O Radovanie, który mimo sukcesu wciąż kręci nosem, o Stjepanie, który wygłasza mądrości sam nie czyniąc za wiele i o Vuku, co to Serbię do unijnej poczekalni chce zgłosić jeszcze w tym roku, czyli o Bałkanach słów kilka.
Wybredny Radovan
Coś, co jeszcze niedawno przez haskich sędziów było stanowczo odrzucane, dziś stało się faktem. Proces Radovana Karadžicia został oficjalnie odroczony i ma wystartować ponownie w marcu 2010 roku. Były przywódca bośniackich Serbów, oskarżany m.in. o ludobójstwo, nie stawiał się do tej pory na kolejnych rozprawach (proces ruszył 26 października). Pojawił się dopiero dziś (05.11), aby zakomunikować, że nadal posiada zbyt mało czasu na przygotowanie swojej obrony. Trybunał haski wobec oporu oskarżonego postanowił znaleźć wyjście z tej sytuacji i owszem, dał Karadžiciowi czas do marca przyszłego roku, jednocześnie przydzielając mu obrońcę z urzędu (Karadžić deklaruje chęć bronienia się samemu), co niewątpliwie pozwoli na upłynnienie procesu nawet w przypadku nieobecności oskarżonego.
Czytaj wiecej »