Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

"Dla naszych kontaktów nie ma już potencjału wzrostu" - J. Reyels, ambasada Niemiec


11 czerwiec 2007
A A A

W trakcie swego wykładu powiedział pan, iż stosunki pomiędzy społeczeństwem polskim a społeczeństwem niemieckim są lepsze niż stosunki pomiędzy naszymi rządami. Pojawiają się jednak głosy, iż prawdziwe pojednanie polsko-niemieckie jeszcze nie nastąpiło…

Moje doświadczenia są zupełnie inne. Zawsze kiedy spotykam się z ludźmi w Polsce reakcje są bardzo pozytywne. Wystarczy też spojrzeć na statystyki – ile porozumień o partnerstwie zawarto pomiędzy niemieckimi i polskimi miastami, jak intensywnie przebiega wymiana młodzieży, ile jest wspólnych inicjatyw. Widać po nich, że kontakty między Polakami a Niemcami są tak intensywne, że trudno sobie wyobrazić by mogły się one rozwinąć jeszcze bardziej. Tak bliskie kontakty jak z Polską, Niemcy utrzymują jeszcze tylko z Francją. Na poziomie społeczeństw, z żadnymi innymi krajami nie utrzymujemy tak intensywnych kontaktów. Zawsze jest tak, że wszyscy Niemcy, którzy już mieli kontakt z Polakami odnoszą bardzo dobre wrażenie.

Polska nie ma jednak ostatnio zbyt dobrej prasy w niemieckich mediach.

Niemieccy dziennikarze krytykują polski rząd, a nie naród Polski. Zresztą wiele polskich gazet też pisze bardzo krytycznie o rządzie Kaczyńskich.

Czy pana zdaniem istnieje w Niemczech jakieś większe zainteresowanie Polską, Europą Środkowo-Wschodnią, czy może raczej statystyczny Niemiec pozostaje wobec nich zupełnie obojętny?

Wielu ludzi w Niemczech jest świadomych, ze Polska bardzo szybko się rozwija, że jest to kraj w którym ludzie pracują intensywnie nad jego modernizacją. To zwiększa zainteresowanie Polską – zainteresowanie nie tylko jej gospodarką ale i kulturą. W Berlinie odbywała się niedawno wystawa polskiego designu pod nazwą „Made in Poland”. W Warszawie przebywa natomiast słynny niemiecki reżyser René Pollesch, który w Teatrze Rozmaitości pracował z polskimi aktorami nad wspólną sztuką teatralną. Jak widać to zainteresowanie jednak występuje.

Jednak Niemcy wciąż nie należą do najbardziej lubianych przez Polaków narodów, chociażby w porównaniu z Amerykanami. Prawie milion Polaków z kolei, wyjechało w ostatnich latach pracować do W. Brytanii i Irlandii a nie do Niemiec…

Jeśli chodzi o ta drugą sprawę to nawet Niemcy wyjeżdżają często aby pracować w W. Brytanii. Tam po prostu są lepsze ku temu warunki. Ja osobiście nie wierzę zbytnio w te wszystkie statystyki na temat tego, który naród jest lubiany mniej a który bardziej. Nie mają one raczej wiele wspólnego z rzeczywistością. Inna sprawa, że często zresztą mniej lubimy tych, których znamy najlepiej.

Rozmawiali: Maciej Konarski i Filip Topolewski