Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Prezydent Obama - życiorys Drukuj Email
( 13 głosów)




Magdalena Górnicka   
05.11.2008.
Barack Hussein Obama urodził się 4 sierpnia 1961 r. na Hawajach, jako syn Ann Dunham - białej Amerykanki z Kasnas, której ojciec przeszedł pół Europy z armią Pattona w czasie II wojny światowej, i Baracka Obamy seniora - czarnoskórego studenta z Kenii, którego ojciec był służącym u brytyjskich władz kolonialnych.
REKLAMA

ImageAnn i Barack poznali się na kursie języka rosyjskiego na Uniwersytecie Hawajskim. Wkrótce po przyjściu na świat ich syna, Obama senior zostawił rodzinę i wyjechał kontynuować studia na Harvardzie. Mógł wprawdzie wybrać Uniwersytet Nowojorski, który oferował mu pełne stypendium, dzięki czemu miałby przy sobie rodzinę, ale ambitny student z Kenii chciał zdobyć jak najlepsze wykształcenie - nawet za cenę rozpadu rodziny.

"Ojciec był dla mnie czystym mitem" - napisze później Barack junior w książce "Odziedziczone marzenia". Zarówno matka, jak i dziadkowie - (zwłaszcza zmarła 3 listopada tego roku babcia - Madelyn) - utrwalali w jego świadomości obraz ojca jako człowieka mądrego i uczciwego, gotowego dla poświęcenia własnego dobra (czyli rozstania z Ann i małym Barackiem) dla dobra swojego kraju - Kenii. Jak przesadzony był to obraz, Barack junior przekona się gdy za kilka lat ojciec przyjedzie do USA na rehabilitację po wypadku.

Tymczasem jednak Ann Dunham poznała innego studenta z zagranicy - Indonezyjczyka Lolo Soetero - i razem z synem podąża do ojczyzny drugiego męża. Tam Barack najpierw uczęszcza do szkoły katolickiej, a później - do szkoły publicznej, co media nagłośniły jako naukę w "szkole koranicznej".

Wkrótce jednak Barack powrócił do USA, by ukończyć szkołę na Hawajach. Po rozwodzie z drugim mężem, z Indonezji wróciła też jego matka i młodsza siostra - Mya. Barack Obama studiował najpierw w Occidental College w Los Angeles, a później - w nowojorskiej Columbii. To właśnie wtedy miał - co opisuje w książce - rozpaczliwie poszukiwać swojej "czarnej" tożsamości. Wtedy też po raz pierwszy skosztował narkotyków.

Po studiach przez krótki czas pracował w korporacji finansowej w Nowym Jorku. Chcąc dać jednak ujście swojej naturze społecznika, przeprowadził się do Chicago, gdzie rozpoczął inną karierę - pracownika socjalnego. Zajmował się organizowaniem ruchu obywatelskiego w biednych dzielnicach Chicago, zamieszkiwanych głównie przez Afroamerykanów. Obama zrozumiał też, że aby móc w pełni pomagać tym ludziom, powinien skończyć studia prawnicze. Wybrał Harvard - po części ze względu na ojca.

W ostatni weekend przed wyjazdem do Bostonu, Obama poszedł na nabożeństwo do kościoła Świętej Trójcy. Wysłuchał wtedy kazania pastora Jeremiaha Wrighta pt. "Zuchwałość nadziei". Tak rozpoczęła się wieloletnia przyjaźń z kontrowersyjnym duchownym, a tytuł wygłoszonej wtedy homilii stał się tytułem drugiej książki Obamy.

Podczas studiów na Harvardzie, Barack Obama objął prestiżowe stanowisko redaktora "Harvard Law Review". Ponieważ był pierwszym Afroamerykaninem, który wspiął się tak wysoko, na Obamę po raz pierwszy wtedy zwróciła uwagę ogólnokrajowa prasa. W tamtym czasie także zaproponowano mu napisanie autobiografii - co uczynił dopiero po zakończeniu edukacji.

