Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Artur Niedźwiecki: Opcja atlantycka w polskiej polityce zagranicznej po wyborach w 2007 r. Drukuj Email
( 6 głosów)




Artur Niedźwiecki   
19.07.2008.
 1 2 3 >>>
Wybory parlamentarne w Polsce w 2007 r. miały doprowadzić do jakościowej zmiany w polskiej polityce zagranicznej, również w stosunkach z USA. W tym kontekście warto przyjrzeć się z bliska obecnym relacjom polsko-amerykańskim.
REKLAMA

Wprowadzenie 

Problematyka bezpieczeństwa międzynarodowego pozostaje w znacznej mierze poza zasięgiem opinii publicznej. Refleksja w tym względzie wydaje się jednak niezbędna dla oceny stanu relacji polsko – amerykańskich po wyborach parlamentarnych w 2007 r. W istocie nowy rząd w Polsce potwierdził strategiczne partnerstwo pomiędzy USA a RP [1]. Przywódcy zwycięskiej w 2007 r. formacji zapowiedzieli jednak godne uwagi przewartościowanie w prezentowanej sferze działalności międzynarodowej. Warto dodać, iż obecne spory wokół swoistej amerykanizacji polskiej polityki bezpieczeństwa podkreślają echa trudnej kohabitacji w Polsce [2]. W obliczu narastających wątpliwości na temat opcji atlantyckiej niebagatelnego znaczenia nabiera zatem decyzja o instalacji elementów tarczy antyrakietowej w Europie. Istotną kwestią dla polskiej racji stanu po wyborach w 2007 r. pozostaje też zaangażowanie militarne Warszawy poza granicami kraju oraz problem przyszłości Sojuszu Północnoatlantyckiego. Procesy te wywierają bowiem zauważalny wpływ m.in. na szeroko pojęte relacje europejskie, a także na postawę Rosji w stosunkach międzynarodowych.

Między Europą a Ameryką

Neokonserwatywny nurt polityki Stanów Zjednoczonych wydawał się nie służyć w minionym okresie pozycji politycznej Polski na Starym Kontynencie. Amerykańskie przeświadczenie o naczelnej roli czynnika militarnego w światowej polityce znacząco odbiegało od kanonu szeroko pojętej europejskiej kultury politycznej. Owy przedmiot kontestacji państw „starej Europy” dla Polski wiązał się jednak z postawą idealnego sojusznika, który nie stroni od siły wojskowej w polityce globalnej. Z uwagi na doświadczenia historyczne metafora Roberta Kagana, dotycząca charakteru amerykańskiej polityki zagranicznej [3], wydawała się doskonale odpowiadać preferencjom polskich sfer rządowych. Co więcej, Stany Zjednoczone występowały jako jedno z niewielu państw zachodnich, które nie obawiało się wejścia w konflikt polityczny m.in. z Federacją Rosyjską [4].

Efekty operacji irackiej nie były jednak dla Warszawy adekwatne w stosunku do wstępnych założeń. Na tym tle deklaracje polityków Platformy Obywatelskiej (PO) na temat wycofania polskich żołnierzy z rejonu konfliktu stanowiły z pewnością element epatowania polskiej opinii publicznej w warunkach kampanii wyborczej. Wychodziły one bowiem naprzeciw poczuciu klientelizmu w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi, u podłoża którego tkwiła istotna asymetria relacji polsko – amerykańskich [5].

Uczestnictwo Polski w misji irackiej pierwotnie oznaczać miało jednak zacieśnienie więzów transatlantyckich. Ostateczna realizacja omawianej operacji w warunkach silnej krytyki znaczących państw europejskich uniemożliwiła osiągnięcie powyższego celu [6]. Tymczasem w opinii koalicyjnego Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) bezpieczeństwo państwa polskiego budować należało na fundamencie stosunków wielostronnych w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz Unii Europejskiej. Co więcej, niezbędna wydawała się rezygnacja ze swoistego idealizmu w kontaktach z Waszyngtonem, zwłaszcza w obliczu wątpliwego uzasadnienia misji irackiej. Przy całej świadomości znaczenia amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Polski, proponowane odmitologizowanie relacji z USA przynieść miało korzyści także w kontekście starań o poprawienie atmosfery politycznej na Starym Kontynencie [7].

Istotnym zjawiskiem z punktu widzenia prezentowanej sfery działalności zagranicznej polskiego rządu po wyborach w 2007 r. stała się również obserwowana europeizacja wszelkich relacji bilateralnych Warszawy. Otóż w coraz większym stopniu stosunki polsko – amerykańskie miały znajdować odzwierciedlenie na forum Unii Europejskiej [8]. Wyzwaniem dla nowych władz w Polsce stało się zatem poszukiwanie argumentacji uzasadniającej prowadzenie polityki proamerykańskiej, która jednocześnie nie kolidowałaby z opcją europejską. Język kurtuazji i politycznej poprawności wobec Stanów Zjednoczonych nie mógł już oznaczać zupełnie dowolnej retoryki na froncie europejskim. Polska stawała się bowiem w pełni odpowiedzialna za podjęcie starań na rzecz zasypywania podziałów transatlantyckich.

Warszawa po zmianie władzy w 2007 r. skonfrontowana została również z trwającą od dłuższego czasu tendencją do renacjonalizacji polityki zagranicznej partnerów unijnych. Osłabienie impulsu integracyjnego w Europie uzasadniało kontynuację polityki proamerykańskiej nad Wisłą. W istocie polityczna obecność Stanów Zjednoczonych na Starym Kontynencie wydawała się działać hamująco na egoizmy narodowych polityk bezpieczeństwa znaczących państw Europy. Polityka zagraniczna rządu polskiego po wyborach w 2007 r. nie miała zatem dążyć do osłabienia więzów z USA, lecz jedynie zdystansowania się od niepopularnej polityki prezydenta Busha. Prowadzić miało to z kolei do pożądanego minimalizowania rozdźwięku pomiędzy polityką atlantycką a europejską w ramach polskich relacji zagranicznych. Warto podkreślić, iż na Starym Kontynencie pojawiły się sprzyjające okoliczności dla łagodzenia sporów euroatlantyckich, zwłaszcza w kontekście swoistego przewartościowania polityki Niemiec oraz Francji.


Drukuj Email
 
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny