Międzynarodowe naciski na Zimbabwe pomogą przezwyciężyć kryzys
Przeciwnicy polityczni z Zimbabwe spotkali się we wtorek w południowoafrykańskim Johannesburgu, by rozmawiać o przełamaniu politycznego impasu i znaleźć rozwiązanie wciąż pogłębiającego się kryzysu humanitarnego.
Negocjatorzy z partii prezydenta Roberta Mugabe - ZANU-PF i obu frakcji Ruchu na rzecz Demokratycznej Zmiany (MDC) spotkali się z mediatorem Thabo Mbekim (b. prezydent RPA), by przedyskutować zarys nowelizacji konstytucji, który ma pomóc w utworzeniu nowego rządu.
Były prezydent RPA – Mbeki przeglądał plan ustawy, w którym wielu mieszkańców kraju pokłada nadzieje na wyjście z wyniszczającego państwo kryzysu, który doprowadził do inflacji przekraczającej 231 milionów procent.
Wcześniej przedstawiciele MDC grozili, że zbojkotują spotkanie, jednak w poniedziałek potwierdzili swoje przybycie, by przełamać wszelkie opóźniające porozumienie przeszkody.
Naciski na przerwanie politycznego impasu płyną głównie od liderów krajów południowoafrykańskich i międzynarodowych agencji humanitarnych. W poniedziałek były Sekretarz Generalny ONZ Kofi Annan, wspierany przez byłego prezydenta USA Jimmy’ego Cartera i żonę Nelsona Mandeli – Grace Machel, wezwał kraje Południowoafrykańskiej Wspólnoty Rozwoju (SADC) do próby silnego i skutecznego wpłynięcia na Mugabe i MDC w celu przełamania patowej sytuacji w Zimbabwe. Jimmy Carter powiedział, że kryzys jest gorszy niż mógł on sobie wyobrażać, a południowoafrykańscy przywódcy mogą nie doceniać rozmiarów klęski, jakiej doznał ten niegdyś dobrze prosperujący kraj.Annan, Carter i Machel, politycy starej daty cieszący się międzynarodowym szacunkiem, stanowią część grupy tzw. „Elders” („Starszyzna”), która zajmuje się łagodzeniem konfliktów na świecie.
Politycy ze „Starszyzny”, nie otrzymali w zeszłym tygodniu pozwolenia na wjazd do Zimbabwe, gdzie mieli odbyć dwudniową wizytę. Rząd Zimbabwe zaprzecza doniesieniom jakoby odmówił im wydania wiz wjazdowych. Na razie Kofi Annan, Jimmy Carter i Graco Machel pozostają w RPA i stamtąd będą przyglądać się rozwojowi sytuacji w Zimbabwe.
Na rząd w Harare próbuje wpływać także RPA. Przewodniczący rządzącej partii ANC Jacob Zuma i prezydent Kgalema Motlanthe wezwali do szybkiego rozwiązania beznadziejnej sytuacji, która „zaszła tak daleko, że nie możemy już powiedzieć «poczekamy i zobaczymy»”, powiedział Zuma.
Rząd RPA w zeszłym tygodniu zagroził wstrzymaniem dotacji w wysokości 300 milionów Randów (ok. 28,3 miliona dolarów), przeznaczonej na wsparcie rolnictwa w Zimbabwe, do momentu utworzenia prawomocnego rządu.
Do wzmożenia międzynarodowych nacisków na rząd Mugabe wezwała niedawno polityków regionu także jedna z najbardziej szanowanych organizacji pozarządowych, zajmujących się prawami człowieka – Human Rights Watch.
Zgodnie z podpisanym we wrześniu po długotrwałych negocjacjach porozumieniem ws. podziału władzy, Robert Mugabe ma zachować dotychczasowe stanowisko, a Morgan Tsvangirai stanąć na czele nowego rządu. Gabinet ma liczyć 31 ministrów, 15 nominowanych przez proprezydencką partię ZANU-PF, 13 przez Ruch na rzecz Demokratycznej Zmiany- frakcja Morgana Tsvangirai (MDC-T), a 3 stanowiska przypadną frakcji Arthura Mutambary MDC-M.
Po podpisaniu porozumienia rozpoczęły się rozmowy dotyczące podziału tek ministerialnych i obsady stanowisk rządowych, które do tej pory nie przyniosły rezultatu. MDC oskarżył Mugabe i partię ZANU-PF o próbę zagarnięcia najważniejszych resortów, takich jak finanse, sprawy wewnętrzne czy sprawiedliwość i pozostawienie w gestii opozycji spraw marginalnych
Stworzenie rządu jedności narodowej uważa się za decydujące w drodze do zatrzymania postępującego kryzysu politycznego i ekonomicznego w Zimbabwe, gdzie stopa inflacji sięgnęła 231 milionów procent, a mimo rządowej kontroli cen paliw, cena chleba podwaja się co tydzień.
Na podstawie: alertnet.org



Saudyjska wojna cenowa