|
„Potwierdzenie brazylijskich wartości i interesów na świecie jest (…) działaniem wymagającym zasięgu globalnego” REKLAMA
Strona 1 z 4 W 2001 r. Goldman Sachs, międzynarodowe przedsiębiorstwo finansowe, sformułowało termin BRIC, za akronimem tym kryjąc nazwy czterech państw rozwijających się o największym potencjale ekonomicznym: Brazylii, Rosji, Indii oraz Chin. Główna teza autorów mówiła, że kraje te do 2050 r. będą razem silniejsze gospodarczo niż grupa G6 (czyli 6 obecnie najpotężniejszych ekonomicznie krajów) i staną się światowymi mocarstwami, zmieniając tym samym międzynarodowy układ sił.2 Czy Brazylia słusznie znalazła się w tym gronie? Czy można ją uznać za regionalnego hegemona? Czy i jakie perspektywy posiada Brazylia, aby stać się mocarstwem światowym?
Budzący się ekonomiczny gigant „Jesteśmy na właściwej drodze, ale jestem w pełni świadomy, że musimy kontynuować nasze wysiłki” [3] O Unii Europejskiej zwykło się mówić „Ekonomiczny gigant, polityczny karzeł”. W przypadku Brazylii, to drugie stwierdzenie nie ma prawa bytu, a wszystko wskazuje na to, że to pierwsze wkrótce będzie jak najbardziej adekwatne. Brazylia z powierzchnią prawie 8,5 miliona km2 zajmuje piąte miejsce wśród największych państw świata, populacja 200 milionów daje jej zaś także piąte miejsce pod względem liczby ludności. Ten największy kraj południowej półkuli jest również bogaty w surowce mineralne (boksyty, rudę żelaza, złoto, mangan, nikiel, fosforany, platyna, cyna, uran, ropa naftowa, hydroenergia, drewno) i żyzne gleby. [4] Mimo że w skali XX w. Brazylia przeżyła ogromny wzrost gospodarczy, ciągle nie wykorzystywała drzemiącego w niej potencjału i zastosowanie znajdowało powiedzenie, że „ma wielką przyszłość, lecz zawsze tak pozostanie”.5 Program reform, zapoczątkowanych jeszcze w połowie lat 90. XX w., oraz korzystna koniunktura wpłynęły jednak na szybki rozwój brazylijskiej gospodarki w ostatnich latach. Intensywny rozwój - geneza „Zrównoważony wzrost (…) jest naszym nadrzędnym celem i bez wątpienia największym osiągnięciem ostatnich lat” [6] Choć kryzys argentyński z 2002 r. dotknął również Brazylię, kraj ten szybko uporał się jednak z jego skutkami i od 2003 r. nieprzerwanie przechodzi okres ekonomicznej prosperity. Jest to wynikiem zarówno sprzyjających warunków międzynarodowych w postaci m.in. zwiększonego popytu na brazylijskie surowce oraz produkty rolnicze, jak i działań rządu. Poprzez wzmocnienie pozycji banku centralnego i upłynnienie waluty przyczynił się on do stworzenia silnej finansowo Brazylii i jej płynnej integracji ze światowym rynkiem finansów[7]. Zwiększono w ten sposób zaufanie rynków zagranicznych i nastąpił znaczny przypływ obcego kapitału. Rygorystyczna polityka fiskalna doprowadziła do ograniczenia długu publicznego, a ścisła kontrola inflacji do jej znacznego zmniejszenia. Podpisane umowy handlowe z Chinami, Rosją, czy Indiami pomogły zdywersyfikować strukturę handlu. Rezerwy walutowe osiągnęły historyczne wyżyny, podobnie jak wymiana handlowa8, a bilans obrotów bieżących po raz pierwszy od 1992 r. jest dodatni. Dodatkowym impulsem dla rozwoju gospodarki było odkrycie bogatych złóż ropy naftowej u wybrzeży Brazylii.[9] Intensywny rozwój - przejawy „W zeszłym roku po raz pierwszy ONZ zakwalifikowało Brazylię do krajów o wysokim wskaźniku rozwoju społecznego” [10]. - -PKB w 2008 r. wyniesie ponad 1,8 biliona USD (przy 1 miliardzie w 2000 r.);
-PKB per capita wzrósł z 6000 USD w 2000 r. do 9500 USD w roku 2008; -Wzrost PKB w 2002 r. wyniósł 2%, przez ostanie lata systematycznie rósł, do 5,4% w 2007 r.; Inflacja zmniejszyła się z 12,5% w 2002 r. do 4,5% w 2007 r.; -Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w 2007 r. wyniosły 35 miliardów USD, czyli dwa razy więcej niż w 2002 r.; -Rozmiar zagranicznego kapitału obecnego na brazylijskiej giełdzie w 2007 r. wyniósł 25 miliardów USD, co daje większą liczbę niż suma z poprzednich czterech lat; -Rezerwy walutowe z 16,2 miliarda USD w 2002 r. urosły do 190 miliardów USD w 2008 r.; -Export w okresie 2004-2007 podwoił swą wartość; -Dług publiczny spadł z 52,4% PKB w 2003 r. do 42,8 % PKB w 2007 r.[11]
|