|
Bank Australii obniżył stopy o 100 punktów |
|
|
|
Łukasz Wróbel, Emil Szweda, Open Finance
|
|
07.10.2008. |
|
Działania podjęte przez bank centralny Australii (na regularnym posiedzeniu) wywołały lawinę plotek na temat możliwej skoordynowanej akcji banków centralnych na świecie. REKLAMA
Ekonomiści oczekiwali, że stopy w Australii spadną o 50 pkt, tymczasem bank zdecydował się na cięcie dwa razy głębsze - główna stopa spadła z 7 do 6 proc. Wśród inwestorów natychmiast pojawiły się plotki, że ta decyzja jest tylko forpocztą dla skoordynowanej akcji uwzględniającej przede wszystkim Fed, ECB i Bank Anglii, polegającej na jednoczesnym cięciu stóp na nieregularnych posiedzeniach (ECB ma zaplanowane spotkanie na 6 listopada, Fed na 29 października, BoE na najbliższy czwartek). Z powodu tych plotek przed otwarciem giełd w Europie rosną kontrakty na indeksy. GIEŁDY ZAGRANICZNE W sytuacji, gdy o krachu giełdowym czytamy na okładkach dzienników a w tramwajach słychać rozmowy o funduszach inwestycyjnych czy kursie franka, aż prosi się o kilka słów otuchy. Zatem rozpocznijmy wtorek od spojrzenia na fakty z lekkim dystansem. DJIA (indeks największych spółek z Wall Street) odrobił w ciągu ostatnich minut handlu ponad 400 pkt. i skończył "jedynie" o 3,6 proc. poniżej zamknięcia z piątku. Firma Apple osiągnęła plan na 2008 r. i sprzedała ponad 10 milionów iPhone'ów. Niemcy, Irlandczycy i Grecy mają pełną gwarancję wypłacalności depozytów bankowych. Odmienny powód do zadowolenia mają inwestorzy z Rosji, gdyż decyzją władz giełdy RTS oraz MICEX mają wolne aż do odwołania. Obniżki stóp procentowych w USA, strefie euro i Wielkiej Brytanii są jedynie kwestią czasu. O reszcie wydarzeń dowiemy się z obiektywnych mediów. PROGNOZA GIEŁDOWA Końcówka sesji w USA wnosi powiew optymizmu. Straty indeksów udało się zredukować z 8 do nieco ponad 3 proc., co było nie lada wyczynem. Daje to dziś nadzieję na skromne choćby odbicie lub po prostu wyciszenie rynków. Plotki o skoordynowanej akcji banków centralnych obniżających stopy nie muszą się potwierdzić. Jasne jest, że stopy zostaną obniżone - jeśli nie dziś, to w najbliższych tygodniach. To na razie rynkom musi wystarczyć. Wielu inwestorów może też uznać, że wczorajsze wydarzenia były właśnie formą paniki rynkowej kończącą spiralę spadków. Tego oczywiście nie wiemy, ale można przypuszczać, że rośnie grono inwestorów, którzy nie mają zamiaru sprzedawać akcji po obniżonych emocjonalnymi działaniami cenach. Spodziewamy się zwyżki na otwarciu notowań, a później realizacji krótkoterminowych zysków i zakończenia sesji w okolicach wczorajszych zamknięć. O ile nie pojawią się nowe wydarzenia. WALUTY Leczenie sparaliżowanych rynków finansowych przez banki centralne obserwujemy obecnie na wielu różnych płaszczyznach - FED, ECB, BoJ czy Bank Anglii w ciągu kilkunastu dni zwiększyły wartość aukcji krótkoterminowych papierów o kilkaset miliardów dolarów, aby przywrócić płynność na rynku międzybankowym. We wtorek Bank Australii dokonał najsilniejszej obniżki stóp procentowych od 1992 r. - koszt kredytu zredukowano z 7 proc. do 6 proc., podczas gdy analitycy oczekiwali obniżki do 6,5 proc. Presja na obniżki jest bardzo silna także w Europie - kontrakty na stopy procentowe pokazują, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy inwestorzy spodziewają się obniżek o 125 do 150 pkt. bazowych. We wtorek rano na rynku walutowym główne ruchy z poprzedniej sesji odwróciły się - sprzedawano dolara i jena, które wcześniej były jedynymi bezpiecznymi kryjówkami dla kapitału. SUROWCE Na świecie tanieją metale przemysłowe, żywność i surowce energetyczne. Po ubiegłotygodniowym spadku o 12,5 proc., cena miedzi obniżyła się we wtorek o kolejne 7 proc. i za tonę czerwonego metalu płacono w Londynie 5525 USD, a w Szanghaju drugi dzień z rzędu odnotowano największy dopuszczalny spadek ceny (o 5 proc.). Nie bez wpływu na wyprzedaż metali było posunięcie australijskiego banku centralnego, dla którego głównym argumentem za obniżką stóp o 1 pkt. procentowy było zdecydowane pogorszenie się kondycji firm handlujących surowcami. Natomiast cena ropy i złota w reakcji na osłabienie dolara szły rano lekko w górę - odpowiednio do 90,8 USD za baryłkę i 870 USD za uncję. |
|
|