Dopuszczając opozycję do udziału w rządzie Robert Mugabe próbuje zrealizować w Zimbabwe ten sam cel co polscy komuniści w 1989 roku. Obarczyć opozycję ciężarem walki z kryzysem, zatrzymując samemu pełnię władzy.
Po niemal pięciu latach dobiegła końca trawiąca Demokratyczną Republikę Kongo rebelia generała Nkundy. Jego zwycięstwa i upadek były spektakularne, lecz właśnie to najlepiej pokazuje że Nkunda był tylko marionetką, którą w odpowiednim momencie zdjęto ze sceny.
Ludziom potępiającym Izrael za naloty na Strefę Gazy radziłbym, choć na moment wczuć się sytuację mieszkańców izraelskich miast bez przerwy ostrzeliwanych rakietami Hamasu. Na Bliskim Wschodzie toczy się wojna, w której Izrael i tak zachowywał podziwu godną wstrzemięźliwość.
Bez względu na to, czy zapowiedź wycofania etiopskich wojsk z Somalii okaże się prawdziwa, już teraz widać, że ta nieszczęsna interwencja jest największą klęską w tak zwanej „wojnie z terroryzmem”.

Trzydziestoletnie rządy Teodoro Obiang Nguemy to spełnienie snu każdego dyktatora – mały kraik do niepodzielnego władania, dużo zysków z ropy i absolutny święty spokój.
Prezydent Thabo Mbeki, lew salonowy i mistrz intrygi, po wielu latach sukcesów w końcu zaplątał się we własne sidła. Teraz wszyscy zadają sobie pytanie do jakiego stopnia jego upadek zmieni RPA?