Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Polityka Chin wobec Sudanu Drukuj Email
( 12 głosów)




Maciej Nawrot   
13.05.2005.
<<< 1 2 

Od pewnego czasu można zaobserwować istnienie dość ścisłej współpracy pomiędzy Chińską Republiką Ludową a Sudanem. Jest to bez wątpienia kwestia godna uwagi, bo na pierwszy rzut oka ten biedny, rozdarty wojna domową kraj niewiele może mieć do zaoferowania trzeciej po USA i Unii Europejskiej gospodarce świata.

REKLAMA
 

W 2004 r. udział Afryki w chińskim imporcie ropy naftowej wyniósł około 28%, z czego około 7% przypada na Sudan. Jest to wystarczający powód, by pielęgnować bilateralne stosunki. Współpraca pomiędzy Chinami a Sudanem w zakresie wydobycia i przetwarzania ropy naftowej zaczęła się w 1995 r., zarówno pod szyldem pomocy gospodarczej, jak i wspólnych przedsięwzięć obu krajów. W sektor ten Pekin dość mocno się zaangażował.

W lutym 1997 r. Chiny wygrały międzynarodowy przetarg na wydobycie ropy z olbrzymich złóż sudańskich, w których szacunkowo znajduje się ponad 220 milionów ton ropy, czyniąc je jednymi z najbardziej zasobnych na świecie. W tym samym roku, pomimo ostrej konkurencji ze strony ponad 30 międzynarodowych korporacji, wygrały także przetarg na budowę rurociągu liczącego ok.1,5 tys. km, który by połączył te złoża z leżącym nad Morzem Czerwonym miastem Port Sudan. Co więcej, również w tym samym roku ogłosiły chęć budowy rafinerii w Chartumie o wydajności 50 tys. baryłek ropy dziennie. Ropa z sudańskich pól zaczęła płynąć w końcu czerwca 1999 r., a wybudowana ze środków obu państw rafineria rozpoczęła działalność w maju 2000 r. W maju 2003 roku pojawiły się doniesienia o kolejnych chińskich inwestycjach w sektorze naftowym, wartych około 1 mld dolarów, z czego 300 mln miałoby pójść na powiększenie mocy przerobowych rafinerii do 90 tys. baryłek dziennie. W wyniku tych działań Chiny przejęły znaczną część sektora naftowego w Sudanie.

Trudno jednak oczekiwać, że same umowy w kraju, w którym toczy się wojna domowa i który zepchnięty jest na margines stosunków międzynarodowych, zagwarantują ciągłość dostaw. Chiny są potrzebne Sudanowi. Przede wszystkim są dosyć pewnym odbiorcą sudańskiego eksportu, stanowiąc źródło tak cennych dewiz. Co nie mniej ważne, Chinom zależy na sudańskiej ropie, więc będą aktywnie działać w Radzie Bezpieczeństwa przeciwko nałożeniu sankcji gospodarczych na Sudan. Embargo na sudańskie towary oznaczałoby dla Chin konieczność dokonania trudnego wyboru miedzy utratą ważnego źródła ropy naftowej, a znacznym pogorszeniem swojej pozycji międzynarodowej w przypadku kontynuowania wymiany handlowej.

Co ważne, Chiny dostarczają sudańskiemu reżimowi również uzbrojenie. Już rząd premiera Nimeiri (1969-85) kupował broń od „Państwa Środka”. Po 1980 sprowadzano stamtąd miny, zarówno przeciwpiechotne, jak i przeciwczołgowe. Skala zjawiska wzrosła znacznie w latach 90., głównie w związku z toczącą się wojną domową pomiędzy arabską islamską północą a czarnym chrześcijańskim południem. Od 1995 r. dostawy chińskie obejmowały amunicje, czołgi, śmigłowce i samoloty bojowe. Uzbrojenia tego rząd w Chartumie używa nie tylko w wojnie domowej, ale także do wspierania fundamentalistycznych ruchów opozycyjnych wobec reżimów w Erytrei, Egipcie, Etiopii i Ugandy. Według Abdulaziza Ahmeda Khattaba, zbiegłego pracownika ambasady Sudanu w Kuala Lumpur, państwo to kupiło pod przykrywką Chińskiej Narodowej Agencji Naftowej ok. 60 rakiet balistycznych typu SCUD. Prawdopodobnym celem ich ataku miała być Asmara, stolica Erytrei, która rzekomo wspiera sudańską opozycję.

Istnieją opinie, że Chiny dostarczały broń z pobudek przede wszystkim ekonomicznych, umożliwiając dość dogodne finansowanie niektórych zakupów. Wydaje się to jednak pewnym uproszczeniem. Szczególnie, że według Khattaba, jedną z form płatności za dostawy broni miały być m.in. koncesje na wydobycie ropy. To w pewnym stopniu tłumaczyłoby chińskie sukcesy na tym polu w Sudanie.

Nie bez znaczenia są również inwestycje Chin w inne gałęzie gospodarki Sudanu, jak np. kontrakt o wartości 42 milionów USD na zmodernizowanie i użytkowanie 4 państwowych fabryk tekstylnych oraz szeroko rozumiana pomoc gospodarcza. Chiny udzieliły Sudanowi m.in. pożyczki w wysokości 22 milionów USD na renowacje sieci kolejowej oraz 12 milionów USD na projekt rybacki na Morzu Czerwonym. Ocenia się, że Chiny przekazały łącznie ponad 780 milionów dolarów pomocy ekonomicznej. Całość chińskich inwestycji w Sudanie szacuje się na ponad 3 mld dolarów, co stawiałoby Sudan, jeśli nie na czele, to na pewno w ścisłej czołówce odbiorców chińskiego kapitału.

Mając to na uwadze, nie powinno dziwić, obustronna współpraca przejawia się także na niwie politycznej. W lipcu 1999 r. Chiny aktywnie wspierały protesty Sudanu wobec interwencji międzynarodowej w wewnętrzne sprawy tego państwa nawet, jeśli powodem miałoby być łamanie praw człowieka przez władze w Chartumie. Potępiły również atak USA z 20 sierpnia 1998 r. na wytwórnie leków w Chartumie, która według administracji w Waszyngtonie zajmowała się produkcją komponentów do broni chemicznej i była częściowo finansowana przez Bin Ladena.

Sudan z kolei odwdzięcza się wsparciem dla polityki „jednych Chin”, uznając Tajwan za nieodłączną cześć tego kraju. Stanowczo potępił także działania bojowe NATO w Belgradzie z 7 maja 1999 r., w wyniku których zniszczona została ambasada Chin.

O bliskich stosunkach może świadczyć również powołanie Sudańsko-Chińskiego Komitetu Ministrów, który zajmuje się głównie współpracą gospodarcza pomiędzy oboma państwami. Ostatnie spotkanie miało miejsce w dniach 4-6 kwietnia.

Podsumowując, oba kraje utrzymują ze sobą dość ścisłe stosunki na wielu polach, zarówno ekonomicznych, jak i gospodarczych. Pomimo istnienia obustronnych korzyści, nie ma wątpliwości co do tego, że Chiny są stroną silniejszą i to od nich będzie zależała przyszłość tej współpracy. Nie ma też raczej wątpliwości, że oskarżenia o masowe łamanie praw człowieka przez reżim z Chartumu nie będą miały większego wpływa na politykę ChRL wobec tego państwa.

Źródła: www.hrw.org/reports/2003/sudan1103/26.htm http://www.fmprc.gov.cn/eng/wjb/zzjg/xybfs/gjlb/2883/t16425.htm www.globaltimber.org.uk/ChinaCrudeOilImports.htm www.sudantribune.com/article.php3?id_article=6057 http://www.vitrade.com/china_sudan.htm http://news.bbc.co.uk/1/hi/business/4191683.stm



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Chiny - Chińska Republika Ludowa   Sudan  
Region:  Afryka  
Inne:  Energia  
W porównaniu do Państw Europejskichw Chiny są mimo wszystko dużo bardziej uczciwsi. Przez 300 lat panowie życia i śmierci "chrześcijanie" kolonizatorzy zarzynali, mordowali, wywozili do Ameryk niewolników. W zamian oferowali religię „pokojową” i kilka zbudowanych przez siebie dróg i kolei, z których głównie oni korzystali. Dzielili ziemię afrykańską pomiędzy siebie jak tort urodzinowy, nie licząc się z podludźmi- Afrykańczykami. Pozbawili te narody klas społecznych tzn. „Inteligencję i bogatą arystokracje= klasa wyższa. „Czarnuchy” nie mogły się uczyć tylko jako robole pracować dla swoich białych panów. W XX wieku powstały rodzime państwa afrykańskie bez ciągłości historycznej. A jedynymi kumatymi byli generałowie wojsk, którzy przejmowali władzę. To oni z watahami żołnierzy bogato wspierani przez państwa zachodnie dokonywali mordów i rzeź na rodzimej ludności. Co za hipokryzja chrześcijańska?!!!!!!!! Teraz z Afrykańczyków korzystają Chiny i to jeszcze potrafią coś „czarnuchom ” zaoferować, a nie tylko jedyną prawdę religijną. Chrześcijańskie= Europejskie serducho boli że nie mogą już tak Afrykańczyków „doić”. !!!!!!!!!!! PS. Określenie „Czarnuch” miał na celu podkreślenia moich wypowiedzi, a nie obrażenie Afrykańczyka. Afrykanie pomordują się i sami dojdą do wniosku iż szkoda "zasobów ludzkich" na wojny. Europa lepiej niech im w analizie nie pomaga!!!!!
Regina, 2009/03/26 08:09
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny