Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Blogi psz.pl

Tag >> Niemcy
Kamil Frymark

Niskie poparcie dla socjaldemokracji przed wrześniowymi wyborami nasuwa pytanie o przyczyny nieufności wobec SPD. Odpowiedź jest złożona i dotyczy ostatnich kilku lat socjaldemokratów.

Frank-Walter Steinmeier (SPD) nie jest politykiem charyzmatycznym. Naturalnym środowiskiem dla szefa niemieckiej dyplomacji jest raczej sterowanie grupą technokratów realizujących konkretne zadania. W związku z tym dobrze się spisuje (co podkreśla większość Niemców) na stanowisku ministra spraw zagranicznych. Inaczej jest jednak w starciu z wyborczą machiną, w której czuje się zagubiony i pozbawiony inicjatywy. W zasadzie wiedziano o tym od dawna, gdy Steinmeier pełnił funkcję szefa urzędu kanclerza za rządów Gerharda Schrödera, a jeszcze wcześniej sprawował ten sam urząd w Dolnej Saksonii również przy boku późniejszego kanclerza.  Jego prawą ręką, a raczej mózgiem kampanii miał być szef SPD Franz Müntefering. Jednak z początkowych planów zbyt wiele nie wyszło. Zarówno Steinmeier jaki i Müntefering nie potrafią stworzyć wyraźnego profilu swojej partii w czasach kryzysu.

Problemem współrządzących obecnie w Niemczech socjaldemokratów jest także, albo przede wszystkim, dwuośrodkowość prowadzenia kampanii wyborczej. Z jednej strony opracowanie planu wiodącego do zwycięstwa spoczywa na barkach strategów z Willi Brand Haus (siedziba SPD), natomiast w ich realizacji znaczny udział ma również Auswärtigesamt. SPD nie potrafi także wyciągnąć korzyści ze współrządzenia Niemcami. Wiele ważnych i trudnych ustaw przeszło dzięki zgodzie wewnątrz wielkiej koalicji (CDU/CSU-SPD), jednak z tego tytułu socjaldemokracja nie odnosi korzyści. W porównaniu z czasami poprzedniej wielkiej koalicji z lat 1966-69, SPD nie potrafi wyróżnić się na tle koalicjanta. Ówczesny sposób promowania Ostpolitik zagwarantował socjaldemokratom rządzenie przez kolejne lata.

Czytaj wiecej »
Kamil Frymark, 03 Aug, 2009 Kategorie: Steinmeier  Seehofer  Niemcy  Merkel  Kampania wyborcza RFN  
Kamil Frymark

Gerhard Schröder nie jest już jedynym przedstawicielem gazowego potentata w Niemczech. Od kilku tygodni podobną funkcję, ale w konkurencyjnym projekcie, pełni były szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer.

Sposób przejścia byłego socjaldemokratycznego kanclerza do rosyjskiego koncernu poddany został znacznej i całkowicie uzasadnionej krytyce. Już przy końcu kadencji mówiono o planach Schrödera i o możliwej pracy dla Gaspromu. Z Fischerem, byłym wicekanclerzem w rządzie Schrödera, sprawa wygląda inaczej.

 

Czytaj wiecej »
Kamil Frymark, 08 Jul, 2009 Kategorie: Niemcy  Nabucco  Fischer  
Kamil Frymark

Im bliżej wyborów tym bardziej kampania prowadzona przez partie polityczne powinna być wyraźniejsza, nadająca dokładny profil ugrupowaniom. W Niemczech tego nie obserwujemy.

„Wahl ohne Kampf" („wybór bez walki", gra słów w języku niemieckim) głosi tygodnik Die Zeit w swoim komentarzu do prowadzonych przedwyborczych zmagań. Wiele w tym racji. Przyczyny rozkładają się na bardzo odczuwalny w RFN kryzys gospodarczy, wspólne rządy wielkiej koalicji (CDU/
CSU-SDP) oraz programowe zbliżanie się obu partii.

