Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Anna Radłowska: W poszukiwaniu pomysłu na polską rację stanu Drukuj Email
( 7 głosów)




Anna Radłowska   
04.04.2008.
 1 2 >>>
Od czasu wypełnienia wszystkich z wyznaczonych w 1989 r. priorytetów polskiej polityki zagranicznej, nie udało się stworzyć nowej wizji realizacji polskiej racji stanu. Bez wątpienia utrudnia to Polsce efektywne i skuteczne funkcjonowanie na arenie międzynarodowej.
REKLAMA
Zmienić niezmienne? 

 

Każde państwo w swoim działaniu i aktywności na arenie międzynarodowej kieruje się racją stanu, wyrażającą jego naczelny interes. W przypadku wszystkich państw zasadnicze elementy raison d'état pozostają niezmienne- nadrzędnym interesem jest bowiem zawsze zagwarantowanie bezpieczeństwa, integralności terytorialnej, niezależności i suwerenności oraz możliwości rozwoju we wszystkich dziedzinach. Różnice w rozumieniu racji stanu związane są przede wszystkim z określeniem ważności tych elementów w danej sytuacji. Elementy te są oczywiście od siebie wzajemnie zależne i w dążeniu do realizacji racji stanu nie można wykluczyć któregokolwiek z nich. Państwa określają jednak, który z nich w konkretnych okolicznościach jest pilniejszy do zrealizowania, lub którego realizacja warunkuje w większym stopniu realizację pozostałych. Na przykład w polskiej polityce zagranicznej w okresie 1989- 2004 widać, że zapewnienie bezpieczeństwa było w pewnym sensie priorytetowe względem rozwoju.

 

Na odmienność racji stanu wpływa także konkretna wizja jej urzeczywistnienia, wpisana w cele priorytetowe polityki zagranicznej. Każde państwo w inny sposób wyznacza drogi, sposoby i metody realizacji swojej raison d'état. Poprzez sprecyzowanie swoich priorytetów, każdy kraj określa, co zamierza zrobić i jak widzi swoje miejsce na arenie międzynarodowej obecnie oraz w dłuższej perspektywie - za lat pięć, dziesięć czy piętnaście.

Konsekwencje braku pomysłów 

Za sprawą wejścia Polski do Unii Europejskiej w maju 2004 r. zrealizowany został ostatni z wytyczonych po 1989 roku celów strategicznych polskiej polityki zagranicznej. Poprzez wypełnienie kolejnych priorytetów, wyznaczonych w niepewnej, postzimnowojennej rzeczywistości, Rzeczpospolita Polska chciała potwierdzić swoją suwerenność i niezależność, zapewnić sobie bezpieczeństwo i możliwość rozwoju. Drogą do osiągnięcia tych celów miała być, zgodnie zaakceptowana przez wszystkie formacje działające na polskiej arenie politycznej „odbudowa suwerenności, normalizacja stosunków z sąsiadami, rozwój współpracy regionalnej, zagwarantowanie bezpieczeństwa przez integrację z NATO, zapewnienie rozwoju i dobrobytu przez członkostwo w Unii Europejskiej”. [1] Wraz z członkostwem w Unii Europejskiej i urzeczywistnieniem wszystkich celów, pojawiła się potrzeba sformułowania nowych wytycznych.

 

Niestety, po 2004 roku nie udało się stworzyć jasnej, kompleksowej wizji polskiej polityki zagranicznej. Pojawiły się raczej pewne luźne pomysły szeregowane ze względu na znaczenie w różny sposób. Na domiar złego, nie udało się uzyskać ogólnopartyjnej, czy może raczej ponadpartyjnej zgody na ich realizację. Tymczasem, jako, że przygotowywanie wizji rozwoju Polski na najbliższych kilkanaście lat leży we wspólnym interesie, musi być wspólnie ustalone przez wszystkich za zgodą wszystkich. W związku z tym, wydaje się, iż podstawowy problem współczesnej polskiej polityki zagranicznej nie jest związany z brakiem pomysłów, lecz raczej z brakiem zgody co do ich znaczenia, brakiem jasno sprecyzowanych metod ich osiągania a także niespójnością założeń z rzeczywiście prowadzoną polityką. Dla przykładu samo stwierdzenie, że Niemcy i Francja są naszymi strategicznymi partnerami nic nie znaczy, jeżeli nie jest poparte zintensyfikowaniem stosunków z tymi państwami, poprzez wykorzystanie dostępnych instrumentów współpracy, na przykład Trójkąta Weimarskiego.

 

Na domiar złego, polską politykę zagraniczną cechuje kolejna destrukcyjna własność, nasilająca się w szczególnym stopniu w ostatnim okresie- umiędzynarodawianie spraw wewnętrznych, a może raczej uwewnętrznienie spraw międzynarodowych. Spory wewnętrzne przenoszone są na arenę międzynarodową, co zmniejsza naszą wiarygodność jako potencjalnego partnera, a często prowadzi po prostu do ośmieszenia. Z tego punktu widzenia, całkowicie niepoważnym działaniem jest na przykład wstępne wyrażenie zgody na przyjęcie pewnych ustaleń, a potem wywoływanie wątpliwości co do ich akceptacji i woli realizacji (tak jak dzieje się teraz w przypadku traktatu lizbońskiego). Polskiej racji stanu nie służy również otwarte kontestowanie na forach międzynarodowych sposobu prowadzenia polityki zagranicznej przez oponentów politycznych. W związku z nieustaleniem kierunków działań i stanowiska Polski na arenie międzynarodowej, dochodzi do niespójnych, a nawet sprzecznych działań polskich władz oraz przyjmowania odmiennego stanowiska w tych samych sprawach.

 

Sytuację dodatkowo komplikuje zapisany w naszej konstytucji niejasny podział uprawnień między premierem i prezydentem w sferze polityki zagranicznej. Pozostawia on, jak pokazuje praktyka, stanowczo zbyt szerokie pole do interpretacji. W efekcie, Polska bywa traktowana przez pozostałych uczestników stosunków międzynarodowych jako nie do końca przewidywalny partner, a polska polityka zagraniczna wydaje się być prowadzona bez pomysłu czy szerszej wizji tego, jakie miejsce chcielibyśmy zająć na arenie europejskiej i światowej w perspektywie kilkunastu najbliższych lat.

Dla chcącego nic trudnego? 

Poprzez „poszukiwanie pomysłu na polską rację stanu” nie chcę nawoływać do dążenia do zmiany naczelnego interesu państwa, lecz do precyzyjnego wyznaczenia priorytetów polityki zagranicznej i określenia dróg ich osiągnięcia. W ich formułowaniu należy kierować się różnymi przesłankami. Przede wszystkim, co już wcześniej zaznaczyłam, cele muszą być ponadpartyjnie uzgodnione i zaakceptowane. Zestaw priorytetów powinien zostać wyznaczony w jasny i czytelny sposób, a następnie powinna zostać ustalona hierarchia ważności w realizacji wytyczonych celów w określonym okresie, w oparciu o analizę sytuacji międzynarodowej oraz potencjalnych kierunków jej rozwoju. Interes kraju musi być analizowany w trzech perspektywach czasowych- krótkookresowej, średniookresowej i długookresowej. Cele muszą odnosić się także do różnych wymiarów terytorialnych- należy określić miejsce Polski na świecie, w Europie, w regionie oraz w stosunkach z sąsiadami.

 

Przed Polską stoi obecnie wiele możliwości zagwarantowania realizacji polskiej racji stanu. Priorytety polskiej polityki zagranicznej można spróbować wyznaczyć a następnie pogrupować w oparciu o dwa przykładowe wymiary. Pierwszym z nich mógłby być wymiar „ideologiczny”. Jego realizacja służyć będzie przede wszystkim określeniu roli i pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Rzeczpospolita Polska jest państwem „średnim”, zarówno pod względem powierzchni czy ludności (w odniesieniu do pozostałych państw europejskich), jak i potencjału gospodarczego (w kontekście globalnym). W związku z tym ma trudności z właściwym określeniem zajmowanej przez siebie pozycji, a co za tym idzie roli, jaką powinna odgrywać. Przejawiamy ambicje godne państwa dużego, mocarstwa na skalę przynajmniej regionalną, lecz na swoje nieszczęście nie mamy takich możliwości.

 

Jedną z ról, którą jesteśmy w stanie przyjąć i która zaspokajałaby nasze ambicje oraz wyznaczała szczególne miejsce na arenie międzynarodowej, jest aktywne wspieranie procesów transformacji demokratycznej, oraz promocja praw człowieka. Pełnienie takiej roli związane jest z naszymi doświadczeniami- aktywną, wieloletnią walką o wolność, demokrację i suwerenność, udaną transformacją polityczną i gospodarczą, dotychczasową aktywnością na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, czy też znaczącym udziałem w procesie KBWE/OBWE. Wszystko to daje nam podstawy do zaangażowania się i aktywnego wspierania praworządności, demokracji i praw człowieka nie tylko w Europie (np. na Białorusi), lecz także na całym świecie, poprzez konkretne programy i działania, w ramach organizacji takich jak OBWE, ONZ czy UE. Przygotowanie konkretnej wizji realizacji celów w ramach tego wymiaru wymagać będzie znacznej staranności. Należy dokładnie przemyśleć i przygotować wizję promocji tych wartości, tak by robić to w sposób pokojowy, z poszanowaniem odrębności kulturowej poszczególnych narodów i państw, a przede wszystkim, by nie dać się pod przykrywką pięknych, szlachetnych idei wmanewrować w kolejny Irak.

 

Drugim potencjalnym wymiarem priorytetów polskiej polityki zagranicznej jest wymiar „pragmatyczny”. Wyznaczenie i realizacja celów w tym przypadku ma służyć wszechstronnemu rozwojowi naszego kraju oraz zapewnieniu bezpieczeństwa w nowych warunkach międzynarodowych. Aby to osiągnąć, po pierwsze należy skoncentrować się na szeroko rozumianej promocji naszego kraju. Przede wszystkim- promocja Polski jako marki. Wiąże się z tym opracowanie profesjonalnej, kompleksowej kampanii reklamowej, skierowanej do dwóch podstawowych grup odbiorców- inwestorów i turystów. W takiej kampanii Polska powinna zostać zaprezentowana jako kraj energicznej polityki i dynamicznie rozwijającej się gospodarki, fascynującej kultury i poruszających dziejów, a przede wszystkim milionów młodych ludzi dynamicznych, dobrze wykształconych i otwartych na dzisiejszy świat”. [2] Z kampanią powinny być sprzężone działania informacyjne i promocyjne prowadzone za pośrednictwem polskich placówek dyplomatycznych. Kolejnym działaniem o charakterze promocyjnym powinno być wspieranie naszych kandydatów, często wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach, do piastowania rozmaitych funkcji w ramach organów organizacji międzyrządowych i międzynarodowych.

 

Dodatkowo, powinniśmy aktywnie starać się o organizację wielkich imprez o zasięgu ogólnoświatowym lub ogólnoeuropejskim, już na poziomie starań pokazując naszą determinację i gotowość do ich organizacji, poparte konkretnymi działaniami. Przyznanie Polsce i Ukrainie prawa do organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku jest bez wątpienia sukcesem, lecz jak na razie stan i tempo naszych przygotowań nie wskazują, że jesteśmy gotowi do organizacji tak wielkiego przedsięwzięcia. Jest to unikalna szansa na to, by udowodnić Europie i całemu światu, na jak wiele nas stać. Jak na razie, niestety, szansę tą koncertowo marnujemy i jesteśmy na jak najlepszej drodze do kompromitacji.



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Polska  
Inne:  Polska polityka zagraniczna  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny