Czy prawo uczniów do okazywania swoich uczuć religijnych w szkole dotyczy wszystkich w takim samym stopniu? Jak połączyć wymagania muzułmanów z niemieckim prawem gwarantującym rozdział państwa od kościoła? W tym tygodniu na te pytania spróbuje odpowiedzieć sąd.
Berlińską dzielnicę Gesundbrunnen od wielu lat zamieszkują w znacznym stopniu imigranci, bądź osoby, których rodzice pochodzili z Turcji, Rosji czy krajów bałkańskich. W tamtejszych szkołach odsetek uczniów z pochodzeniem migracyjnym jest większy niż w pozostałych dzielnicach. Tworzy to nowe sytuacje, z którymi Niemcy wcześniej nie musieli się konfrontować.
W listopadowe południe 2007 roku w gimnazjum Diesterweg, dyrektorka placówki Brigitte Burchardt, zauważyła jak na jednym z korytarzy ośmioro uczniów modli się na prowizorycznych dywanach głowami zwróconymi w stronę Mekki. Dookoła grupki modlących stała przypatrująca się uczniowska gawiedź. Po kilkuminutowej modlitwie nauczycielka zabroniła dalszych takich praktyk na terenie szkoły. W następnych dniach na lekcjach poruszano temat rozdziału państwa od kościoła.
Czytaj wiecej »