Pod koniec czerwca swój pomysł na kolejną kadencję ogłosiła chrześcijańska demokracja. Podczas spotkania w Berlinie próbowali pokazać się jako partia dla wszystkich. Obniżenie podatków dla klasy średniej, wsparcie rodzin dla potencjalnego elektoratu SPD, ekologiczna polityka energetyczna dla sympatyków Zielonych. Nie można przekonywać do siebie wszystkich, jak sugerował sekretarz generalny CDU Pofala. Traci się wtedy wyrazistość i zaciera różnice z politycznymi przeciwnikami. Zarówno CDU jak i SPD chcą przyciągnąć do siebie wyborców z „centrum". Szczególnie niewygodne jest to z pozycji wspólnego rządu.

Czytaj wiecej »
Kamil Frymark, 06 Jul, 2009 Kategorie: RFN  Niemcy  
Kamil Frymark

Polityczny maj zdominowały wybory prezydenckie, dwie konwencje partyjne oraz ratowanie Opla. Przed nami równie ciekawy miesiąc.

Pozycja głowy państwa w ustroju RFN jest czysto reprezentacyjna. Jednak tegoroczne zmagania o ten urząd między obecnym prezydentem Horstem Köhlerem a socjaldemokratyczną kandydatką Gesine Schwan były wyjątkowo emocjonujące. Największe partie widziały w nich rozgrzewkę i sprawdzenie jedności swoich szeregów przed „prawdziwą" kampanią wrześniową. Teoretycznie kandydaci na fotel prezydenta nie prowadzą kampanii wyborczej, jednak i w tym punkcie rok 2009 przejdzie do historii.

Köhler korzystając z lepszej pozycji jako głowa państwa w ostatnich kilku tygodniach odwiedzał wiele miejsc stając po stronie „zwykłych" ludzi, co jest szczególnie dobrze widziane w dobie kryzysu. W swoich wystąpieniach mówiąc o politykach często posługiwał się zwrotem „oni" zamiast „my", podkreślając dystans jaki dzieli go od klasy politycznej. Prezydent dał wyraz swojej aktywności postulując, w ostatnich dniach przed swoją reelekcją, zmianę zasad wyboru głowy państwa przekształcając je w głosowanie bezpośrednie przez obywateli. Obecnie wyboru dokonuje Zgromadzenie Parlamentarne złożone z Bundestagu oraz przedstawicieli delegowanych przez Landy. Pomysł głowy państwa skrytykowała socjaldemokracja oraz większość komentatorów politycznych przypominając, iż wprowadzona sześćdziesiąt lat temu zasada jest jednym z fundamentów niemieckiej Ustawy Zasadniczej.

Czytaj wiecej »
Kamil Frymark, 02 Jun, 2009 Kategorie: Polityka  Niemcy  
Kamil Frymark

W dobie kryzysu Niemcy cieszą się ze swoich sześćdziesięciu lat w sposób szczególny. Z jednej strony w nadchodzący weekend wszyscy będą emocjonować się ostatnią kolejką Bundesligi i zadawać sobie pytanie czy rzeczywiście VFL Wolfsburg zostanie najlepszą niemiecką drużyną, z drugiej będą bawić się przy Bramie Brandenburskiej świętując jubileusz RFN.

 

Ale to nie koniec emocji przypadających na ten weekend. Niektórzy zasiądą przed telewizorami i z uwagą przyjrzą się obradom Zgromadzenia Parlamentarnego. Przedstawiciele świata mediów, sportu, kultury, nauki oraz 612 deputowanych do Bundestagu zadecyduje czy na kolejną kadencję w berlińskim pałacu Bellevue pozostanie kochany przez społeczeństwo (ok. 80 proc. poparcia) obecny prezydent Horst Köhler czy mówiąca płynnie po polsku profesor Gesine Schwan. Teoretycznie obecna głowa państwa ma większe szanse, ale jak pokazuje doświadczenie poprzednich wyborów nie wszyscy delegaci ostatecznie głosują na kandydatów ze swoich partii.

Czytaj wiecej »
Kamil Frymark, 20 May, 2009 Kategorie: Niemcy  Berlin  
Kamil Frymark

Niemiecka Ustawa Zasadnicza obchodzi w tym roku 60-lecie swojego istnienia. Niby rocznica jak każda inna, jednak w świadomości naszych przyjaciół z za Odry jest ona szczególna. W dobie kryzysu i społecznych turbulencji ma przypominać o dobrych momentach w najnowszej historii RFN.

Początek był trudny. Matki i ojcowie niemieckiej „Grundgesetz" działali w ekstremalnych warunkach. Dla większości Niemców jesień 1948 roku kojarzyła się z obawami związanymi z reformą walutową i niepewnością zaopatrzenia na nadchodzącą zimę. Wielu z nich interesowało się politycznymi wydarzeniami w Berlinie, gdzie od kilku miesięcy trwała blokada i wszelkie towary alianci musieli dostarczać za pomocą samolotów ze swoich stref okupacyjnych. Obrady 65 osobowej Rady Parlamentarnej w Akademii Pedagogicznej w Bonn, tymczasowej stolicy nowych Niemiec, interesowały co najwyżej Amerykanów, Brytyjczyków i Francuzów.  

Kim byli twórcy jednej z lepszych, jeżeli nie najlepszej konstytucji państwa niemieckiego w dziejach? Przede wszystkim demokraci i przeciwnicy poprzedniego reżimu, który zmusił ich do emigracji lub zamknął w obozach koncentracyjnych. Tylko niektórzy z nich byli bliżej związani z NSDAP, ale jak przyznaje w swojej książce „Der vermisste Leviathan" Christoph Möller: „Rada Parlamentarna była i tak najbardziej opozycyjnym ze wszystkich ważnych organów ówczesnego państwa niemieckiego." Wśród dostojnych 61 panów, którzy doświadczenia parlamentarne i rządowe zbierali głównie w Republice Weimarskiej lub jeszcze za czasów cesarza jak Adenauer, przewodniczący całego Zgromadzenia, znalazły się cztery kobiety. Helene Wessel, Helene Weber, Friederike Nadig, Elisabeth Selbert patronowały Ustawie Zasadniczej i czuwały by ich prawa zostały w niej zagwarantowane. Wszyscy członkowie Rady zostali wybrani przez swoje Landtagi. Berlin posiadał głos doradczy w procesie kształtowania konstytucji. Wynikało to ze specjalnego statusu miasta jako nie należącego do żadnej strefy okupacyjnej, tylko zarządzanego wspólnie (teoretycznie) przez USA, ZSRR, Wielką Brytanię i Francję.

Czytaj wiecej »
Kamil Frymark, 18 May, 2009 Kategorie: Niemcy  Berlin  
Kamil Frymark Ogłoszenie przez SPD programu wyborczego stanowi najważniejszy punkt kwietniowych zmagań przed wrześniowymi wyborami. Chrześcijańscy demokraci przygotowali półtora kratki papieru, która ma być podstawą kampanii.

 

Obniżenie podatków, wprowadzenie płacy minimalnej dla wszystkich branż w wysokości 7,5 euro za godzinę, wykorzystanie potencjalnych źródeł energii odnawialnej oraz walka z kryzysem to najważniejsze postulaty 59 stronicowej publikacji socjaldemokratów. Zaprezentowanie programu 19 kwietnia było ucieczką do przodu w obliczu niskich notowań zarówno całej SPD jak i kandydata na kanclerza Franka Waltera Steinmeiera. Tekst dotyczący programu.  

Budowanie marki Steinmaiera przed wyborami na YouTube

Czytaj wiecej »
Kamil Frymark, 06 May, 2009 Kategorie: Niemcy  News  Kampania wyborcza  
««  start « poprz. 1 2 3 nast.  » koniec »»
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Blogi psz.pl


Blogowa platforma psz.pl.

Blogi psz.pl (RSS)

Tagi w blogach

Przeszukaj blogi

Lista blogów