Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Aleksander Kobyłka, Weronika Rokicka: Azjatyckie giganty w dobie kryzysu Drukuj Email
( 8 głosów)




Aleksander Kobyłka, Weronika Rokicka   
29.10.2008.
<<< 1 2 
W przypadku Chin i Indii światowy kryzys gospodarczy może nie tylko spowodować spadek tempa wzrostu dobrobytu, ale również przetestować trwałość ich gospodarczych fundamentów, a nawet zagrozić wewnętrznej stabilności.
REKLAMA

Kryzys gospodarczy w Indiach: Bombaj upada, Delhi milczy

Indyjski kapitalizm jest młody. Wystarczy powiedzieć, że jego ojcem jest obecny premier Manmohan Singh. Jako minister finansów w latach dziewięćdziesiątych przy krzykach protestów zliberalizował gospodarkę. Teraz Indie płacą za tamten błąd, grzmi lewica, ale szef rządu jest zaskakująco spokojny. Może nie ma czego się obawiać? Architekt dobrze zna swój projekt, więc powinien to wiedzieć. W czasie kryzysu trudno mu jednak uwierzyć.

Panika w Bombaju

24 października indeks Sensex zanotował spadek o 10 proc. i był to najwyższa strata zanotowana w ciągu jednego dnia od 2005 roku. Czarny piątek na giełdzie w indyjskiej stolicy biznesu. Tak dramatycznej sytuacji nie było na bombajskiej giełdzie od 5 lat. Zagraniczni inwestorzy wycofują się coraz szybciej. Od początku roku Indie straciły 11 z 66,5 mld. dol. ulokowanych w Indiach.

Przerażenie wywołuje też ogromny spadek wartości indyjskiej waluty, która przekroczyła niewyobrażalna jeszcze niedawno granicę 50 rupii za dolara i wciąż tanieje. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy rupia straciła na wartości 25 proc. Spadek powinien cieszyć eksporterów, którzy będą mogli sprzedawać taniej. Nie tym razem. Ogarnięte kryzysem Stany Zjednoczone i Europa nie chcą kupować indyjskich towarów. Na rynkach światowych spadają ceny towarów przemysłowych i żywności, w które bogate są Indie.

Tymczasem póki co zwykli Hindusi śpią spokojnie. Przynajmniej większość z nich. Tylko jedna trzecia indyjskich obywateli ma konto w banku, a w 80 proc. ich oszczędności ulokowane są w bankach sektora publicznego. Przy 80 proc. gwarancji depozytów nikt się nie martwi o stratę majątku. Obawiają się jedynie zadłużeni. Kredyty, szczególnie konsumpcyjne, stały się ostatnio bardzo popularne. Teraz Hindusi będą musieli nieco dołożyć, by je spłacić. Mimo wszystko jednak sektor bankowy jest stabilny, ponieważ najwolniej wchodził on na drogę liberalizacji lat dziewięćdziesiątych i wciąż jest głównie domeną państwa.

Wzrost gospodarczy zagrożony

Dzień przez krachem na bombajskiej giełdzie indyjski bank centralny ogłosił optymistyczną prognozę, według której gospodarka nie wyhamuje i osiągnie wzrost na poziomie 7,7 proc w roku finansowym 2008-2009. Wtórował mu minister finansów zapewniając opinię publiczną, że mimo kryzysu światowego 8-procentowy wzrost jest możliwy do osiągnięcia. Czy rzeczywiście?

Kryzys światowy już jest odczuwalny w sektorach, którym Indie zawdzięczają wspaniałe wyniki gospodarcze. Branża informatyczna pracowała do tej pory w dużej mierze nastawiona na zagranicznych klientów. 60 proc. produktów sprzedawanych było na rynek amerykański. Problem dotyczy nie tylko przemysłu. Także prężnie działający sektor usług outsourcingowych może przestać istnieć. Nikt nie ma wątpliwości, że w czasach kryzysu kraje będą się koncentrować na ochronie własnej gospodarki. Przy rosnącym bezrobociu w USA jest bardzo prawdopodobne, że usługi wykonywane jeszcze niedawno przez Hindusów, teraz będą atrakcyjnym miejscem pracy dla Amerykanów.

Groźba zapaści gospodarczej jest znaczna. Indie tracą zagranicznych inwestorów, a indyjscy producenci rynki zbytu w ogarniętej kryzysem Europie i Stanach Zjednoczonych. Eksperci wskazują, że Indie może czekać długotrwała stagnacja. Na kryzysie traci bowiem głównie szeroko pojmowana klasa średnia, która do tej pory była żyłą złota dla producentów wielu dóbr postrzeganych jako bardziej luksusowe (m.in. samochodów, elektroniki czy sprzętów AGD). Banki ograniczyły już dostęp do kredytów, szczególnie konsumpcyjnych, a branże, w których pracują lepiej wykształceni Hindusi, powoli dotykają masowe zwolnienia. W połowie października największe prywatne linie lotnicze Jet Airways zwolniły 800 pracowników. Ich największy konkurent zaczął rozważać podobne oszczędności.

Kryzys nie dotknie jedynie wsi, co jednak nie wpłynie w żaden sposób na wyniki gospodarcze. Mocno dotowane przez państwo i bardzo przestarzałe rolnictwo, które zatrudnia 60 proc. aktywnych zawodowo, jest największą bolączką indyjskiej gospodarki. To ono sprawia, że wzrost gospodarczy nie jest tak szybki, jak chcieliby Hindusi.

Delhi śpi spokojnie

Ojciec indyjskiego liberalizmu premier Singh zachowuje się, jakby kryzys Indii w ogóle nie dotknął. Ani on ani minister finansów nie zdecydowali się na podjęcie jakichkolwiek kroków. Co więcej Manmohan Singh stwierdził nawet, że najważniejszym zagrożeniem dla państwa jest obecnie terroryzm i to tej kwestii chce poświęcić najwięcej uwagi. Bez bezpieczeństwa i porządku rozwój kraju nie jest według niego możliwy. Czy jest on możliwy w czasie kryzysu światowego, premier nie wspomniał.

Eksperci nie szczędzą krytyki rządowi. Zarzucając mu całkowitą pasywność porównują Manmohana Singha do lekarza, który myśli, że można wyleczyć pacjenta, nie lecząc go albo wręcz potęgując jego chorobę. Ci bardziej przychyli wskazują, że rząd powinien wspierać lokalny rynek, żeby utrzymać jak najwyższy popyt na rynku wewnętrznym, wtedy efekt wycofania zagranicznego kapitału będzie mniejszy. Nie zmienia to faktu, że zdecydowanego stanowiska rządu, jak nie było, tak nie ma.

Wygrają najwięksi

Indyjska biedota może spokojnie popijać herbatę z dala od bombajskiego zgiełku, bo ich sytuacji nie zmieni nawet wielki krach. Ale oprócz tych, którzy kryzys przeczekają, są też tacy, którzy wydawali się tylko na niego czekać. Indyjski mocarz Ratan Tata kupił konkurencyjną firmę na rynku stali i Tata Steel umocniło swoją pozycję w tym kluczowym dla rozwijającej się gospodarki sektorze. Podobnie postąpiła druga dynastia indyjskiego biznesu Birla. Aditya Birla Group od razu przejęła kilka mniejszych przedsiębiorstw.

Kryzys przetrwają więc najwięksi i najmniejsi. Premier Singh wydaje się zapominać, że siłę gospodarki kreuje klasa średnia, która jest wiąż w Indiach słaba, a teraz zapewne osłabnie jeszcze bardziej. Wspieranie konkurencyjności, małych i średnich przedsiębiorstw zapewniłoby długofalową stabilność, ale władze wolą wyraźnie szybkie efekty i dobre wskaźniki wzrostu gospodarczego. Nikt nie zapomina, że trwa wyścig azjatyckich gigantów i Indie nie zamierzają pozostawać zbyt daleko za Chinami.

Premier Singh myśli też już zapewne o następnych wyborach parlamentarnych. Rządzący Kongres wygrał cztery lata temu głosami biednych i mieszkańców wsi. Ich kryzys nie dotyka. Czy pasywność rządu to więc część strategii? Oczywiście lepiej nie straszyć obywateli, bo panika wróży niepewny wynik wyborów. A klasa średnia może powoli ginąć. W końcu demokracja to tyrania większości, biednej większości. I tych paru potentatów, których żaden kryzys nie dotyka.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża jedynie prywatne poglądy autora. 



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Kryzys finansowy  
Osoby:  Hu Jintao   Manmohan Singh  
Panstwa:  Chiny - Chińska Republika Ludowa   Indie  
Region:  Daleki Wschód  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny