Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Krzysztof Chaczko: FC Barcelona jako wyraz kulturowo-etnicznego podziału Hiszpanii Drukuj Email
( 20 głosów)




Krzysztof Chaczko   
04.12.2008.
FC Barcelona jest ucieleśnieniem katalońskiej tożsamości i niezależności narodowej. Po wiekach politycznych upokorzeń ze strony Madrytu i systematycznego gnębienia Katalończyków, pokonanie Realu Madryt stanowi wartość istotniejszą, niż nawet najlepszy wynik partii katalońskiej w wyborach do Kortezów.
REKLAMA

W naukach politycznych odnajdujemy szereg koncepcji, które pozwalają w stosunkowo nieskomplikowany sposób wytłumaczyć zawiłości życia politycznego. Jednym z ciekawszych projektów tego typu, jest koncepcja podziałów socjopolitycznych, czyli intensywnych konfliktów społeczno-politycznych, które w przemożny sposób wpływają na kształt polityki w danym państwie.
    
W niniejszym tekście, w sposób – zdaje się w politologii niespotykany – postaram się wykorzystać koncepcję podziałów socjopolitycznych, w tym wypadku konfliktu kulturowo-etnicznego w Hiszpanii, by udowodnić, iż FC Barcelona może być (politycznym) wyrazem kastylijsko-katalońskiego sporu etnicznego.

1. Co to jest podział socjopolityczny?


Najprościej rzecz ujmując, są to stabilne linie podziałów, które tak silnie różnicują określone grupy społeczne, iż te udzielają (permanentnego) poparcia konkretnym opcjom politycznym, postrzeganym jako reprezentacja ich interesów grupowych. Przy czym, podział socjopolityczny (ang. cleavage – rozszczepienie, rozłupanie), zachodzi tylko wtedy, gdy mamy do czynienia dwiema lub więcej skonfliktowanymi grupami, które reprezentują dwie lub więcej organizacje polityczne (partie).

Jak widać, jest to wieloaspektowa kategoria politologiczna, która najczęściej bywa ujmowana w sposób trójpoziomowy:
(a)    poziom najniższy stanowi baza społeczna (czy empiryczna), czyli konkretna grupa społeczna, odróżniająca się od innych cechami, które można zbadać (np. ze względu na zawód, wykształcenie, język, etniczność, wyznanie itp.);
(b)    poziom środkowy stanowi sfera normatywna, czy zespół wartości i przekonań, silnie obecny wśród omawianej grupy społecznej, które decydują o wykrystalizowaniu się odrębnej tożsamości;
(c)    ostatni, najwyższy poziom podziału socjopolitycznego stanowi sfera organizacyjna, czy ujawnienie się reprezentacji politycznej w postaci partii, która to realizuje interesy własnej grupy na poziomie wyborczym tudzież parlamentarnym.

Uważa się, iż w Europie Zachodniej istnieją przynajmniej trzy podziały socjopolityczne: podział klasowy (pracobiorcy i reprezentujące ich partie socjaldemokratyczne vs. pracodawcy i partie konserwatywne); podział religijny (grupy religijne z partiami chadeckimi vs. grupy świeckie z partiami liberalnymi) oraz podział kulturowo-etniczny (mniejszości narodowe i ich reprezentacja czyli partie etniczne vs. reszta społeczeństwa względnie inna grupa etniczna i reprezentacja polityczna w postaci partii narodowych).

Cóż jednak jest tak istotnego w podziałach socjopolitycznych? Otóż okazuje się, iż wspomniane antagonizmy społeczno-polityczne, mogą decydować nie tylko o kierunkach realizowanej polityki ale także mogą odpowiadać za całokształt sceny politycznej. Za przykład niech posłuży Anglia, gdzie rozwinął się w pełni tylko jeden podział socjopolityczny – klasowy, dzięki czemu na scenie politycznej, decydującą rolę do tej pory odgrywają tylko dwie partie, pierwotnie reprezentujące dwie strony konfliktu – robotników (Partia Pracy) i właścicieli/pracodawców (Partia Konserwatywna). Z kolei w Niemczech obok klasowego podziału, ujawnił się także religijny, czego efektem jest także silna partia chadecka.

