Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Media a ludobójstwo w Rwandzie w 1994 r. Drukuj Email
( 12 głosów)




Maciej Konarski   
11.06.2005.
 1 2 3 >>>

Nikt współcześnie nie zaprzeczy, że media w sposób trudny do przecenienia wpływają na rozwój i postępowanie zarówno indywidualnego człowieka, jak i całych zbiorowości społecznych. Ich ogromna rola w życiu społecznym przejawia się bowiem nie tylko poprzez dostarczanie informacji na skalę i w tempie wcześniej niewyobrażalnym, lecz przede wszystkim poprzez kształtowanie ludzkich upodobań i postaw. Media potrafią narzucić odbiorcy swój punkt widzenia, swoją interpretacje zachodzących zjawisk, są jednym z instrumentów władzy społecznej, narzędziem kontroli, zarządzania społecznego, mobilizacji. Nie wiele jest więc przesady w tak popularnie stosowanym wobec nich określeniu „czwarta władza”.

REKLAMA

Oczywiście media mogą odgrywać (i bardzo często odgrywają) pozytywną rolę w życiu społecznym. Dostarczają swym odbiorcom rozrywki, informacji, nie do przecenienia jest też ich rola edukacyjna. Stymulują poza tym rozwój kultury, zarówno w jej aspekcie symbolicznym, artystycznym jak obyczajowym. W moim tekście chciałbym się jednak skupić na „ciemnych aspektach” roli mediów w społeczeństwie, a dokładnie na jednym, nie tak starej daty przypadku, w którym środki masowego przekazu wykorzystano do przeprowadzenia jednej z najbardziej barbarzyńskich rzezi XX wieku. Ludobójstwo dokonane w 1994 r. w środkowoafrykańskiej Rwandzie na ponad 900 tys. przedstawicielach mniejszościowego plemienia Tutsi, pokazuje jak łatwo manipulowane w zbrodniczych celach media mogą stać się destrukcyjną bronią. Ten konkretny przypadek pokazuje również, jak łatwo niepełny i zniekształcony przekaz informacji może uśpić sumienie świata.

Tło historyczne

Rwanda ze względu na swe położenie geograficzne często bywa nazywana „Tybetem Afryki”. Ze względu na swoją niewielką atrakcyjność gospodarczą, położona 1500 km w głąb kontynentu, otoczona wysokimi górami, bez żadnych surowców naturalnych, nigdy nie była strategicznym celem dla kolonizatorów.

Specyfika Rwandy przejawiała się w odziedziczonym jeszcze z czasów przedkolonialnych, feudalnym systemie kastowym. Na szczycie hierarchii stała ok. 15% mniejszość z plemienia Tutsi – hodowcy bydła, a zarazem najbardziej wykształcona część społeczeństwa, stanowiąca jego niekwestionowaną elitę. Podlegli im byli rolnicy z plemienia Hutu – ok. 85 % populacji. Między Tutsi a Hutu panowały zawsze stosunki wasalne. Dopiero wiek XX rozbudził konflikty wewnętrzne i przyciągnął nowe z poza granic kraju. W Rwandzie rozpoczęła się walka o ziemię. Najgęściej zaludnione na czarnym kontynencie państewko stało się za małe by utrzymać na jałowych ziemiach rozrastające się stada krów. Hutu byli więc rugowani ze swoich pól. W dodatku obawiający się rozwoju czarnego nacjonalizmu belgijscy kolonizatorzy, zgodnie z zasadą „dziel i rządź” zaczęli rozgrywać przeciwko sobie oba plemienia. Sytuacja ta utrzymała się po odzyskaniu przez Rwandę niepodległości. Władzę przejęli wtedy Hutu, którzy wprowadzili zasadę numerus clausus w urzędach i na uniwersytetach. Tutsi mogli stanowić nie więcej niż 10 proc. studentów i urzędników. Mimo to utrzymali oni swą dominację w życiu gospodarczym i intelektualnym państwa. Cały czas trwała też mała cicha wojna pomiędzy władzą Hutu, a tymi Tutsimi, którzy po przegranej w 1959 r. wojnie domowej schronili się w sąsiedniej Ugandzie.

Wydarzeniem, które stało się przysłowiową iskrą na beczkę prochu była śmierć prezydenta Rwandy generała Habyarimana w dniu 6 kwietnia 1994 r. Ktoś – do dziś nie wiadomo kto – zestrzelił rosyjską rakietą Strieła samolot, którym generał wracał z Tanzanii razem z prezydentem Burundi Cyprianem Ntaryamirą. Pół godziny później jego współpracownicy z plemienia Hutu dali sygnał do rozpoczęcia czystki etnicznej. W ciągu trzech miesięcy, przy całkowitej obojętności świata wymordowano w nieopisanie brutalny sposób 937 tys. Tutsich i umiarkowanych Hutu. Rzeź przerwała dopiero ofensywa armii partyzanckiej Tutsich z sąsiedniej Ugandy, która pokonała oprawców i przejęła władzę w państwie.

Rwandyjskie media i ich rola w nakręcaniu spirali zbrodni

Najbardziej przerażające w rwandyjskim ludobójstwie z 1994 r. jest to, że dokonała go nie tylko wąska, dobrze zorganizowana grupa oprawców, lecz wspomagał ją przy tym nieomal cały naród ogarnięty swoistym szałem zabijania. Co sprawiło, że tysiące zwykłych ludzi porzuciło swe codzienne zajęcia by rozpocząć mordowanie swych sąsiadów, kuzynów, kolegów z pracy, a w rodzinach mieszanych nawet współmałżonków i dzieci ? Znaczącą rolę odegrała tu agresywna i skuteczna propaganda sączona przez rwandyjskie media.

W 1990 roku rebelianci Tutsi skupieni wokół Rwandyjskiego Frontu Patriotycznego (RPF) coraz bardziej zagrażali władzy prezydenta Habyarimany, który po prawie dwóch dekadach sprawowania rządów gwałtownie tracił popularność. Aby zachować władzę generał zainicjował masową kampanię nienawiści i strachu opierającą się na podziale "my" nazywając tak siebie i Hutu oraz "oni" – czyli Tutsi i wszyscy inni ideologiczni "wspólnicy wroga".



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Rwanda  
Region:  Afryka  
Z filmów można jeszcze polecić: * Sometimes in April, * Shake Hands with the Devil, * oraz polski zbrodnia i ... miłość
M, 2007/10/23 02:57
i film pt. shooting dogs, rezyseria michael caton-jones.... ...
karo, 2007/10/23 12:02
Wspomina o tym film pt. Hotel Rwanda - warto go obejrzeć.
Grysik, 2005/12/08 11:58
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny