Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Blogi psz.pl

Tag >> Miedwiediew
Piotr Maciążek

Czy zmiany polityczne wdrażane przez Medwiediewa są pokłosiem światowego kryzysu i „holenderskiej choroby” jaka dotknęła rosyjską gospodarkę?

Pojęcie holenderskiej choroby wprowadził w 1977 roku znany tygodnik The Economist opisując odkrycie olbrzymich złóż gazu ziemnego w Holandii w latach sześćdziesiątych. Konsekwencją tych wydarzeń stała się recesja całej gospodarki Niderlandów. Sam mechanizm tego zjawiska można dość łatwo wytłumaczyć. Duży wzrost potencjału jednej z gałęzi przemysłu przy niezmienionym tempie wzrostu kapitału i pracy sprawia, że rosnące w siłę górnictwo wysysa je z innych segmentów przemysłu krajowego. Analogiczne zjawisko wystąpiło w Rosji w 2008 roku. Według danych OECD w latach 1998- 2005 rosyjski eksport bardzo szybko wzrastał, w 1998 wyniósł 72,3 mld $ a w 2005 już 241,5 mld $. Aż do wielkiego kryzysu finansowego przychody uzyskane przez Kreml z eksportu rosły a dynamika wzrostu, była bardzo duża (około 100mld $ w przeciągu dwóch kolejnych lat 2005-07). Pozwalało to Rosji finansować „mocarstwowe sny” a polityczna wierchuszka przymykała oko na to, że w 1998 roku aż 39,2% całego eksportu (w 2008 roku 49%) stanowił eksport gazu i ropy. Doliczając inne surowce naturalne ich udział w całokształcie federacyjnego eksportu sięgał według danych Banku Światowego 80%! Nie trudno zauważyć, że wzrost sprzedaży surowców w ogólnym udziale eksportu rosyjskiego wpłynął negatywnie na kwoty uzyskiwane ze sprzedaży produktów wytwarzanych przez inne gałęzie przemysłu. Moskwa zapadła na holenderską chorobę.

Wielki kryzys finansowy wpłynął na spadek cen surowców światowych a dochody uzyskiwane z eksportu rosyjskiego zaczęły się kurczyć w zastraszającym tempie. W konsekwencji PKB rosyjskie gwałtownie się skurczyło (w pierwszym półroczu 2009 o 10,4%). Tym należy tłumaczyć wyczerpanie dużych rezerw finansowych nagromadzonych w czasach hossy przez Putina. Środki funduszu rezerwowego spadły w latach 2008/09 o ponad 45% do 76 mld $, rezerwy rosyjskiego banku centralnego zmniejszyły się zaś o prawie 200 mld $ do poziomu 409 mld $. Topnienie rezerw było oczywiście konieczne dla zachowania stabilności politycznej autorytarnego systemu rządów sprawowanych z Kremla. Wedle specjalistów zasoby zgromadzone przez bank centralny mają, być wykorzystywane przez Moskwę aż do 2012 roku, kiedy to rosyjska gospodarka ma osiągnąć swój stan z przed kryzysu.

Czytaj wiecej »
Grair Magakian

Pamiętam, kiedy pod koniec 1993 roku powstały pierwsze sądy przysięgłych w Rosji, tliła we mnie jakaś drobna nadzieja, że jednak z demokracji w Rosji za jakiś czas coś pozytywnego wyniknie, bo od 2010 roku miały one obowiązywać nawet w Czeczenii. Wiem, naiwny byłem. Teraz prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew ogłasza z całą powagą, że te namiastki demokracji nie radzą sobie ze sprawiedliwością. Ale ... po kolei.

Prezydent Rosyjskiej Federacji D. Miedwiediew ostatnio jest bardzo - bardzo zaniepokojony wyjątkowo wysokim poziomem korupcji na Północnym Kaukazie! W sumie Pan prezydent jest również zaniepokojony ogólnym stanem korupcji wszędzie w Rosji, ale najbardziej zmartwiony jest akurat tym regionem. Przynajmniej tak podała Państwowa Informacyjno - Analityczna Agencja Wiadomości RIA „Nowosti" 19 sierpnia b.r.

Szczerze mówiąc byłem bardzo zaskoczony: skąd to nagle zainteresowanie korupcją i na dodatek na Północnym Kaukazie. Jakby to dziwnie nie zabrzmiało, w tej materii nie ma nic nadzwyczajnego - na Kaukazie korupcja była odkąd Kaukaz istnieje, jest i będzie aż do końca świata, a nawet o rok dłużej. Jest to nierozłączny element pięknego, dumnego i serdecznego krajobrazu kaukaskiego! I skoro występuje też społeczna aprobata (swoista legitymizacja), to nikt na Kaukazie nie dziwi się z powodu „brania w łapę", lecz z powodu niebrania. Koniec! A tu nie stąd nie zowąd Miediwediew „odkrył", że na Północnym Kaukazie korupcja jest znacznie bardziej rozpowszechniona i zintegrowana w strukturach władzy, niż w innych regionach Rosji. Z tego co wiem, Miedwiediew  parę lat temu przekroczył 40-stkę. Więc powinien jeszcze z czasów ZSRR pamiętać słynne kaukaskie powiedzenie „Bratok, problem nietu" i towarzyszący temu gest ocierania palca wskazującego z kciukiem - znak pieniądza. Walka z łapówkarstwem (na miejscu to się nazywa jedynie „załatwianie") na całym Kaukazie, jest po prostu walką z wiatrakami, bo sama korupcja przekracza wszelkie granice. Aby dostać stanowisko skorumpowanego urzędnika, trzeba skorumpować wyżej stojącego, by móc potem samemu mieć dostęp do źródeł brania. To jest po prostu walka miedzy urzędnikami i przedstawicielami różnych instytucji: kto więcej zgarnie pieniędzy jako łapówkę (nazywają to również bakszyszem lub magaryczem) albo jako procent od kwoty inwestycji ze środków publicznych.

Czytaj wiecej »
Grair Magakian, 30 Aug, 2009 Kategorie: sąd przysięgłych  Putin  Moskwa  Miedwiediew  Korupcja  Kaukaz  islam  demokracja  Bieda  
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Blogi psz.pl


Blogowa platforma psz.pl.

Blogi psz.pl (RSS)

Tagi w blogach

Przeszukaj blogi

Lista blogów