|
"Nasz prezydent dokładnie słucha Rosji - przekonywał Nazim - Rosja to batiuszka, a Tadżykistan to jego ulubione dziecko." Powyższa wypowiedź mieszkańca Duszanbe, przytoczona w artykule Marcina Kołodziejczyka "Bóg jest, to wojny nie będzie" (Polityka, nr 42/2001) dość dobrze opisuje zależność polityki Tadżykistanu od Rosji. Analitycy stosunków międzynarodowych używają wprawdzie nieco bardziej wyszukanej terminologii opisując wzajemne relacje tych dwóch państw, jednak potwierdzają one w zasadzie opinię Tadżyka indagowanego przez dziennikarza "Polityki". O Tadżykistanie mówi się jako o "najwierniejszym sojuszniku Rosji w regionie", "państwie, gdzie wpływy Rosji są największe", opisuje się go jako "najlepszy dla Rosji model zagwarantowania rosyjskich interesów", kraj, w którym Rosja zapewniła sobie "niekwestionowaną dominację". Prezydent kraju Emomali Rachmonow wg opinii cytowanego już Marcina Kołodziejczyka to "były agronom z kołchozu (…), który we wszystkim słucha Moskwy". REKLAMA
Strona 4 z 5 3. Sytuacja po interwencji amerykańskiej w Afganistanie (2001-2005 r.) Dla Rosji było to wydarzenie niepokojące: zniknęło zewnętrzne zagrożenie, przed którym Rosja "ochraniała" region, a jednocześnie w Azji Środkowej pojawiły się bazy wojskowe USA i innych państw koalicji antyterrorystycznej. Wejście "obcych" do Azji Środkowej było dla Rosji pewnym szokiem, z którego przez 2002 r. nie umiała się za bardzo otrząsnąć. Amerykanie, poza obecnością wojskową, obiecali także rządom państw środkowoazjatyckich wymierną pomoc finansową. Dla Tadżykistanu zaś, który szybko zadeklarował pomoc dla Amerykanów (logistyczną, udostępnienie przestrzeni powietrznej), nowa sytuacja oznaczała okazję do niespodziewanego poszerzenia pola dyplomatycznego manewru i uzyskania większej niezależności od Rosji. W 2002 r. Tadżykistan przystąpił w końcu do NATO-wskiego programu "Partnerstwo dla Pokoju". Odblokowana została granica z Afganistanem, sporo mówiło się też o planach budowy rurociągu przecinającego na osi północ-południe Azję Środkową, który pozwoliłby nieco zmniejszyć zależność od Rosji. Relacje z Tadżykistanu z Federacją Rosyjską nieco się ochłodziły. W 2002 r. Rosjanie przekazali pod dowództwo tadżyckie około 25%-owy odcinek granicy (500 kilometrów na odcinku z Chinami). Prezydent Rachmonow, czując że ma nieco więcej swobody, zaczął coraz częściej domagać się od Rosji kolejnych ustępstw: przekazania kontroli nad całością tadżyckich granic, wprowadzenia opłat za korzystanie przez Rosjan z baz wojskowych (wzywał Rosję, by okazała się "równie hojna, jak Amerykanie") oraz ostatecznego określenia ich prawnego statusu, jak również ich częściową relokalizację. Domagał się także przejęcia przez Tadżykistan kontroli nad strategicznie ważnym dla Rosjan kompleksem "Okno" w pobliżu elektrowni w Nurku (niezwykle istotny element systemu wojsk kosmicznych Federacji Rosyjskiej), zapewne w celu jego późniejszego, korzystnego finansowo wydzierżawienia. Sytuacja jednak ewoluowała na niekorzyść Tadżykistanu, osłabiając jego pozycję w możliwych przetargach z Rosją, która w rezultacie już w 2003 r. odzyskała utracone pole. USA, zaangażowane w Iraku, zmniejszyły swoje zainteresowanie regionem Azji Środkowej. Wytrawna dyplomacja rosyjska, po okresie zaskoczenia z lat 2001-2002, działała zaś sprawnie i przeszła do "ofensywy". Zaktywizowane (do walki z międzynarodowym terroryzmem) zostały regionalne struktury bezpieczeństwa, pozostające pod dominującym wpływem Rosji. Stało się tak np. w przypadku sił szybkiego reagowania WNP (Rosji, Kazachstanu, Białorusi, Armenii, Tadżykistanu i Kirgistanu), porozumienie w sprawie utworzenia których zawarto w Biszkeku jeszcze w 2000 r. W 2003 r. na spotkaniu w Duszanbe utworzono ich wspólne dowództwo, a w latach kolejnych odbywały się wspólne ćwiczenia wojskowe. Rosja przypomniała także o zobowiązaniach wynikających z Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym WNP, podpisanym w maju 1992 r. Podobnemu ożywieniu podlegała Szanghajska Organizacja Współpracy (utworzono Centrum Antyterrorystyczne w Taszkiencie). Znaczące dla siebie korzyści Rosja osiągnęła po spotkaniu prezydentów Rachmonowa i Putina w 2003 r. (wzmocniono pozycję języka rosyjskiego w Tadżykistanie, a w rozwiązaniu innych spornych kwestii zbliżano się do pełnego uwzględnienia stanowiska rosyjskiego). Rosja postępowała jednak teraz inaczej niż przed 2001 r., działając delikatniej i w sposób bardziej subtelny. W maju 2004 r. szef Rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Igor Iwanow stwierdził, że Rosja zamierza dążyć do wzmocnienia więzów z Tadżykistanem. Federacja zgodziła się, co było nowością, na pewne ustępstwa: w czerwcu 2004 r. w wyniku porozumienia podpisanego przez prezydentów obu krajów zapoczątkowano proces przekazywania Tadżykom kontroli nad granicą z Afganistanem. Gestem ze strony Rosji była także zgoda na przeniesienie bazy 201 Dywizji z reprezentacyjnej, centralnej części Duszanbe na przedmieścia miasta. Poza tym Rosja zaangażowała się w Tadżykistanie nie tylko w sferę bezpieczeństwa, jak dotychczas, ale i w obrębie ekonomii. Możliwości w tej dziedzinie stworzyła jej m.in. utrzymująca się od kilku lat korzystna koniunktura cen na ropę i zwiększenie dochodów federalnego budżetu. Rosja potrafiła powiązać w korzystny dla siebie sposób aspekty współpracy ekonomicznej z elementami porozumień o charakterze politycznym. Firmy rosyjskie rozpoczęły ekspansję inwestycyjną w Tadżykistanie, opanowując konsekwentnie kluczowe sektory gospodarki kraju i nie napotykając przy tym większej konkurencji. Do kupienia było (i jest) sporo i względnie tanio: dramatycznie niedoinwestowana gospodarka tadżycka potrzebowała bowiem zastrzyku finansowego, a inwestorzy zachodni, nie mając zaufania do sytuacji w niestabilnym regionie, nie kwapili się do wejścia na tadżycki rynek. Tymczasem bezpieczeństwo rosyjskich inwestycji pośrednio gwarantowało państwo. Fundamentalne porozumienia dla przyszłości stosunków tadżycko-rosyjskich, utrwalające prawdopodobnie dominację Rosji w tym kraju, zawarto w październiku 2004 r. podczas wizyty prezydenta Putina w Duszanbe. Rezultatem podpisanych dokumentów jest długoterminowe związanie interesów tadżyckich z rosyjskimi.
|