2. Kulturowo-etniczny podział socjopolityczny w Hiszpanii (Katalończycy vs. Kastylijczycy)

Gdy kwestie narodowościowe w danym państwie stają się problemem politycznym, zaś partie polityczne przenoszą interesy segmentów etnicznych na forum publiczne, mamy do czynienia w podziałem socjopolitycznymi. Taka sytuacja występuje w Hiszpanii, gdzie konflikt ten opiera się na tendencjach odśrodkowych, w których prym wiodą dwie, mniejszościowe grupy: Baskowie i Katalończycy. Zostawiając w spokoju dzielny naród Basków, przyjrzyjmy się bliżej Katalończykom i ich aspiracjom politycznym.

Źródła tożsamości katalońskiej i walki o jej przetrwanie, sięgają aż 1000 lat wstecz. Od czasu gdy około XI wieku, Hrabstwo Barcelony ogłosiło samodzielność, Katalonia zmagała się z centralnymi, kastylijskimi siłami, próbującymi za wszelką cenę zniszczyć autonomiczne zapędy tego rejonu. Szczególna zdolność w gwałceniu katalońskich praw i przywilejów cechowała Burbonów (przede wszystkim od Filipa V do Karola III) oraz gen. F. Franco, którzy permanentnie zakazywali używania języka katalońskiego czy eksponowania w jakikolwiek sposób symboliki regionalnej. Po śmierci gen. Franco, gdy w Hiszpanii rozpoczął się  proces demokratyzacji, ujawniły się ostre, historyczne napięcia na tle etnicznym a Katalończycy zażądali szerokiej autonomii.

Wykorzystując ustalenia poczynione powyżej, bazę społeczną (poziom empiryczny) wspomnianego konfliktu stanowią Katalończycy, odróżniający się od Kastylijczyków własnym językiem, kulturą oraz obyczajami. Ten segment społeczny, cechuje przekonanie o własnej odrębności narodowej, opartej na pojęciu katalonizmu, na który składają się m.in.: wspomniana katalońska kultura i język, własne odczytywanie historii narodowej, budowa katalońskiej mitologii (częstokroć opartej na idei męczeństwa), kultywowanie pamięci bohaterów czy konsolidacja własnej tożsamości i mentalności (nawet w stereotypowym ujęciu, odróżniającym tę grupę od reszty Hiszpanów). Dopełnienie obrazu normatywnego stanowi symbolika, gdzie np. flagę Katalonii (Senyera), którą stanowią cztery czerwone pasy (lub tzw. słupy aragońskie) na złotym tle, odczytuje się jako ślady ran Wilfreda Kosmatego (założyciela dynastii hrabiów Barcelońskich), które odniósł podczas obrony stolicy Katalonii w IX wieku. W oparciu o powyższe przekonania, budowane są kwestie problemowe Katalończyków, z których najistotniejsze to poszerzanie autonomii, opowiadanie się za modelem Hiszpanii wielonarodowej czy suwerenność finansowa regionu.

W typowym ujęciu podziałów socjopolitycznych, poziom organizacyjny (najwyższy) stanowić powinny partie polityczne. W przypadku interesującego nas konfliktu, Katalończyków reprezentować powinny głównie Esquerra Republicana de Catalunya (Republikańska Lewica Katalonii), Convergéncia i Unió (Zbieżność i Związek) oraz Partit dels Socialistes de Catalunya (Partia Socjalistów Katalonii). Spróbujmy jednak zastąpić organizacje partyjne Klubem Piłkarskim Barcelona, i zastanowić się, czy ta wyjątkowa drużyna, może stanowić równie efektywny wyraz kulturowo-etniczno podziału socjopolitycznego w Hiszpanii.

3. FC Barcelona jako wyraz kulturowo-etnicznego podziału socjopolitycznego w Hiszpanii

Sugerowałem wyżej, iż ujawnienie konfliktu socjopolitycznego zawsze wiąże się z istnieniem strony antagonistycznej, czyli przeciwnika który reprezentuje odmienne poglądy (oparte na odmiennej bazie społecznej). Sygnalizowałem także, iż przeciwną grupą dla Katalończyków są Kastylijczycy (dodajmy, iż reprezentowani przez Partido Popular czyli Partię Ludową).

Zatem, próba zastąpienia katalońskich partii, przez FC Barcelonę, musi także wiązać się z zamianą kastylijskiej organizacji partyjnej, na jej sportowego odpowiednika, będącego jednocześnie w konflikcie z Blaugraną. Tylko jeden klub idealnie pasuje do tej roli – Real Madryt.

Mając już bazę społeczną (Katalończycy vs. Kastylijczycy), normatywną (przekonania i postulaty obu grup) oraz poziom organizacyjny (FC Barcelona vs. Real Madryt), można sporządzić w stosunkowo prosty sposób, graficzny zapis interesującego nas konfliktu.

Ryc. FC Barcelona jako wyraz kulturowo-etnicznego podziału socjopolitycznego w Hiszpanii
Image
Założona w 1899 roku FC Barcelona, jest znacznie starsza od katalońskich partii etnicznych. Bardzo szybko okazało się, iż funkcje Blaugrany, nie tylko będą sprowadzać się do rywalizacji piłkarskiej, ale także – a może przede wszystkim – do manifestacji katalońskiej tożsamości. Dobrze zrozumiały to także władze centralne w Madrycie, które już na początku XX wieku, uderzały w FC Barcelonę, postrzeganą jako ,,tubę” separatystycznego ruchu Katalonii. W latach 20. XX wieku, Kastylijczycy zmuszali władze Blaugrany do ujawniania swoich członków czy do usuwania z trybun stadionu symboli katalońskich.

Niedługo po założeniu FC Barcelony, powstał także Klub Madryt FC, który w 1920 roku, za sprawą nadania tytułu królewskiego przez Alfonsa XIII, przemienił się na Real Madryt. Szybko stało się jasne, iż klub ze stolicy Hiszpanii, będzie głównym sportowo-politycznym rywalem ,,Dumy Katalonii”. W niedługim czasie, w reakcji na surową politykę Madrytu względem Katalonii, podczas meczu FC Barcelony, doszło do spalenia flagi hiszpańskiej oraz zagłuszenia hymnu hiszpańskiego (1925 r.), za co zamknięto stadion zaś założyciela Blaugrany – Joana Gampera, zmuszono do opuszczenia Hiszpanii.

Radykalną próbę tłumienia manifestacji katalońskiej, która już notorycznie okazywana była za pośrednictwem FC Barcelony, podjął gen. F. Franco. Ten gorący zwolennik centralizacji oraz Realu Madryt, praktycznie wszelkimi sposobami starał się osłabiać ,,tubę Katalonii”. Z jednej strony, oznaczało to przymusową zamianę nazwy klubu na hiszpańskojęzyczny wzór – Club del Futbol Barcelona oraz modyfikację katalońskiej flagi umieszczonej w herbie Blaugrany. Oczywiście, obowiązywał także zakaz okazywania i wywieszania wszelkich symboli katalońskich na stadionie. Pomimo tego, zaplecze Barçy, było w czasach dyktatury Franco, jedynym z niewielu miejsc w Katalonii, gdzie w sporym gronie można było krytykować państwo hiszpańskie. A z drugiej strony, władze w Madrycie, za wszelką cenę starały się osłabiać potencjał piłkarski Blaugrany, jednocześnie zaciekle faworyzując Real Madryt, uwielbiany przez wojskowe i finansowe elity stolicy Hiszpanii. Wystarczy przypomnieć choćby rozstrzelanie przez frankistów prezesa FC Barcelony (1936 r.), wkroczenie służb specjalnych do szatni Barçy i ich szantażowanie w półfinale pucharu Hiszpanii (1943 r.), a w konsekwencji przegranie przez FC Barcelonę tego meczu aż 11:1 (!), podejrzany transfer Alfredo Di Stefano do Madrytu (1953 r.), pomimo umowy piłkarza z Barceloną, czy próba ściągnięcia przed Blaugraną Johan Cruijffa z Ajaksu Amsterdam (1973 r.). Zresztą ten ostatni zawodnik zwierzył się, iż nie ma zamiaru przechodzić do klubu, który sympatyzuje z dyktaturą Franco. Już po śmierci znienawidzonego w Katalonii przywódcy Hiszpanii, miało miejsce jeszcze jedno spektakularne wydarzenie. Mianowicie, w 1981 roku, doszło do porwania zawodnika Barçy Enrique Castro (Quini). Cena za uwolnienie piłkarza równała się z odpuszczeniem przez FC Barcelonę walki o Mistrzostwo Hiszpanii. Tak też się stało – Castro został uwolniony, a wszystkie ślady porywaczy prowadziły do… Realu Madryt, który zresztą wygrał La Ligę w tamtym sezonie.

Osobą kwestią są mecze FC Barcelony z Realem Madryt. Ten wyjątkowy pojedynek, nie sprowadza się li tylko do sportowej rywalizacji odwiecznych wrogów, ale gra idzie o honor, szacunek oraz prestiż. Spotkanie tych dwóch najsilniejszy klubów z Półwyspu Iberyjskiego, wywołuje skrajne emocje zarówno wśród Katalończyków jak i Kastylijczyków. Czasem wręcz wydaje się, iż wygrana w Wielkich Derbach Europy – jak częstokroć nazywają dziennikarze to spotkanie – ma większe znaczenie niż wygranie całej La Ligi. Zwycięstwo Barçy oznacza wyższość Katalonii nad Kastylią i odwrotnie, gdy tryumfuje Real Madryt, Kastylijczycy mogą czuć się górą. Mało tego, transfer z jednego zespołu do drugiego, uważany jest za niewybaczalną zdradę klubu oraz regionu, i choć zdarzały się takie zamiany, to trzeba przyznać, iż jakiekolwiek transferowe porozumienia pomiędzy tymi klubami należą do rzadkości. Justo Conde Esteve, opisując od początku stosunki FC Barcelony z Realem Madryt nazwał je ,,Wojną, która się nigdy nie skończy”. Wygrana ,,armii katalońskiej” z ,,kastylijską gwardią”, to jeden z niewielu momentów, kiedy Katalończycy mogą ,,dopiec” Kastylii. Po wiekach politycznych upokorzeń ze strony Madrytu i systematycznego gnębienia Katalończyków, pokonanie ,,Królewskich” stanowi wartość istotniejszą, niż nawet najlepszy wynik partii katalońskiej w wyborach do Kortezów.

Jak zaznaczono wyżej, istota poziomu organizacyjnego podziałów socjopolitycznych sprowadza się do reprezentowania przez partie polityczne – a w naszym przypadku kluby piłkarskie – własnej grupy etnicznej. Jak starałem się wykazać powyżej, Blaugrana wypełnia w dużej mierze właśnie funkcję ,,politycznej tuby” regionalnego ruchu katalońskiego. Manuel Vázquez Montalbán w jednej ze swoich książek, określił nawet FC Barcelonę mianem ,,epickiej broni bez państwa”. Częstokroć postrzega się Barçę jako swoistą, narodową reprezentację Katalonii. Stąd wynika tak silny opór przed umieszczeniem komercyjnego logo na granatowo-bordowych strojach, które wraz z herbem traktowane są jako najwyższe, narodowe dobro. Ów niecodzienną, społeczną rolę FC Barcelony obrazuje motto Barçy i napis widniejący na trybunach Camp Nou - ,,Més que un Club”, czyli ,,Więcej niż Klub”.

Wyjątkowość Blaugrany, która bez wątpienia może stanowić wyraz konfliktu etnicznego w Hiszpanii, określa także niemal globalne oddziaływanie klubu. Już sam synonim FC Barcelony, czyli ,,Duma Katalonii”, oznacza, iż  niemal w każdym zakątku świata można przekonać się o istnieniu (dumnych) Katalończyków, co niewątpliwie jest bezcenną wartością. Inną kwestią jest lokalny wpływ Barçy na sprawy polityczno-sportowe. Pomimo tego, iż bezpośrednio klub nie uczestniczy w przetargach politycznych, to wydaje się, iż silnie oddziałuje na lokalnych polityków. Każdy kolejny prezes FC Barcelony, jest niezwykle wpływową osobą w Katalonii, zaś popadniecie jakiegokolwiek katalońskiego polityka w konflikt z Blaugraną, oznacza niechybnie polityczne samobójstwo. Zaskakująco także rysują się stosunki FC Barcelony z obecnym premierem Hiszpanii, socjalistą José Zapatero, który nie ukrywając, iż uwielbia i kibicuje Barcelonie, sprzyja Katalończykom i ich rozwojowi regionalnemu. Warto także zwrócić uwagę, na jeszcze jeden fenomen. Niezwykle silny konflikt etniczny w Hiszpanii, którego istotną częścią są także Baskowie – z przyczyn tematycznych pominięci w niniejszej pracy – dziwnym trafem korespondował z faktem, iż przez długi okres, dominowały na hiszpańskiej scenie piłkarskiej trzy wyjątkowe (etniczne?) kluby: FC Barcelona (Katalończycy), Real Madryt (Kastylijczycy) oraz najstarszy z nich – Athletic Bilbao (Baskowie). Nie ryzykując w tym miejscu pochopnych hipotez, to próba zbadania wpływu etniczności na kształt hiszpańskiej piłki nożnej, może doprowadzić do fascynujących wniosków.

Kończąc i nie bojąc się (już) słów, wypada stwierdzić, iż FC Barcelona jest ucieleśnieniem katalońskiej tożsamości i niezależności narodowej; jest marzeniem, dumą i oznaką siły katalońskiej; jest konglomeratem katalońskich wartości i przekonań; jest swoistym przekaźnikiem, za pomocą którego Katalończycy mogą wyrazić to, co dla nich najważniejsze – siebie jako solidarną wspólnotę polityczną. FC Barcelona, mimo, iż nie jest etniczną partią polityczną sensu stricte, pełni rolę znacznie istotniejszą niż wszystkie partie katalońskie razem wzięte, gdyż FC Barcelona jest po prostu Katalonią.

Tekst pierwotnie ukazał się na internetowej stronie barcelona on-line (www.blaugrana.pl), gdzie zajął I miejsce w konkursie na najlepszą pracę na temat FC Barcelony. Przedruk za zgodą autora.

Zobacz także galerię zdjęć z Katalonii

                                     Image 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Obszar:  Katalonia  
Panstwa:  Hiszpania  
Przedsiebiorstwa:  Real Madryt   FC Barcelona  
czas nie czeka wiec koncze,licze jednak na odzew zainteresowanych. Pozdrawiam
Arek, 2009/12/14 04:26
Druga sytuacją,ktora rownież była poruszona w tekscie jest transfer Di Stefano.dlaczego żaden z cules,zarówno tych prawdziwych jak i tych cudzysłowiu nie bierze pod uwagę woli samego zawodnika,który być może z jakichś powodów wolał Madryt od stolicy Katalonii?Trzecią i na razie ostatnią sprawa jest tragiczna śmierć prezydenta Barcelony,która z pewnością odbiła się negatywnie na funkcjonowaniu klubu,jednak dlaczego autor nie wspomina o Rafaelu Sanchez Guerrze,torturowanym i wypedzonym przez siepaczy Franco prezesie Realu,którego brak był aż nadto widoczny tuż po wojnie?
Arek, 2009/12/14 04:24
jednak czy można twierdzić,że ówczesne wyniki obydwu klubów były konsekwencją takiego stanu rzeczy?Wydaje mi się,że w nie w takim stopniu jak by chciało to widzieć wielu kibiców Barcelony.Po pierwsze lata 50-te to czas wielkich sukcesów nie tylko Realu,ale również Barcy,która kilkakrotnie święciła mistrzostwo Hiszpanii,a także wyeliminowała "Królewskich" z półfinału PM
Arek, 2009/12/14 03:51
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny