Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Blogi psz.pl

Tag >> Putin
Piotr Maciążek

Wybory prezydenckie w Rosji odbędą się w 2012 roku, kto zostanie nowym prezydentem? Dla jednych to pytanie retoryczne, dla innych temat dywagacji. Czy Medwiediew jest jedynie „konstytucyjnym przerywnikiem”, który pozwoli Putinowi ubiegać się o kolejne dwie kadencje? A może jak twierdzi Brzeziński „ma swoje środowisko” i z czasem się usamodzielni?

Określenia Medwiediewa ewoluowały od „namaszczonego przez Putina” i „awatara Putina” do obecnej postaci, którą globalne media określają „tandemem politycznym”.  Dla większości światowej opinii publicznej modernizacja Dmitrija Anatoljewicza to policzek wymierzony budowie mocarstwa opartego na surowcach i gospodarce ekstensywnej (dzieło Putina). Dla większości analityków pochodzenia rosyjskiego to zasłona dymna, która skrywa współpracę obu polityków. Nie bez znaczenia w kwestii „tandemu politycznego” jest na pewno wielki kryzys finansowy, który ogarnął świat. Rosja odczuła, go bardzo boleśnie szczególnie w kwestii cen surowców, które finansowały restitutio imperium zarówno w sensie rezerw walutowych jak i konkretnego wsparcia finansowego dla polityki zagranicznej. Moskwa spadła podczas kryzysu o kilka szczebli w światowej hierarchii, postanowiła więc wprowadzić odgórną rewolucję. Nie jest tajemnicą, że kluczem w całej układance, była Unia Europejska i USA. Świadomie nie użyłem tu słowa Zachód, bo Kreml kierował się raczej teorią Kagana, która przeczy istnieniu takiej struktury. Reset stosunków z Waszyngtonem, był obliczony raczej na dobry pijar, Ameryka jest bowiem przepojona duchem Hobbesa, który światowy chaos poskramia siłą. Zasobna Europa przepojona Kantem lansująca „wieczny pokój”, była idealnym kandydatem, który mógłby sfinansować powrót Rosji na należne jej miejsce w światowej hierarchii. Było tylko jedno „ale”, Bruksela szczodrze obdarowuje pieniędzmi w myśl zasady lepiej stabilizować ni ż wydawać pieniądze na operacje wojskowe, ale żąda w zamian zmian politycznych (przynajmniej wizerunkowych). W tym kontekście Putin musiał doprowadzić do legitymizacji swojej władzy.

Reszty możemy się już tylko domyślać. Czy Medwiediew się usamodzielnił, czy nadal ściśle współpracuje z Putinem nie wiadomo? Pewnych informacji dostarcza nam jednak niedawne Światowe Forum Ekonomiczne w Jarosławiu. Tuż przed jego rozpoczęciem pod koniec sierpnia Putin stwierdził w kontekście wyborów w 2012 roku: „jestem zainteresowany tymi wyborami bardziej niż ktokolwiek inny”, dodał jednak także że „nie chce tego jednak fetyszyzować” . Tydzień później w Soczi powiedział, że „jeszcze nie zdecydował czy będzie kandydować na prezydenta w 2012 roku” dodał także, że „swego czasu prezydent USA Roosevelt został wybrany cztery razy z rzędu, ponieważ nie było to sprzeczne z amerykańską konstytucją. Ani ja, ani prezydent Miedwiediew nie zrobi niczego, co jest sprzeczne z obowiązującym ustawodawstwem w Rosji”. Podczas forum Putin zażartował, że „będzie premierem do 120 roku życia” a prezydent Medwiediew w rozmowie z politologami w ramach forum „ocenił, że modernizacja systemu politycznego powinna się odbywać ostrożnie i stopniowo. Jego zdaniem demokracja parlamentarna byłaby dla Rosji katastrofą.”

Czytaj wiecej »
Piotr Maciążek, 16 Sep, 2010 Kategorie: wybory w Rosji  Putin  Medwiediew  Kreml  
Piotr Maciążek

Czeczeni  powiadają, że to rozgniewany Prometeusz sprowadził ze szczytów Kaukazu ogień na rosyjskie przestrzenie. Inni tak jak szef agroholdinu „Russkoje Mołoko” twierdzą, że to kara za grzechy Rusi i grożą zwolnieniami wszystkim pracownikom żyjącym na „kocią łapę”. Jaki jest prawdziwy powód niewyobrażalnych rozmiarów pożogi, która objęła 856tys km2 największego państwa świata?

Straty rosyjskie już dziś szacuje się na 1% rosyjskiego PKB. Dopełnieniem tragedii staje się panika wywołana artykułem gazety "Komsomolskaja Prawda", która opisała zniknięcie kaszy gryczanej ze sklepowych półek. Jest ona podstawowym składnikiem mniej zamożnej części rosyjskiego społeczeństwa, które doświadcza także dramatycznych wzrostów cen chleba. Sytuacji nie poprawia nawet doraźny zakaz eksportowania płodów rolnych z terenu Rosji.

Głównym problemem pożogi i jej konsekwencji dla gospodarki jest postępująca od dekady centralizacja władzy przez Putina. Faktyczny brak samorządności i nagminne łamanie zasady subsydiarności przynosi tragiczne żniwo, którego nie zasypie 5mld rubli przeznaczonych przez Dumę na odbudowę kraju. Główny winowajca pożogi siada dziś za sterami samolotu gaśniczego zamazując swoją rolę we wprowadzeniu nowego Kodeksu Leśnego w 2007 roku, który zmniejszył liczbę rosyjskich leśniczych z 200 na 50 tysięcy osób. Również prowadzenie rabunkowej polityki osuszania torfowisk, które stanowią istotny surowiec energetyczny jest dziś zbywane milczeniem. Namaszczanie przez Kreml lokalnych liderów powoduje, że przestają się liczyć z interesem lokalnych społeczności a niedawny dobór kandydatów na stanowisko gubernatora Obwodu Kaliningradzkiego jest jedynie wyjątkiem od reguły. Każdy z ubiegających się o to stanowisko polityków jest autochtonem, co może oznaczać ukłon Kremla w stronę miejscowej ludności, która stanowiła trzon sporych demonstracji antyrządowych kilka miesięcy temu. Także rosyjskie służby jak się okazało nie zdały egzaminu podczas walki z pożogą. Przykładem może, być ministerstwo do spraw nadzwyczajnych (istnienie takiego ministerstwa świadczy o specyfice rosyjskiej demokracji), w którym stosunek kadry dowódczej do zwykłych mundurowych jest siedem razy wyższy niż w skorumpowanej armii rosyjskiej.

Czy będziemy świadkami „wyciągnięcia konsekwencji” wobec winnych tej tragedii? Nie sądzę. Postępowanie rosyjskiej Dumy, która zastanawia się nad odgórnym wprowadzeniem ograniczeń marż handlowych w sklepach świadczy o tym, że władza postanowiła kontynuować trend centralizacji władzy i gospodarki za wszelką cenę. Jakie efekty przynosi wprowadzanie odgórnych cen w gospodarce wie każdy ekonomista, ale nie Kreml… Władza nie „wyciągnie konsekwencji” wobec siebie samej, można spodziewać się jedynie dymisji urzędników mniejszej rangi. Kwestia pożogi może stać się jednak kluczowym elementem przyszłej kampanii prezydenckiej. Konsekwentnie uważam, że Medwiediew nie jest awatarem Putina a jego aspiracje polityczne dadzą o sobie znać.

Piotr A. Maciążek

 

Piotr Maciążek, 23 Aug, 2010 Kategorie: Rosja  Putin  pożar  Medwiediew  
Piotr Maciążek

Ostatnie zamachy na Północnym Kaukazie przypomniały opinii publicznej o problemie islamskiego terroryzmu. Czeczenia, Dagestan, Inguszetia to nazwy, które brzmią znajomo choć zakres skojarzeń jakie wywołują u statystycznego Polaka jest dość ubogi i zamyka się właściwie w schemacie zamachowiec- bomba- ofiary. Czasem przebłyski pamięci wydobywają na światło dzienne zapomniane już nazwy takie jak teatr w Dubrowce, szkoła w Biesłanie etc. Geneza tych zjawisk nie jest w Polsce analizowana i zamyka się właściwie w terminologii walk o niepodległość (z rosyjskim okupantem). Tymczasem rzeczywistość znacząco odbiega od naszego wyobrażenia.

Źródło terroryzmu

Mimo ogromu tragedii jaki wiąże się z kaukaskim terroryzmem nie należy zapominać o tym, że jest on świadomie wyolbrzymiany przez władze rosyjskie. Idea walki z terroryzmem podchwycona przez premiera Putina jeszcze w czasach jego prezydentury doskonale zaciemnia obraz rzeczywistej sytuacji na Kaukazie Północnym, który boryka się z biedą, wojennymi zniszczeniami i walkami rodzimych klanów kontrolujących jego poszczególne regiony. Moskwa z lubością przypisuje wszelkie etniczne niepokoje na tym terenie aktom międzynarodowego terroryzmu, zręcznie odwracając wzrok światowej opinii publicznej od rzeczywistego źródła problemu, które tkwi na Kremlu…

W rzeczywistości zjawisko terroryzmu na Kaukazie Północnym nie wynika bezpośrednio z dążeń niepodległościowych jego mieszkańców ani z obecności Rosji na tym terytorium. Miejscowa ludność podbita przez Rosję już w XIX wieku po dekadach oporu zaakceptowała ostatecznie wprowadzaną centralnie modernizację Kaukazu. Budowa dróg, miejsc pracy, oświata i nowinki techniczne jakie dotarły do tego peryferyjnego regionu za pośrednictwem Moskwy z czasem doprowadziły do identyfikacji ludności kaukaskiej z państwem radzieckim. Wszystko zmieniło się wraz z upadkiem ZSRR i chaosem jaki wytworzył się na tym terenie, gdy zabrakło siły zdolnej kontrolować ten obszar.

Czytaj wiecej »
Piotr Maciążek, 24 Jul, 2010 Kategorie: terroryzm  Soczi  Rosja  Putin  Medwiediew  Kaukaz  
Piotr Maciążek

Nie od dziś wiadomo, że grono antychrystów czyha na każde potknięcie matki Rosji. Siły ciemności stają się szczególnie aktywne w momentach trudnych dla świętej Rusi a okres wielkich przemian jakie zapoczątkowało ogłoszenie doktryny Medwiediewa nie jest w tym przypadku wyjątkiem.

Asymetria interesów

Czytaj wiecej »
Piotr Maciążek, 23 Jul, 2010 Kategorie: Umarow  Saakaszwili  Rosja  Rachimow  Putin  Łukaszenka  Doktryna Medwiediewa  
Piotr Maciążek

 Małoruskie złośliwości

We wtorkowym wywiadzie dla CNN Aleksander Łukaszenka stwierdził, że Białoruś „nie zginie” bez pomocy finansowej i gospodarczej ze strony Rosji. „Niezawodni przyjaciele” Łukaszenki tacy jak UE, Ukraina, Wenezuela i Iran wspomogą Mińsk kiedy znajdzie się w potrzebie. Ta potrzeba jak zaznaczył Baćka (tak Białorusini określają swojego prezydenta) jeszcze nie nadeszła, bo Białoruś stoi „normalnie na nogach” także dzięki 20 miliardowej linii kredytowej udzielonej przez Chiny (o penetracji państwa środka na terytorium postradzieckim pisałem tu). Łukaszenka dał do zrozumienia Rosjanom, że ich subsydia mogą być zastąpione dopływem gotówki z innych źródeł takich jak unijne Partnerstwo Wschodnie i Chiny. Także w kwestii surowców strategicznych nieposłuszny satrapa z nad Świsłoczy może liczyć na braterskie relacje z pokrewnymi duszami- Hugo Chavezem i Mahmudem Ahmadineżadem. Białoruski dyktator ostentacyjnie gra Rosjanom na nosie pogarszając wizerunek Moskwy w amerykańskich mediach. Wywiad w CNN jest przecież echem niedawnej wojny gazowej spowodowanej nieuregulowaniem długu wobec Gazpromu (192mln USD). Łukaszenka bezbłędnie rozszyfrował intencje wschodniego sąsiada i stosunkowo nieduże zadłużenie finansowe Białorusi powiązał ze sprawą niedawnych nacisków politycznych Kremla. Odmowa ratyfikacji kodeksu Unii Celnej przez Białoruś (Białoruś+Rosja+Kazachstan) i brak zgody na sprzedaż strategicznych aktywów Biełtransgazu z pewnością zirytowały Moskwę, która postanowiła zadziałać. Niestety „wojna gazowa” okazała się bronią obosieczną, 23 czerwca litewski operator gazowy Lietuvos Dujos poinformował, że o 30% spadł przesył gazu na Litwę i do obwodu kaliningradzkiego… Tym samym środek nacisku jakim było zakręcenie kurka z gazem Ukrainie okazuje się nie skuteczny w przypadku Białorusi, uderza bowiem także w rosyjską eksklawę. Łukaszenka nie próżnuje, w niedawnym obaleniu Bakijewa dostrzegł swój potencjalny los a życzliwa neutralność Moskwy wobec kirgiskiej opozycji przepełniła go niepokojem. W jego opinii Kreml będzie dążył do osadzenia w Mińsku swojego satrapy. Okazją może być przekazanie sukcesji przez Łukaszenkę, do której Baćka powoli przygotowuje naród (pisałem o tym tu). Innowacje promowane przez Kreml jak się okazuje są ciężkostrawnym pokarmem dla dalekich prowincji imperium. Obskurantyzm ostatniego dyktatora Europy to dopiero:

Wierzchołek góry lodowej

Czytaj wiecej »
Piotr Maciążek
Poniższa praca jest uporządkowaniem moich przemyśleń dotyczących Nowej Rosji, która rodzi się na naszych oczach w oparciu o ogłoszoną niedawno "Doktrynę Medwiediewa". Tekst jest właściwie syntezą moich poprzednich felietonów- Piotr Maciążek

 Nowa Rosja

Jeśli ktoś twierdzi, że upadek ZSRR nastąpił w 1991 roku jest w błędzie. ZSRR upada na naszych oczach. Wnuk osobistego kucharza Józefa Stalina zadaje śmiertelny cios rosyjskiej polityce historycznej. Putin destalinizuje polityczną retorykę swojego kraju, oddziela „chwalebną” rolę ZSRR podczas wojny od „niejednoznacznej” roli tego kraju w okresie pojałtańskim. Jego działania pozwolą już wkrótce zjednać sobie Europę, która może ten wizerunek zaakceptować. Oto właśnie upada ZSRR, a rodzi się nowa Rosja. Rosja pragmatyczna, kierująca się swoją racją stanu.

 

Czytaj wiecej »
Piotr Maciążek, 05 Jun, 2010 Kategorie: Putin  Nowa Rosja  Medwiediew  Doktryna Medwiediewa  
Piotr Matyska

Premier Rosyjskiej Federacji Władimir Putin podpisał rozporządzenie No 1555-p zawierające plan rozpoczęcia świadczenia usług w elektrowniczej formie przez urzędy FR.  Według przyjętego dokumentu na portalu gosuslugi.ru do października 2015 Rosjanie będą mogli załatwić 74 sprawy nie ruszając się sprzed komputera.

Jednak nie będzie trzeba tak długo czekać, by móc zobaczyć pierwsze efekty działalności portalu. Przyjęty w rozporządzeniu harmonogram prezentuje się następująco:

  • 15 listopada 2009 ma zostać  uruchomiony  wyżej wspomniany portal, choć według zamieszczonej na stronie prezentacji nastąpi to dopiero ostatniego dnia bieżącego roku (tak, rosyjskie programy państwowe bez poślizgu nie mają racji bytu). Początkowo portal oferować ma jedynie możliwość ściągnięcia i drukowania formularzy w tradycyjnej formie, z którymi petenci będą mogli udać się do odpowiedniego urzędu. 
  • W grudniu 2010 r. powinny zostać udostępnione pierwsze formularze, które będzie można wysłać w formie elektronicznej.  Obywatele również mają otrzymać elektroniczny dostęp do danych statystycznych ROSTATu (odpowiednik naszegi GUSu) i katalogów zbiorów bibliotecznych. 
  • Na początku 2011 r. do powyższej usługi planuje się dodać możliwość obserwacji statusu formularza oraz otrzymywanie odpowiedzi za pośrednictwem portalu lub drogą mailową, o ile w danym przypadku będzie zezwalać na to prawo. 
  • W 2012 Rosjanie będą mogli składać wnioski o wydanie dowodu osobistego i paszportu, zeznanie podatkowe, zarejestrować samochód i przejrzeć wyciąg kar nałożonych na nich przez milicję.

Nie jest to pierwsza próba stworzenia e – administracji w Rosji.  Po raz pierwszy jeszcze nie sprecyzowane plany pojawiły się w państwowym programie „Elektroniczna Rosja 2002 - 2010” podpisanym przez premiera Michała Kasjanowa 12 lutego 2001 r. Jako że urzeczywistnienie pierwszej edycji programu zakończyło się totalnym fiaskiem, 15 sierpnia 2006 r. została zatwierdzona druga wersja programu, przedłużająca go o dwa lata. Nowa edycja zawierała już propozycję stworzenia „systemu jednego okienka”, pozwalałby on obywatelom na załatwienie wszystkich spraw w jednym okienku urzędniczym, urzędy zaś kontaktować miały się ze sobą w formie elektronicznej. Niejako kontynuacją programu „Elektroniczna Rosja 2002 – 2012”, który nadal znajduje się w  powijakach, był program „e-Rząd”. Tu również występowała konkretna propozycja zinformatyzowania kontaktu pomiędzy obywatelem, a państwem (C2G).

Czy nowy plan ma szansę na pomyślny finisz, trudno powiedzieć, gdyż brak jeszcze wielu informacji o technicznej stronie projektu. Harmonogram wydaje się napięty, szczególnie że w urzędach niższego szczebla państwowego brakuje sprzętu (w 2007 r. było 30 komputerów na 100 urzędników), a cała flota komputerowa jest zazwyczaj przestarzała. Sytuacji tej nie sprzyjają przepisy, według których za standard uważa się komputery z procesorem pentium II. Należy jednocześnie pamiętać, że Federacja Rosyjska podjęła decyzję (choć nadal jeszcze nieformalnie) o migracji urzędów na „Wolne Oprogramowanie”. Z jednej strony program przesiadki urzędów i urzędników może być szansą dla regionów na zakup nowego sprzętu, przeszkolenie urzędników, co na pewno odbije się pozytywnie na programie E-administacji, z drugiej strony może przynieść jeszcze większy chaos.

Jednak nie należy popadać w zupełny pesymizm, przez ostatnie lata, w Republice Tatarstanu, znanej z testowania wolnego oprogramowania w szkołach, był prowadzony podobny program. Na jego potrzeby ustawiono specjalne automaty, a wiele rodzin uzyskało na atrakcyjnych warunkach dostęp do internetu, by móc kontaktować się z lokalnymi urzędami. Program w Tatarstanie przyniósł pozytywne efekty, a doświadczenia zdobyte przy jego realizacji na pewno przydadzą się przy wdrażaniu ogólnopaństwowego programu. 

Piotr Matyska, 29 Oct, 2009 Kategorie: Rosja  Putin  program państwowy  administracja  
Marcin Domagała
Dobiegająca końca wizyta prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, przebiega na bardzo wysokim szczeblu. Jest to bowiem wizyta państwowa. Niestety więcej płynie z niej gestów propagandowych, aniżeli zapowiedzi realnych poczynań i skutecznych działań.
Grair Magakian

Pamiętam, kiedy pod koniec 1993 roku powstały pierwsze sądy przysięgłych w Rosji, tliła we mnie jakaś drobna nadzieja, że jednak z demokracji w Rosji za jakiś czas coś pozytywnego wyniknie, bo od 2010 roku miały one obowiązywać nawet w Czeczenii. Wiem, naiwny byłem. Teraz prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew ogłasza z całą powagą, że te namiastki demokracji nie radzą sobie ze sprawiedliwością. Ale ... po kolei.

Prezydent Rosyjskiej Federacji D. Miedwiediew ostatnio jest bardzo - bardzo zaniepokojony wyjątkowo wysokim poziomem korupcji na Północnym Kaukazie! W sumie Pan prezydent jest również zaniepokojony ogólnym stanem korupcji wszędzie w Rosji, ale najbardziej zmartwiony jest akurat tym regionem. Przynajmniej tak podała Państwowa Informacyjno - Analityczna Agencja Wiadomości RIA „Nowosti" 19 sierpnia b.r.

Szczerze mówiąc byłem bardzo zaskoczony: skąd to nagle zainteresowanie korupcją i na dodatek na Północnym Kaukazie. Jakby to dziwnie nie zabrzmiało, w tej materii nie ma nic nadzwyczajnego - na Kaukazie korupcja była odkąd Kaukaz istnieje, jest i będzie aż do końca świata, a nawet o rok dłużej. Jest to nierozłączny element pięknego, dumnego i serdecznego krajobrazu kaukaskiego! I skoro występuje też społeczna aprobata (swoista legitymizacja), to nikt na Kaukazie nie dziwi się z powodu „brania w łapę", lecz z powodu niebrania. Koniec! A tu nie stąd nie zowąd Miediwediew „odkrył", że na Północnym Kaukazie korupcja jest znacznie bardziej rozpowszechniona i zintegrowana w strukturach władzy, niż w innych regionach Rosji. Z tego co wiem, Miedwiediew  parę lat temu przekroczył 40-stkę. Więc powinien jeszcze z czasów ZSRR pamiętać słynne kaukaskie powiedzenie „Bratok, problem nietu" i towarzyszący temu gest ocierania palca wskazującego z kciukiem - znak pieniądza. Walka z łapówkarstwem (na miejscu to się nazywa jedynie „załatwianie") na całym Kaukazie, jest po prostu walką z wiatrakami, bo sama korupcja przekracza wszelkie granice. Aby dostać stanowisko skorumpowanego urzędnika, trzeba skorumpować wyżej stojącego, by móc potem samemu mieć dostęp do źródeł brania. To jest po prostu walka miedzy urzędnikami i przedstawicielami różnych instytucji: kto więcej zgarnie pieniędzy jako łapówkę (nazywają to również bakszyszem lub magaryczem) albo jako procent od kwoty inwestycji ze środków publicznych.

Czytaj wiecej »
Grair Magakian, 30 Aug, 2009 Kategorie: sąd przysięgłych  Putin  Moskwa  Miedwiediew  Korupcja  Kaukaz  islam  demokracja  Bieda  
Piotr Matyska

Wprowadzenie wolnego oprogramowania w szkołach i administracji Rosji, może odegrać w przyszłości niebagatelne znaczenie, gdyż nie jest to jedynie zmiana o charakterze jednowymiarowym – wymiana oprogramowania na legalne, oraz ujednolicenie i unowocześnienie. W kontekście działań podejmowanych w całej sferze informatyczno – komunikacyjnej wpisuję się on w strategię wyznaczoną przez Władimira Putina, która ma na celu dysertyfikacjię eksportu, obecnie opierającego się w znacznej mierze na surowcach. 

Czytaj wiecej »
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Blogi psz.pl


Blogowa platforma psz.pl.

Blogi psz.pl (RSS)

Tagi w blogach

Przeszukaj blogi

Lista blogów