|
Jeszcze nie tak dawno światu wystarczał parasol ochronny NATO i misje ONZ. Dzisiaj skonsolidowana UE buduje i sukcesywnie wzmacnia tożsamość bezpieczeństwa i obrony, by w ten sposób reagować na konflikty nie tylko w swoim najbliższym otoczeniu, ale również na całym świecie. Polityczny paradoks, kompleks niezaspokojonych ambicji czy racjonalna odpowiedź globalnego gracza na problemy państw rozwijających się i konflikty lokalne? Zobacz (obecnie trwające operacje): Misje UE na Bałkanach
Misje UE na Bliskim Wschodzie
Misje UE w Afryce
Misje UE w Azji
REKLAMA
Strona 3 z 3 "Konflikty też się doskonalą" Do rozwiązania wciąż pozostaje wiele problemów techniczno–kadrowych - UE powinna dążyć do ujednolicenia personelu misji choćby pod względem szkolenia policji oraz uzupełnić braki zarówno te jakościowe jak i ilościowe (niedobór sędziów i prokuratorów, personelu więziennego, oficerów policji oraz oficerów służby granicznej), dążąc przy tym do zwiększenia swego potencjału wojskowego. Jak przekonuje dr Zając „należy rozwijać zdolności policyjno-doradcze, stworzyć własny transport lotniczy na długie dystanse, wzmocnić własną bazę w postaci przemysłu zbrojeniowego, wzmocnić istniejące w Torrejón pod Madrytem Centrum Satelitarne UE, stworzyć wspólne siły żandarmerii, jako uzupełnienie jej zdolności policyjnych, a także rozważyć powrót do zapowiadanego jeszcze przez UZE na początku lat 90. stworzenia Akademii Bezpieczeństwa”. Braki dostrzega również prof. Zięba: „Jeśli chodzi o program EPBiO to zadania European Headline Goal [red.: Europejski Cel Operacyjny] nie zostały jeszcze osiągnięte, dlatego w 2004 r. sformułowano nowy cel operacyjny na 2010 r. Jeśli chodzi o operacje cywilne, tzn. głównie policyjne, to przyjęto, że ta zdolność zostanie osiągnięta w 2008 r. No ale konflikty też się doskonalą – powstają nowe wyzwania”. Bardziej sceptyczny w ocenie Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony pozostaje prof. Kubiak: „Ja bym powiedział tak – bez misji petersberskich byłoby jeszcze gorzej. Niewątpliwie jest to rodzaj, nazwijmy to ‘,międzynarodowego charity’, działalności humanitarnej. Jednak proszę zwrócić uwagę, że Europa wbrew pozorom wcale nie jest tak chętna, by tak jak to deklarowano, rozwiązywać problemy tam, gdzie się one pojawiają” - zwracając uwagę, że nadal są to działania „ściśle limitowane pod względem mandatu, zakresu zadań, czasu trwania”. Militarnie UE nadal nie jest potęga i chyba nie do końca o to chodzi. Francuski prezydent Francois Miterrand powiedział kiedyś, że wspólnoty europejskie to „gospodarczy gigant”, ale polityczny karzeł. Można a nawet trzeba polemizować, bo argumenty istnieją po obu stronach. Tymczasem siłą sprawczą pozostają państwa członkowskie UE i to od nich zależy czy wyjdzie ona jako całość…obronną ręką? Autorzy: Emilia Brzdąkiewicz, Magdalena Kęsy, Anna Jórasz, Ewelina Miklas Bibliografia: • Ryszard Zięba, „Europejska polityka bezpieczeństwa i obrony” • Jacek Barcik, „Europejska polityka bezpieczeństwa i obrony : aspekty prawne i polityczne” • Irma Słomczyńska. „Europejska polityka bezpieczeństwa i obrony : uwarunkowania, struktury, funkcjonowanie” • Andrzej Demkowicz, „Integracja Europy Zachodniej w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony : od EWO do WEPBiO” • Małgorzata Jankowska, „Operacje europejskiej polityki bezpieczeństwa i obronności : problemy współpracy cywilno-wojskowej” • www.consilium.europa.eu
|