Dzięki studiom prawniczym, Barack poznał swoją przyszłą żonę - Michelle Robinson. Ambitna absolwentka Harvardu była jego przełożoną podczas letnich praktyk w chicagowskiej kancelarii.

Z dyplomem w kieszeni, Obama wrócił do Chicago i znowu rozpoczął pracę w organizacjach obywatelskich. Wykładał też prawo konstytucyjne na stanowym uniwersytecie.
Zaangażowanie w działalność społeczną skłoniło młodego prawnika o ubieganie się o mandat w stanowym senacie. 

Praca w stanowej legislaturze, zdominowanej przez opozycyjną Partię Republikańską, z czasem stała się dla Obamy frustrująca. Nie mógł przeforsować większości swoich projektów. Postanowił więc ubiegać się o miejsce w Izbie Reprezentantów. Tutaj jednak szczęście opuściło Obamę. Chciał nawet porzucić politykę, ale na duchu podtrzymała go żona. Jednak gdy w 2004 roku chciał próbować jeszcze raz i startować w wyborach do Senatu, Michelle była sceptyczna. Obama jednak wybory wygrał i został trzecim Afroamerykaninem w izbie wyższej Kongresu. Rozpoczął pracę w komitecie spraw zagranicznych.

Przełomem w życiu Baracka Obamy stał się dzień 27 lipca 2004 - gdy podczas partyjnej konwencji Demokratów, mającej zatwierdzić Johna Kerry'ego jako kandydata na prezydenta, wygłosił porywającą mowę, ze sławnym cytatem: "Nie ma Ameryki białej i czarnej. Są Stany Zjednoczone".

Od tej pory sprawy potoczyły się błyskawicznie. Barack Obama - charyzmatyczny, utalentowany mówca, zyskał poparcie w partyjnych strukturach (zwłaszcza spośród tych Demokratów, którzy niekoniecznie przepadali za Hillary Clinton), a po "brzydkiej" przegranej Kerry'ego z Bushem, powoli zdobywał także poparcie wśród wyborców.

Dzięki Internetowi i datkom on-line jego kampania nie została zmiażdżona przez machinę wyborczą Clintonów, a sam Barack Obama właśnie dzięki sieci stał się gwiazdą popkultury.

Czy dzięki Internetowi wygrał tegoroczne wybory? W znacznej mierze tak - jego hasło "zmiany" obudziło w Amerykanach nadzieję i razem z Barackiem Obamą chcą budować Stany Zjednoczone 2.0. 

Przeczytaj więcej wiadomości związanych z Barackiem Obamą

Image 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Barack Obama  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
No więc właśnie. Jak się okazuje, liczy się dobry marketing :)
Anna, 2009/07/28 02:34
Powiedzcie mi proszę, co ludzie widzą w Barracku Huseinie Obamie? Przecież poza odcieniem koloru skóry niczym się nie różni od swoich poprzedników. Może jeszcze wysokim poziomem marketingu.
Przemek z Tarnosin, 2009/07/28 02:07
Zyczę sobie,aby Duch sw. oświecil Prezydenta Baracka Husseina Obame i aby na swiecie szanowano życie każdego czlowieka,takze tego nienarodzonego.
Edyta z Bialegostoku, 2009/04/08 09:19
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Islamska opozycja zdobyła 34 z 50 miejsc w wyborach do kuwejckiego parlamentu. Wybory rozpisano w efekcie grudniowych protestów społecznych.
więcej...
Komisja Europejska (KE), poinformowała w piątek (03.02) o ograniczeniu dostaw gazu przez rosyjski Gazprom. Powodem są mrozy jakie utrzymują się w na wschodzie Europy. Niemieckie koncerny E.ON i RWE skarżą się, że podaż gazu może spaść nawet o 30 proc.
więcej...
Mądrzy ludzie powiadają, że krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Od kilku tygodni przysłowie to można rozważać analizując zmiany na ukraińskiej scenie politycznej, zarówno te zapowiadane, jak i te, które już zostały przeprowadzone.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny