka myśl, że powinnam się bronić i tłumaczyć z tak prywatnej decyzji?
Kiedy rozmawiam z różnymi koleżankami, które nie karmią piersią (a jest to dosyć liczna grupa) to uwidacznia się, że nie tylko ja mam takie odczucia. Niektóre z tych kobiet bardzo cierpią, ponieważ nie mogą karmić piersią, i te ciągłe dopytywania otoczenia tylko zwiększają ich smutek (w żaden sposób nie rozwiązując oczywiście problemu, który często z perspektywy fizjologii nie jest rozwiązywalny). Inne przyjęły decyzję, że – z wielorakich motywów – nie chcą karmić, i często natrafiają na ostracyzm innych kobiet, agresję, która wydaje się być napędzana jakimś głębokim oburzeniem i wiarą we własną niepodważalną rację. Nic nie poradzę na to, że przypomina mi to raczej walkę o władzę, niż zaangażowanie w prawdziwe dobro danej kobiety i jej niemowlęcia.
Czytaj wiecej »
Ania Marusek, 29 Jan, 2011 Kategorie: wychowanie  psychologia  prawa  laktacja  Kultura  kobiety  feminizm  Dzieci  
Magdalena Górnicka Michelle Obama w swojej krucjacie przeciwko otyłości u amerykańskich dzieci, nie waha się sięgnąć po narzędzia nie mające-na pierwszy rzut oka-  wiele wspólnego ze zdrowym stylem życia i ruchem na świeżym powietrzu: po aplikacje i gierki komputerowe!
Czytaj wiecej »
Magdalena Górnicka

Nie od dzisiaj mówi się o Baracku Obamie, że to  „gwiazda rocka”. Córki premiera Hiszpanii potraktowały to chyba zbyt dosłownie i na spotkanie z amerykańskim  przybyły ubrane jak na koncert heavymetalowy .

Czytaj wiecej »
Magdalena Górnicka

Filmik przedstawiający uczniów ze szkoły podstawowej w New Jersey , którzy uczą się piosenek wychwalających Baracka Obamę, wywołał burzę wokół  "indoktrynacji" amerykańskich dzieci.

Czytaj wiecej »
Magdalena Górnicka, 26 Sep, 2009 Kategorie: video YouTube  uczniowie  szkoła  propaganda  piosenka  muzyka  Dzieci  Barack Obama  
Magdalena Górnicka

Barack Obama wygłosił we wtorek przemówienie do amerykańskich uczniów z okazji rozpoczęcia roku szkolnego: największą kontrowersją nie była  lewicowa indoktrynacja, ale ostrzeżenie przed nadużywaniem Facebooka.

Czytaj wiecej »
Magdalena Górnicka, 09 Sep, 2009 Kategorie: szkoła  przemówienie  Facebook  Dzieci  Barack Obama  
Łukasz Rodek

 

Przejeżdżając przez bogate dzielnice Dakki (np. Gulshan)  lub oglądając miejscową telewizję ciężko uwierzyć, że znajdujemy się w jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Zagraniczne firm, eleganckie restauracje, zadbane ulice, kolorowe reklamy i teledyski nie różnią się zbytnio od tego co można oglądać w innych miastach świata. Wystarczy jednak wyłączyć telewizor i wyjść poza Gulshan by odkryć fascynujący i (niestety) przygnębiający obraz codziennego życia w Bangladeszu.

Rozpoczynając od ulic wypełnionych rachitycznymi straganami, znajdujących się w stanie permanentnego niedokończenia budynków, poprzez chaos wypełnionej rikszami ulicy po nadbrzeże czarnej od ścieków rzeki wypełnionej setką małych łódek, szybko zdajemy sobie sprawę, że informacje o biedzie tego kraju nie są bynajmniej przesadzone. Szczególnie smutny jest widok żebrzących dzieci, które często śpią praktycznie na gołej ziemi. Na każdym większym skrzyżowaniu w Dace można spotkać dzieci, które mogłyby być bohaterami filmu Slumdog. Najmłodsze sprzedają popcorn, kwiaty i żebrzą. Nieco starsze zaczynają już ciężką pracę jako czyściciele butów, pomocnicy budowlani, robotnicy w fabrykach. Mimo tego, że w ostatnich latach sytuacja w zakresie edukacji dzieci (zarówno chłopców jak i dziewczynek) znacznie się poprawiła, nadal pozostawia ogromne pole do poprawy.    

Czytaj wiecej »
Łukasz Rodek, 04 Mar, 2009 Kategorie: Wojna  Dzieci  Bieda  Bangladesz  
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Blogi psz.pl


Blogowa platforma psz.pl.

Blogi psz.pl (RSS)

Tagi w blogach

Przeszukaj blogi

Lista blogów