Dziennik/ I po alarmie, wyciek z reaktora opanowany
-
EB
Komisja Europejska odwołała alarm, jaki ogłosiła po wycieku z reaktora w elektrowni atomowej w Słowenii. Awarii uległa elektrownia w miejscowości Krszko (Krśko) na południu kraju. Jest oddalona od polskiej granicy o ledwie 460 kilometrów. Prawie tyle samo co Czarnobyl, leżący 430 km od Polski. Sztab kryzysowy MSWiA uspokaja: w naszym kraju nie odnotowano wzrostu promieniowania. Jesteśmy bezpieczni.
Słowenia poinformowała Komisję Europejską, że z systemu chłodzenia elektrowni atomowej wyciekło ok. 2,5 metra sześciennego chłodziwa - dowiedział się dziennik.pl w sztabie kryzysowym MSWiA. Eksperci uspokajają, że stało się to w obiegu zamkniętym. W środę po południu skażony płyn wyciekł na izolowaną posadzkę, po czym ściekł do zbiorników zbudowanych specjalnie na wypadek awarii. Wszystko odbyło się w szczelnie zamkniętych, odizolowanych pomieszczeniach.
Czytaj więcej w Dzienniku


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy