
W Czerwcu wpadła mi w rękę polska nowość na rynku księgarskim wydawnictwa Świat Książki o wymownym tytule „Zbigniew Brzeziński”. Pozycja jest częścią serii autorytety, o której mam bardzo dobre mniemanie (czytałem m.in. wywiad rzekę z profesorem Bartoszewskim oraz fragmentarycznie biografię Giedroycia) a napisał ją amerykański historyk pracujący na Uniwersytecie Jagiellońskim- Patrick Vaughan.
Pierwsze spostrzeżenia
Książkę czyta się wyśmienicie a tło polityczne barwnego życia Brzezińskiego (o którym pisałem tu) to wykład najnowszej historii powszechnej w przystępnej formie. Vaughan nie tylko bawi, ale i uczy, sypie anegdotami jak z rękawa, ale pokazuje też surowe oblicze Brzezińskiego, który wykreował swoimi seminariami takie postacie jak Madeleine Albright. Wielkie wrażenie na czytelniku robi środowisko harvardzkie lat 50tych oraz koledzy uniwersyteccy Brzezińskiego, z których prawie każdy stał się sławny i wpływowy. Mamy więc w książce wtrącenia Huntingtona, Kissingera i wielu innych. Świetna szata językowa i liczne cytaty zaczerpnięte z otoczenia Brzezińskiego składają się na obraz człowieka, który za cel swojego życia postawił sobie oswobodzenie Polski spod komunistycznego jarzma realizując go krok po kroku. Od Harvardu, na którym bezustannie tłumaczył, że jego imię „należy wymawiać z-BIG-nev” a „wymowa nazwiska zbliżona jest do breh-ZHIN-ski”, po Uniwersytet Columbia i karierę doradcy politycznego zwieńczoną u boku prezydenta Jimmiego Cartera.
Czytaj wiecej »
W październiku w stolicy Mołdowy Kiszyniowie odbędzie się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Wspólnoty Niepodległych Państw. Portal Siteua.org oraz Versii.com podają szereg poważnych spraw, które zostaną przedyskutowane. Ministrowie będą w szczególności obradować jak najlepiej współpracować miedzy sobą w sferze punktów kontroli granicznej z państwami nie należącymi do WNP itd.
Po co ten pośpieszny szczyt? Jest to zdumiewająco szybka reakcja Moskwy na wyjście Gruzji z WNP, czy po prostu chęć reanimacji już od dawna nieistniejącego stworu pod tytułem WNP?
Każdy nawet dureń wie, iż WNP jest fikcją, bezsensowną organizacją towarzyskich spotkań przywódców państw członkowskich, gdzie można w gruncie rzeczy podjąć dosłownie każdą uchwałę, bo ... i tak nie zostanie wdrożona. Innymi słowy jest to jedynie dziwne mamidło Moskwy z zamiarem zjednoczenia wokół siebie byłych republik Związku Radzieckiego. I mimo faktu, iż Rosja robi bardzo dobrą minę do bardzo złej gry, jeśli chodzi o wystąpienie Gruzji z WNP, to zostaje przyjąć pierwszą hipotezę.
Czytaj wiecej »