|
"Nasz prezydent dokładnie słucha Rosji - przekonywał Nazim - Rosja to batiuszka, a Tadżykistan to jego ulubione dziecko." Powyższa wypowiedź mieszkańca Duszanbe, przytoczona w artykule Marcina Kołodziejczyka "Bóg jest, to wojny nie będzie" (Polityka, nr 42/2001) dość dobrze opisuje zależność polityki Tadżykistanu od Rosji. Analitycy stosunków międzynarodowych używają wprawdzie nieco bardziej wyszukanej terminologii opisując wzajemne relacje tych dwóch państw, jednak potwierdzają one w zasadzie opinię Tadżyka indagowanego przez dziennikarza "Polityki". O Tadżykistanie mówi się jako o "najwierniejszym sojuszniku Rosji w regionie", "państwie, gdzie wpływy Rosji są największe", opisuje się go jako "najlepszy dla Rosji model zagwarantowania rosyjskich interesów", kraj, w którym Rosja zapewniła sobie "niekwestionowaną dominację". Prezydent kraju Emomali Rachmonow wg opinii cytowanego już Marcina Kołodziejczyka to "były agronom z kołchozu (…), który we wszystkim słucha Moskwy". REKLAMA
Strona 5 z 5 W trakcie wizyty prezydenci obu krajów dokonali uroczystego otwarcia nowej rosyjskiej bazy wojskowej (opartej na 201 Dywizji, której faktyczną obecność wreszcie zalegalizowano). Baza miała liczyć od 5 do 6 tys. żołnierzy, a w przyszłości dopuszcza się przekształcenie jej w bazę lotniczą. Tadżykistan zrzekł się również jakichkolwiek praw do kompleksu kosmicznego "Okno". Rosja ponadto zagwarantowała sobie kontrolę nad strategicznie ważnymi zakładami energetycznymi (hydroelektrownia w Sangtudzie, koszt inwestycji to 200 mln USD), a koncerny rosyjskie otrzymały obietnicę sprzedania im udziałów w kluczowych dla tadżyckiego państwa fabrykach aluminium i zakładach energetycznych (np. RusAl miał na to poświęcić 560 mln USD). Ogółem rosyjskie inwestycje w Tadżykistanie mają wynieść 2 mld USD w ciągu najbliższych 5 lat. Taki zastrzyk niewątpliwe jest potrzebny tadżyckiej gospodarce, ale trudno przewidzieć, czy jednocześnie nie doprowadzi on do jeszcze większego uzależnienia od dominującego strategicznego partnera. W zamian za ustępstwa Duszanbe Rosja częściowo umorzyła tadżycki dług (spisano 300 mln USD) oraz rozpoczęła proces przekazywania Tadżykom kolejnych odcinków granicy z Afganistanem. Te koncesje należy określić jako niewielkie. Porozumienia z października 2004 r. prezydenci obu krajów określili jednak jako historyczne i przełomowe. Emomali Rachmonow powiedział: "To nie tylko zmiana szyldu, lecz i jakościowo nowy wymiar współpracy". Putin skomentował szczyt i otwarcie rosyjskiej bazy następująco: "Odpowiada ona głębokim interesom naszych narodów, służy wzmocnieniu pokoju i stabilności w Azji Środkowej i bezpieczeństwu na całym obszarze WNP". Rachmonow swoje stanowisko podtrzymał w orędziu do parlamentu z kwietnia 2005 r. Dodał wtedy, że udało się również w zadowalający sposób rozwiązać kwestię sezonowych migracji Tadżyków do Rosji. Współpraca militarna obu państw nadal rozwijała się (w kwietniu odbyły się wspólne manewry "Rubież-2005", w których wzięły udział jednostki rosyjskie, tadżyckie, kirgiskie, kazachskie, białoruskie i armeńskie). Nieliczne głosy krytyczne były raczej wyciszane (opozycjonista Attaulach Dadejan skwitował porozumienia z października 2004 r.: "Wczoraj, po kilku latach dyskusji, podziałów i pokonywania przeszkód, w końcu Tadżykistan został sprzedany Rosji"). Stan obecny Wydaje się, że Tadżykistan można obecnie w pewnym stopniu uznać za państwo wręcz "zwasalizowane" (a w każdym razie pozostające w jakiejś formie podległości) w stosunku do Rosji. Zależność tę wyznaczają: · związki tadżyckiego establishmentu z Rosją (z uwagi na sposób, w jaki doszedł on do władzy i obecne ciche przyzwolenie Rosji na bardziej zdecydowaną rozprawę z opozycją) · silna obecność militarna Rosji w Tadżykistanie i aktywna współpraca obu państw w tej dziedzinie · narastająca penetracja ekonomiczna. · w wymiarze międzynarodowym świadczyć o niej może fakt brania udział przez Tadżykistan w większości rosyjskich inicjatyw (począwszy od Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym WNP, poprzez Euroazjatycką Wspólnotę Gospodarczą, do Szanghajskiej Organizacji Współpracy) i powstrzymywanie się przed wchodzeniem do organizacji pozostających poza kontrolą Moskwy. Bibliografia:
· T. Bodio (red.), Tadżykistan. Historia - Społeczeństwo - Polityka, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2002. · L. Jonson, Russian Policy and Tajikistan, "Central Asia", nr 2 (8) 1997, http://www.ca-c.org/infoe.shtml. · M. Kołodziejczyk, Allah sovieticus, "Polityka", nr 44/2001. · M. Kołodziejczyk, Bóg jest, to wojny nie będzie, "Polityka", nr 42/2001. · http://www.rferl.org/. · Rossija otkryła krupniejszuju wojennuju bazu, www.korrespondent.net, wiadomość z 17.10.2004 r. · Sarna, J. Darczewska, Siła przyciągania, siła odpychania, "Polityka", nr 17/2000. · K. Strachota, Nowy system nie-bezpieczeństwa regionalnego w Azji Centralnej, OSW, 22.03.2001. · K. Strachota, Tadżykistan - czas próby, "Prace OSW", nr 15. · H. Suchar, Boski Rachmonow, "Polityka", nr 25/2004. · G. Sysojew, Wsje dalsze ot Rossii, "Kommiersant" cyt. za: http://www.korrespondent.net/data/main.html, wiadomość z 16.01.2005 r. · Rossija otkryła krupniejszuju wojennuju bazu, http://www.korrespondent.net/data/main.html, wiadomość z 17.10.2004 r. · "Wiadomości OSW", http://www.osw.waw.pl/
|