Jestem z natury człowiekiem nieśmiałym, poważnie! nie piszę tego, aby zrobić wrażenie propagandowe na blogu, , wykazując, że jest jeszcze zdrowy rozsądek na blogu opróćż propagandy partyjno-ideologicznej.
Nie wiem czy IPN należy zlikwidować, wszak utworzono go z różnych instytucji historycznych dobrze służących. Może należy zmienić program i kierownictwo, na historyka rzecz jasna. Oczywiście lustracja w 2005 r. została wykorzystana w budownictwie IV RP, która jednak upadła. Nadal się ją propaguje, ale horyzont historyczny skrócił się jakby, TW już nikogo nie chwyta za serce. Tamten artykuł DP nie miałby dzisiaj większego sensu. Na szczęście temat się zdezaktualizował.
Historycy na rządowych posadach to zupełnie inna historia. Faktycznie tak się w PRL podziało w ostatnich latach jej przydługiej agonii, że kto miał opozycyjnego ducha ten walił na studia historyczne. W normalnym kraju w rządzie dominują prawnicy, ew. ekonomiści, ale reguły nie ma. Budowanie teorii o nieprzygotowaniu historyków do rządzenia, czy o potrzebia dyplomów, ukończenia jakichś wybitnych szkół jest jajcarstwem, niczym więcej.