Z zainteresowaniem obserwuję przeobrażenia polskiej polityki zagranicznej, których symbolem staje się Radosław Sikorski. To pierwszy szef MSZ, który dostrzegł anachronizm doktryny Giedroycia i realny status Polski na arenie międzynarodowej. Postępująca degradacja mocarstwowego mitu odsłania nowe sposoby działania polskiej dyplomacji i ostateczne odcięcie się od sanacyjnego wzorca.
Wzorem Becka
Józef Beck, był ojcem nowożytnej „polskiej mocarstwowości”, która zakończyła swój żywot w pierwszych dniach września 1939 roku. Anthony Eden pisał w swoich pamiętnikach o polityce uprawianej przez Becka w następujący sposób:
Czytaj wiecej »
Rozmowy na temat polskich diaspor zamieszkujących najbliższe otoczenie Rzeczpospolitej niemal zawsze koncentrują się na naszych rodakach ze wschodu. Współczujemy więc szykanowanym mieszkańcom Wileńszczyzny, dramatyzujemy gdy przychodzi nam mówić o Związku Polaków na autorytarnej Białorusi, mitologizujemy Syberię i Kazachstan (bo nasza rzeczywista wiedza nie dotyka już tych miejsc). Czasem zerkamy na zachód i żalimy się na ustawodawstwo Goebbelsa, które w odniesieniu do polskiej mniejszości funkcjonuje do dnia dzisiejszego w Niemczech, ale niemal zawsze zapominamy o Zaolziu.
Na Zaolziu czyli gdzie?
Zaolzie to pas ziemi zamieszkanej jeszcze 70 lat temu przez polską większość. Został on przyznany Polsce w 1918 roku na mocy porozumienia zawartego przez samorzutnie organizujące się władze polskie i czeskie na terenie Śląska Cieszyńskiego. Był to bogaty teren na którym wyrosły górnicze ośrodki skupione wokół Karwiny. Stopień polskiej świadomości narodowej, był tu po I Wojnie Światowej bardzo wysoki, co Cieszyńskie zawdzięczało żywiołowi luterańskiemu (religia i książki po Polsku), pracy u podstaw wśród mas chłopskich (organizacje takie jak Macierz Szkolna Ziemi Cieszyńskiej), tradycjom muzealniczym (pierwsze muzeum otwarł tu ksiądz Leopold Szersznik w 1802 roku) i polskiej oświacie (gimnazjum Osuchowskiego).
Czytaj wiecej »
Anna Fotyga stwierdziła w jednym z wywiadów, że politykę zagraniczną w wykonaniu jej podwładnych „można porównać z muzyką klasyczną. MSZ to taka grupa kameralna, w której zapewne Rostropowicz albo Paganini siadłby i grał. Każdy ma w niej jakiś swój instrument i na pewno zrezygnowałby z gwiazdorstwa na rzecz interesu Polski”. Nasz kraj czekają wielkie wyzwania tymczasem każdy kandydat do prezydenckiego fotela przedstawia wizję polskiej polityki zagranicznej biorąc przykład z Anny Fotygi. Brak konkretów z pewnością razi wyborców, spróbuję zatem wyjść naprzeciw ich zapotrzebowaniu. Analizując poczynania rządu PiS i tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego postaram się odpowiedzieć na następujące pytanie: jaką politykę zagraniczną będzie prowadził Jarosław Kaczyński jeżeli zostanie prezydentem?
Choć Polska należy do UE i NATO to właśnie wschodni moduł polskich działań politycznych, był zawsze priorytetem środowiska PiS. Polityka zagraniczna tej partii pod wieloma względami chce nawiązywać do idei Marszałka Piłsudskiego i przedwojennego obozu sanacyjnego. Najlepszym tego przykładem był tragicznie zmarły prezydent Lech Kaczyński, który starał się urzeczywistniać idee międzymorza i prometeizmu w realiach XXI wieku. Dlatego właśnie całość polityki wschodniej, którą realizował została podporządkowana idei stworzenia przeciwwagi dla Rosji oraz wspierania tendencji odśrodkowych w tym państwie. Rosyjskie obawy PiS trafnie oddają przemyślenia Zbigniewa Brzezińskiego, który pisał, że łatwiej jest zrozumieć Rosję „wychodząc z założenia, że jest jednym z ostatnich imperiów. Brak wyraźnie określonych granic był zawsze pretekstem do niemal całkowicie swobodnej ekspansji. Ta zaś wzmagała w Rosji poczucie zagrożenia, które usprawiedliwiało dalsze podboje”.
Intermaryzm polityczny Lecha Kaczyńskiego, był odpowiedzią na imperializm, który według niego cechował państwo rosyjskie. Prostym przełożeniem takiej postawy, były bardzo dobre relacje Polski z krajami bałtyckimi i ekskluzywne stosunki z Ukrainą Juszczenki oraz Gruzją Saakaszwilego. Ekskluzywność wynikała z rewolucyjnego, antyrosyjskiego sposobu przejęcia władzy w tych krajach, co bardzo dobrze wpisywało się w nurt polskiego prometeizmu. Kaczyński uważał, że także historia uzasadnia jego podejście do polityki wschodniej. Na przestrzeni ostatnich 500 lat aż 3 wieki są okresem protektoratu rosyjskiego nad naszym krajem, w tym czasie powierzchnia Polski zmniejszyła się z 900tys km2 do 300tys km2. 12 milionów ludzi zamieszkujących przedrozbiorową Rzeczpospolitą rozrosło się do 38 mln obywateli w tym samym czasie Rosja z 20mln mieszkańców zwiększyła swój potencjał do 140 mln…
Czytaj wiecej »

Dzisiaj wyjątkowo nie o nowych mediach i internecie w USA. A przynajmniej nie tylko.
Czytaj wiecej »