Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Joanna Dziuba: Synergia czarnomorska - regionalne fiasko UE? Drukuj Email
( 2 głosy)




Joanna Dziuba   
26.07.2008.

Rozwiązanie „zamrożonych konfliktów” – jeden z elementów współpracy regionalnej w ramach Synergii czarnomorskiej – nie przyniosło jeszcze Unii powodów do dumy. Czy pozostałe sektory współpracy skazane są na podobne niepowodzenie?

REKLAMA

Założenia

Projekt Synergii czarnomorskiej został przedstawiony w kwietniu 2007 r. jako nowa płaszczyzna polityki zagranicznej Unii Europejskiej. Podstawowym założeniem była koordynacja dotychczasowych działań Wspólnoty w basenie Morza Czarnego, włączając w to działające do tej pory programy regionalne oraz dwustronne porozumienia z poszczególnymi państwami. Kraje objęte programem geograficznie przynależą do regionu – Ukraina, Rosja, Gruzja, Turcja, Bułgaria i Rumunia – lub są z nim związane kulturowo – Armenia, Azerbejdżan, Grecja i Mołdawia. Już samo wyliczenie wskazuje na pierwszą trudność realizacji jakichkolwiek celów Synergii. Trzy z nich są członkami Unii, Turcja objęta procesem akcesyjnym (choć powolnie postępującym), większość współpracuje w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa, zaś Rosja występuje jako strategiczny partner. Podziałów można dokonywać także m.in. pod względem historycznym (np. Turcja-Armenia) lub sporów terytorialnych (np. Ukraina-Rosja czy Armenia-Azerbejdżan). Dodatkowym czynnikiem różnicującym jest kultura i religia.

Inicjatywa regionalna - działania lokalne

Raport Komisji Europejskiej opublikowany ponad rok od czasu ogłoszenia Inicjatywy – w czerwcu 2008 r. – nie daje Unii powodów do dumy. Porównując oba dokumenty trudno oprzeć się wrażeniu, że realizacja założonej polityki nadal pozostaje w sferze planów. Zdecydowanie najwięcej udało się dokonać w sektorach „o mniejszym znaczeniu politycznym”, jak ekologia czy edukacja. Dziedziną, która pokazuje sposób realizacji celów synergii jest m.in. polityka morska, w ramach której wprowadzono przepisy dotyczące połowów ryb oraz rozpoczęto prace nad stworzeniem systemu nadzoru morskiego. Podstawowym problemem jest fakt, że tylko kraje członkowskie – Rumunia, Bułgaria – zostały nimi objęte. Raport nie wspomina nawet o „potwierdzeniu chęci współpracy” przez inne kraje czarnomorskie.

W pozostałych obszarach UE też nie może poszczycić się spektakularnymi osiągnięciami, bądź jakimikolwiek osiągnięciami. Oczywiście odnosi się to jedynie do inicjatyw obejmujących cały region, jak transport czy kwestie bezpieczeństwa, gdzie wspomina się o planowaniu wprowadzenia w życie jeszcze niesprecyzowanych projektów. W ramach bilateralnej współpracy z częścią krajów zauważa się postępy na polu energetyki czy demokratyzacji. Przede wszystkim jest to Ukraina, Gruzja, Turcja, których jednym z założeń polityki zagranicznej jest udział w inicjatywach UE. Rosja czy Armenia nie są aż tak optymistycznie nastawione w stosunku do tych projektów, co widać już po roku istnienia Synergii i raczej stanowi zbytniego zaskoczenia. Po części do tej grupy państw można zaliczyć Azerbejdżan, który w zdecydowanie mniejszym stopniu współpracuje z Unią w wymiarze polityczno-społecznym, jednak jest zainteresowany sektorami energetyki czy transportu, czego przykładem są ropociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan, gazociąg Baku-Tbilisi-Erzurum i kolej Baku-Tbilisi-Kars.

Jednym z przykładów sukcesów tylko pozornie regionalnych jest współpraca transgraniczna, w ramach której jesienią 2008r. planowane jest rozpoczęcie wspólnego programu Rumunii, Mołdawii oraz Ukrainy. Należy pamiętać, że ten fragment północno-zachodniego wybrzeża Morza Czarnego stanowi jedynie małą część nieuregulowanych kwestii granicznych. Jako przykład można podać rosyjsko-ukraińskie spory dotyczące Krymu oraz brak uregulowania kwestii granicy gruzińsko – rosyjskiej wziązanej z istnieniem separatystycznego parapaństwa – Abchazji – militarnie, politycznie i gospodarczo wspieranej przez Moskwę. Jednak w tym zakresie trudno zauważyć zdecydowane działania Brukseli.

Sferę tzw. „zamrożonych konfliktów” należy uznać za kolejną porażkę inicjatywy czarnomorskiej. Jak podano w raporcie, „położono nacisk na budowę stabilizacji, także w szerszym regionalnym kontekście” oraz stworzono programy, których celem jest wznowienie rozmów pomiędzy stronami. W przypadku Naddniestrza (Mołdawia) faktycznie doszło wiosną 2008r . do ponownego rozpoczęcia negocjacji, w których mediatorem była także Unia Europejska, razem z Rosją oraz Ukrainą. Jednak zdecydowaną różnicą w porównaniu z konfliktami w Gruzji i Azerbejdżanie jest fakt, że Kiszyniów w większym stopniu zgadza się na moskiewskie projekty, zaś sam Kreml nie przejawia zainteresowania w utrzymywaniu Naddniestrza. W przypadku azersko-armeńskiego sporu o Górny Karabach Unia jako instytucja nawet nie uczestniczy w mediacjach. W odniesieniu do separatyzmu w Gruzji (Abchazja, Południowa Osetia) Unia jest nadal mniej widoczna w porównaniu z USA, a sytuacja jest daleka od stabilnej.

Przyczyny braku sukcesów

Analizując Inicjatywę można odnieść wrażenie, że jedną z przyczyn niskiej efektywności jest po części małe zainteresowanie Brukseli tym obszarem. Przekłada się to także na stopień jej finansowania. Wprawdzie w raporcie wymieniane są miliony euro, jakie zostały przeznaczone na rozwój zarówno poszczególnych krajów jak i całego regionu, jednak porównując to z sumami wydzielonymi m.in. dla krajów śródziemnomorskich, Morze Czarne wypada jak „ubogi krewny”. Należy się jednak zastanowić, czy efektywna współpraca regionalna pomiędzy wszystkimi państwami jest w ogóle możliwa. Przykłady takich działań, jeszcze bez udziału UE, widać już od 1992 r., kiedy z inicjatywy Turcji utworzono Organizację Współpracy Gospodarczej Państw Morza Czarnego (BSEC), która nie odniosła szczególnych sukcesów. Na przestrzeni ostatnich 16 lat można wymienić wiele podobnych projektów (w części z ich UE ma status obserwatora), w tym ostatni – Forum Czarnomorskie powstałe z inicjatywy Rumunii. Jednak te, które faktycznie działają, zrzeszają jednie kilka państw czarnomorskich, głównie zainteresowanych współpracą z Brukselą. Co więcej, efektywność pracy podnosi brak członkostwa Rosji.

Również z tym związane jest kolejne wyzwanie, któremu Unia na razie nie jest w stanie sprostać. Morze Czarne stanowi obszar wspólnego sąsiedztwa z Moskwą, co w tym przypadku nie oznacza wspólnej pracy na rzecz poprawy dobrobytu obywateli krajów regionu, lecz polityczno-gospodarczą walkę o strefy wpływów. Zdecydowanie nie przemawia na korzyść Brukseli również fakt, że staje się nowym graczem w regionie, historycznie będącym areną bojów o dominację pomiędzy Turcją i Rosją. Dodatkowo nie ma pomysłu – bądź nie chce go mieć – jak przewagę przeciwnika zmniejszyć.

Większa efektywność za parę lat?

W zaleceniach Komisji na kolejne lata pracy w ramach Inicjatywy czarnomorskiej zauważa się jednak pewną zmianę – nastawienie na współpracę sektorową, dzięki czemu tworzone projekty mogą być w mniejszym stopniu uzależnione od wszystkich państw. Bez wątpienia tak tworzone plany mają większą szansę na realizację pod warunkiem, że dotyczą kwestii wolności słowa, demokratyzacji, współpracy transgranicznej czy liberalizacji handlu. Jednak wymienione problemy zostały już uregulowane w bilateralnych porozumieniach z poszczególnymi krajami regionu. W odniesieniu do zagadnień, które powinny być sztandarowymi Synergii, jak transport, energetyka, rybołówstwo czy polityka morska nie wskazano żadnych sposobów zwiększenia efektywności poza zaleceniem, by cele były „miarodajne”. Problem zaś nie polega na tym, że nie ma jak, lecz nie ma czego mierzyć.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Unia Europejska  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Ukraina   Gruzja   Turcja   Rumunia   Azerbejdżan - Republika Azerbejdżanu   Armenia   Mołdawia  
"zaś sam Kreml nie przejawia zainteresowania w utrzymywaniu Naddniestrza" - czegoś tu nie rozumiem, to dlaczego w takim razie stacjonują tam rosyjskie wojska? w celach "stabilizacji" sytuacji, podobnie jak w Abchazji? Rosja nie jest na tym obszarze strategicznym partnerem, tylko strategicznym rywalem, będzie torpedować wszelkie inicjatywy UE przeciw jej interesom czy obecnego status quo. Brakuje mi w tym artykule głębszej analizy takiego stanu rzeczy, ale jest to bolączka całej UE - brak strategii wobec Rosji, kiedy niewątpliwie jest potrzebna już współczesna "doktryna powstrzymywania", odpowiedź na np South Stream itd, o którym wzmianki też zabrakło w tekście
Damian, 2008/07/28 12:28
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny