Sojusz z Zachodem
Dekadę temu Zbigniew Brzeziński zapowiedział, że jedyną szansą dla Rosji jest jej zbliżenie z Zachodem. Odtrącenie Zachodu, byłoby równoznaczne z „fatalizmem [rosyjskiej] antyzachodniej sytuacji geopolitycznej” i właśnie dlatego zbliżenie niedawnych adwersarzy w obliczu wzrastającego potencjału Chindii jest nieuniknione. Ten wątek futurologii politycznej jest dziś powszechnie znany dzięki zręcznym działaniom prezydenta Medwiediewa, który z modernizacji i zbliżenia ze światem Zachodu uczynił priorytet rosyjskiej polityki. Realne działania Kremla nie pokrywają się jednak z tezą Brzezińskiego, który stawiał ewentualnemu ociepleniu relacji Rosja- Zachód kilka warunków. Wyzbycie się imperializmu przez Moskwę i demokratyzacja, bez której modernizacja to jedynie karykaturalne innowacje jakie miały w Rosji miejsce w epoce Piotra Wielkiego i Józefa Stalina to najważniejsze z warunków Brzezińskiego. De facto oznacza to upodobnienie się Federacji do zachodniego wzorca, jest ono według Zbiga nieuniknione w obliczu braku wiary Zachodu „w zdolność Rosji do odbudowy imperium” oraz „chińską konkurencję” na terenie rosyjskiego dalekiego wschodu.
Czytaj wiecej »