Agaton Rwasa, lider Narodowych Sił Wyzwoleńczych (FNL), uroczyście złożył w sobotę swą broń. To najbardziej symboliczny moment rozpoczętego miesiąc temu procesu rozbrajania tej ostatniej aktywnie działającej w Burundi organizacji rebelianckiej.
Amerykańscy komandosi uwolnili w niedzielę wieczorem kapitana Richarda Phillipsa, przetrzymywanego od czterech dni przez somalijskich piratów. Kilka dni wcześniej podobną, choć nie tak udaną, akcję przeprowadziły w Zatoce Adeńskiej francuskie siły specjalne.

Specjalny Trybunał ds. Sierra Leone skazał w środę trzech przywódców rebelianckiego Zjednoczonego Frontu Rewolucyjnego (RUF) na kary wieloletniego więzienia. Odpowiedzą oni w ten sposób za szereg zbrodni popełnionych w trakcie wojny domowej w latach 1991 - 2002.
Załoga duńskiego kontenerowca „Maersk Alabama” zdołała w środę odbić swój statek z rąk somalijskich piratów. W rękach porywaczy znajduje się jednak Richard Phillips – kapitan feralnego statku.

Erytrea zignorowała styczniowe ultimatum Rady Bezpieczeństwa ONZ, w którym nakazano jej wycofanie wojsk ze spornych wzgórz Ras Doumeira na pograniczu z Dżibuti. Władze w Asmarze nie podjęły również zalecanego przez ONZ dialogu z sąsiadem.
Somalijscy piraci porwali w środę duński kontenerowiec „Maersk Alabama” z ok. 20 obywatelami USA na pokładzie. W ostatnich dniach w ich rękach znalazło się jeszcze pięć innych statków.

Rebelianci z plemienia Tuaregów są gotowi zawrzeć pokój z rządem Nigru. Ogłosili to po dwudniowych rozmowach pokojowych, odbywających się przy mediacji libijskiego dyktatora, Muammara Kaddafiego.
Minister sprawiedliwości Kenii Martha Karua ogłosiła w poniedziałek rezygnację ze stanowiska. To ponowny kryzys na łamach rządu jedności, którego powołanie wymuszone przez społeczność międzynarodową zakończyło krwawą falę przemocy z przełomu 2007 i 2008 roku.

Południowoafrykańska prokuratura umorzyła w poniedziałek postępowanie w sprawie korupcyjnych zarzutów wobec Jacoba Zumy, przywódcy rządzącego Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC). To koniec ciągnącej się od 2005 r. sprawy, która wstrząsnęła sceną polityczną RPA.
Ruch Wyzwolenia Delty Nigru (MEND) odrzucił w piątek zasugerowaną przez prezydenta Umaru Yar'Aduę możliwość udzielenia amnestii jego bojownikom.