Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Tusk: Potrzeba jednolitego i solidarnego stanowiska UE w sprawie Gruzji

Tusk: Potrzeba jednolitego i solidarnego stanowiska UE w sprawie Gruzji


26 sierpień 2008
A A A

Premier Tusk zapowiada, że celem zaplanowanego na 1 września, szczytu Rady Europejskiej będzie wypracowanie jednolitego, solidarnego i zdecydowanego stanowiska UE wobec sytuacji w Gruzji. Nakładanie sankcji na Rosję raczej nie wchodzi w grę.

Premier Donald Tusk rozmawiał telefonicznie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel (25.08). Tematem rozmowy była głównie sytuacja w Gruzji, na terytorium której wciąż, mimo zawartego porozumienia, przebywają wojska rosyjskie. Obaj przywódcy przyznali, że celem, zaplanowanego na 1 września, szczytu Rady Europejskiej powinno być "wypracowanie jednolitego, solidarnego i zdecydowanego stanowiska Unii Europejskiej" wobec tego konfliktu.

Decyzję o zwołaniu szczytu podjęła Francja, przewodnicząca UE w tym półroczu. Według rzecznika polskiego MSZ Jacka Paszkowskiego, rząd jest zadowolony z tej decyzji, zwłaszcza, że to Warszawa wraz z państwami bałtyckimi, jako pierwsza wezwała do spotkania przywódców UE w sprawie konfliktu na Kaukazie. Początkowo ta inicjatywa spotkała się z niechęcią kilku "starych członków" wspólnoty, jednak wobec postępowania Rosji, łamiącej postanowienia rozejmu, zmieniło się ich stanowisko.

Satysfakcji nie ukrywa premier Donald Tusk, który stwierdził:"Wydaje się, że polski punkt widzenia, który prezentowaliśmy od samego początku- i prezydent Kaczyński i rząd - zaczyna być punktem obowiązującym w Unii Europejskiej". Szef rządu, komentując kwestię uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej przez rosyjską Dumę, stwierdził, iż to postępowanie potwierdza konieczność wypracowania jednolitego i zdecydowanego stanowiska całej Unii Europejskiej. Tusk rozmawiał o tym w poniedziałek z Merkel. "Rozmawiałem z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, która wybiera się do Szwecji i krajów nadbałtyckich, aby wpłynąć na ujednolicenie stanowiska Unii Europejskiej- takiego twardego stanowaczego podejścia do zachowania Rosji, jeśli chodzi o kryzys kaukaski"zapowiedział Tusk.

Wygląda na to, że owo "jednolite stanowisko" będzie jedynym rezultatem brukselskiego szczytu. Według informacji "Dziennika" premier nie zamierza występować o nałożenie sankcji wobec Moskwy. Gazeta powołuje się na opinie polskich dyplomatów, którzy zauważają, że rząd jednocześnie zabiega o zakończenie konfliktu w Gruzji i wycofanie rosyjskich wojsk oraz próbuje uniknąć kryzysu w stosunkach z Kremlem, jaki ujawnił się w związku z podpisaniem umowy o tarczy antyrakietowej.

O tym, jak zachować się podczas szczytu Rady Europejskiej rozmawiano w poniedziałek zarówno w Kancelarii Premiera jak i w MSZ.Wśród możliwych sankcji wymienia sie głównie zablokowanie rozmów nad nową umową strategiczną Unii Europejskiej z Rosją, wykluczenie jej z grupy G8 czy wstrzymanie negocjacji w sprawie przyjęcia Moskwy do Światowej Organizacji Handlu. Jak podaje "Dziennik" rząd nie bierze pod uwagę żadnej z tych możliwości, by nie pogarszać i tak już poważnie nadszarpniętych stosunków z Rosją.

Ponadto inne państwa europejskie również nie są przekonane do wprowadzenie sankcji wobec Rosji. Nawet szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner stwierdził, że nie można na razie mówić o takim zamiarze. Poza tym wydaje się, że Moskwie również zależy na podtrzymaniu kontaktów z Europą, w tym z Polską. Jak zauważają polscy dyplomaci, zapowiedziana na 10 września wizyta ministra spraw zagranicznych Rosji, Siergieja Ławrowa, w Warszawie nadal jest aktualna i jeśli wszystko pójdzie dobrze, może stać się podstawą do kontaktów na wyższym szczeblu.

Dyplomaci twierdzą, że w obecnej sytuacji, najlepszym posunięciem polskiego rządu byłoby wypracowanie jednolitego stanowiska UE wobec postępowania Rosji, opartego na przedstawionym przez Sarkozy'ego sześciopunktowym planie pokojowym. Tu szczególną uwagę należy zwrócić na wycofanie się Rosjan z takich obszarów jak port w Poti czy strefy buforowej na południe od Abchazji i Osetii Południowej.

Takie rozstrzygnięcie przewiduje również Laure Delcour z francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Strategicznych, która uważa, że europejscy przywódcy nie zdecydują się na "ostrzejsze posunięcia". Jednakże francuski dziennik "Le Figaro" utrzymuje, że to, by Unia przemówiła jednym głosem będzie niezwykle trudnym zadaniem. "Polska i jej sąsiedzi z Europy Wschodniej chcą twardego stanowiska wobec Rosji, a stara Europa skłania się ku pozycji łączącej stanowisko z dialogiem", zauważa gazeta.

Premier Tusk podkreśla, że szczyt 1 września będzie sprawdzianem dla całej polityki wschodniej UE. Podobnego zdania są niemieccy dyplomaci, którzy twierdzą, że mocne zaangażowanie UE na wschodzie to jedyne racjonalne postępowanie wobec Rosji. "Jeśli będziemy zbyt ostrzy zerwiemy łączność i nie będzie o czym rozmawiać" przewidują dyplomaci.

Na podstawie: dziennik.pl wyborcza.pl premier.gov.pl