|
Strategiczny wybór, stojący przed Iranem, tylko pozornie jest prosty. Informacje napływające z Teheranu sugerują, że irańskie konserwatywne elity polityczne i religijne są głęboko podzielone w kwestii dalszej strategii działania. Spór ten nie przebiega przy tym według schematu "twardogłowi" kontra "reformatorzy", lecz właśnie według dylematu: otworzyć się na Zachód, czy raczej na Rosję. REKLAMA
Strona 1 z 2 Rosyjska interwencja militarna w Gruzji w sierpniu br. wyznaczyła faktyczny koniec epoki odprężenia i współpracy w stosunkach między Rosją a Zachodem (zwłaszcza USA). Wraz z wybuchem wojny gruzińskiej relacje między tymi podmiotami weszły w nową fazę, rządzącą się regułami, które coraz częściej przyrównuje się zasad polityki międzynarodowej z okresu XIX-wiecznego „koncertu mocarstw”. Zasadnicza reorientacja rosyjskiej polityki zagranicznej i oparcie jej na „doktrynie Miedwiediewa”, ogłoszonej przez Kreml w kilka tygodni po agresji na Gruzję – rodzą skutki nie tylko dla bezpośrednich relacji między Rosją a Zachodem. Wpływ nowej postawy Rosji na arenie międzynarodowej zaczyna być odczuwalny w wielu różnych aspektach i regionach świata, w tym m.in. w kontekście tzw. kwestii irańskiej. Wymuszenie na Teheranie zaprzestania kontynuacji programu nuklearnego, prowadzonego przez Iran od ponad 25 lat (z czego przez dwie dekady w absolutnej tajemnicy przed światem), jest jednym z najważniejszych wyzwań stojących nie tylko przed USA, ale także Europą. Niejasna i dwuznaczna natura irańskiej aktywności nuklearnej, w połączeniu z radykalnym i agresywnym charakterem rządzącego w Teheranie reżimu oraz faktem rozwijania przezeń w szybkim tempie programu konstrukcji rakiet balistycznych – wzbudzają poważne obawy na Zachodzie. Iran, uzbrojony w broń jądrową i posiadający efektywne środki jej przenoszenia, stanowiłby poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego już nie tylko w samym regionie Bliskiego Wschodu, lecz także w wymiarze globalnym. Dotychczas w społeczności międzynarodowej istniała ogólna zgoda, że irański program nuklearny musi zostać co najmniej wstrzymany, do czasu jednoznacznego wyjaśnienia wszystkich wątpliwości. Stanowisko takie prezentowane było nie tylko przez państwa zachodnie, ale także przez Chiny i Rosję, które ze względu na fakt zasiadania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ mają decydujący wpływ na dobór działań wobec Iranu i przebieg debaty na jego temat. Zasadnicza linia sporu między Zachodem a Rosją i Chinami dotyczyła dotychczas jedynie zakresu środków, podejmowanych przez społeczność międzynarodową wobec Iranu, oraz tempa jej działań. Zachód, a zwłaszcza USA, nalegał na szybkie i zdecydowane kroki wobec Teheranu, z kolei Pekin i Moskwa (choć każde z innych powodów) dążyły do wyhamowania tego procesu. Tym niemniej posuwał się on jednak naprzód – Rada Bezpieczeństwa ONZ kilkakrotnie w ostatnich dwóch latach nałożyła na Iran sankcje polityczne, dyplomatyczne i finansowe, jako karę za niestosowanie się przez to państwo do żądań społeczności międzynarodowej. Rosja ulegała też w minionych latach naciskom i apelom Zachodu, aby ograniczyć swą współpracę gospodarczą i technologiczną z Teheranem – m.in. wstrzymana została budowa wznoszonej przez Rosjan elektrowni atomowej w irańskim porcie Busher, Moskwa na dłuższy czas wstrzymała również rozmowy z Irańczykami na temat sprzedaży niektórych nowoczesnych rosyjskich systemów uzbrojenia. Obecnie sytuacja w zakresie współpracy między Rosją a Zachodem w kwestii irańskiej ulega diametralnej zmianie. Wkrótce po gwałtownym pogorszeniu relacji rosyjsko-zachodnich po agresji Rosji na Gruzję, Moskwa ogłosiła wznowienie budowy elektrowni w Busher, zapowiadając ukończenie jej w ciągu kilku miesięcy. Rosjanie sprzeciwili się również dalszym sankcjom przeciwko Iranowi, nad którymi pracowano już w RB ONZ. Tymczasem najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), opublikowany 15 września br., odnotowuje brak postępu w wysiłkach społeczności międzynarodowej na rzecz pełnego wyjaśnienia wszystkich niejasności, narosłych wokół irańskiego programu nuklearnego. W dokumencie tym podkreślono także, że proces wzbogacania uranu w irańskich zakładach jądrowych kontynuowany jest bez przeszkód.
Nie ulega wątpliwości, że zmiana polityki Moskwy wobec problemu irańskiego jest jednym z wielu elementów szerszego procesu reorientacji strategii rosyjskiej wobec środowiska międzynarodowego, której celem jest wzmocnienie pozycji Rosji w polityce globalnej. Odchodząc w kwestii Iranu od polityki współdziałania z Zachodem, Rosja z jednej strony z pewnością chce zyskać możliwość odgrywania bardziej aktywnej roli w strategicznie ważnym regionie Bliskiego Wschodu, z drugiej zaś osłabiać w tej części świata wpływy i możliwości działania USA. Niewątpliwie ważną rolę odgrywa tu także aspekt ekonomiczny: Iran to największy konkurent dla Rosji pod względem źródeł dostaw surowców energetycznych, szczególnie gazu ziemnego, dla Europy. To także potencjalnie groźny rywal w zakresie wytyczania nowych tras dla transportu na Zachód – z pominięciem Rosji i krajów od niej zależnych – surowców energetycznych z obszaru Azji Centralnej, Zakaukazia i basenu Morza Kaspijskiego. Nie można więc wykluczyć, że długofalowym celem Moskwy jest przejęcie infrastruktury i zdolności Iranu w zakresie wydobycia i eksportu surowców energetycznych, w celu wyeliminowania konkurencji ze strony Teheranu, a tym samym całkowitego uzależnienia Europy od rosyjskich sieci przesyłowych gazu i ropy ze wschodu. Zmiana polityki Rosji stwarza szereg nowych możliwości działania również i dla samego Iranu. Przede wszystkim obecna sytuacja międzynarodowa sprawia, że radykalnie zmniejsza się presja ze strony społeczności międzynarodowej w kwestii kontrowersyjnej aktywności nuklearnej Teheranu. Warto zauważyć, że w chwili obecnej gros uwagi opinii międzynarodowej, zwłaszcza zachodniej, pochłania zaostrzająca się konfrontacja na linii Moskwa – USA; kwestia irańska zeszła na plan dalszy. Pozwala to Irańczykom zyskać kolejne cenne tygodnie, a być może wręcz miesiące, na dalsze intensywne prace nad procesem wzbogacania uranu. Zmiana nastawienia Rosji to dla Iranu szansa także na zmniejszenie międzynarodowej izolacji ekonomicznej. Skuteczna polityka Waszyngtonu w tym zakresie – zwłaszcza blokowanie firmom zachodnim możliwości inwestowania w irański sektor naftowy – sprawiła, że Iran wykorzystuje jedynie część swego potencjału złóż surowców energetycznych. Pozyskanie niezbędnych środków finansowych i know-how dla modernizacji sektora naftowo-gazowego w Iranie, umożliwiającego zwiększenie wydobycia i eksportu surowców, jest dla reżimu w Teheranie kwestią o egzystencjalnym wręcz charakterze. W krótkim okresie czasu najważniejszą dla Iranu korzyścią ze zmiany polityki Rosji byłby jednak bez wątpienia dostęp do nowoczesnych systemów uzbrojenia, zwłaszcza w zakresie obrony przeciwlotniczej. Według niektórych źródeł, intensywne negocjacje w sprawie zakupu przez Teheran rosyjskiego uzbrojenia już trwają i można się spodziewać, że jeśli nie zajdą nieprzewidziane okoliczności, w ciągu najbliższego roku Irańczycy wejdą w posiadanie zaawansowanych rodzajów broni. W pierwszej kolejności będą to najpewniej rosyjskie zestawy obrony przeciwlotniczej: „S-300”, a także być może kolejne egzemplarze systemu „TOR M-1”, zakupionego przez Iran w ub. roku. Podsumowanie i perspektywy Ochłodzenie stosunków między Zachodem a Rosją mieć będzie decydujące znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji wokół kwestii irańskiej. Należy zakładać, że pogorszenie relacji między Moskwą a państwami zachodnimi, szczególnie USA, wpłynie na znaczne zmniejszenie skuteczności presji dyplomatycznej, wywieranej dotychczas na Teheran w celu zmuszenia go do zastosowania się do żądań społeczności międzynarodowej. Istnieje przy tym ryzyko, że ten brak perspektywy realnych i efektywnych działań dyplomatycznych wobec Iranu otworzy drogę dla opcji militarnej. Zwłaszcza z punktu widzenia Izraela kryzys we współpracy mocarstw na rzecz politycznego rozwiązania kwestii irańskiej oznacza dramatyczny wzrost zagrożenia ze strony Iranu. Jeśli rzeczywiście pogorszenie relacji między Rosją a Zachodem miałoby doprowadzić do trwałego paraliżu działań dyplomacji międzynarodowej wobec Iranu, operacja zbrojna wymierzona przeciwko irańskim obiektom nuklearnym może być tylko kwestią czasu. Co więcej, wobec perspektywy rychłego wejścia przez Irańczyków w posiadanie zaawansowanych rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej, należy się obawiać, że czas ten należy liczyć w miesiącach. Abstrahując od strategicznych i operacyjnych uwarunkowań takiej operacji, jej efekty miałyby destrukcyjny wpływ na sytuację geopolityczną w całym regionie, a niewykluczone, że i w wymiarze globalnym. Rozwój wydarzeń międzynarodowych na świecie, w tym zwłaszcza zaostrzająca się „zimnowojenna” rywalizacja między Waszyngtonem a Moskwą, sprawia, iż w sensie strategicznym przed Iranem stoją do wyboru jedynie dwie opcje: Opcja I – Iran podejmuje działania na rzecz bardzo bliskiego politycznego, ekonomicznego i militarnego zbliżenia z Rosją.
Opcja II – wykorzystując obawy większości państw europejskich przed ich uzależnieniem od rosyjskich surowców energetycznych, Iran podejmuje próbę otwarcia się na Europę, oferując jej alternatywne źródła i trasy dostaw dla gazu i ropy naftowej. Opcja ta może zakładać zachowanie przez Teheran wrogiej postawy wobec USA, ale też może oznaczać mniej lub dalej posuniętą normalizację stosunków z Waszyngtonem.
|