Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Tomasz Otłowski: Spodziewany wzrost aktywności islamistów w regionie Azji Południowej Drukuj Email
( 0 głosów)




Tomasz Otłowski, Fundacja Amicus Europae   
15.12.2008.

 Sample Image

Zamachy terrorystyczne w Bombaju, które wstrząsnęły indyjską opinią publiczną i wywołały poruszenie na całym świecie, nie powinny stanowić zaskoczenia. Nie tylko dlatego, że islamscy radykałowie są w Indiach aktywni od wielu dekad (w samym Bombaju zamachy organizowane są średnio raz w roku – ostatni duży atak islamistów miał miejsce w 2006 roku), a władze w New Delhi otrzymywały, jak się okazuje, dość precyzyjne dane wywiadowcze na temat przygotowań do tej terrorystycznej operacji.

REKLAMA

Od dłuższego czasu z całego regionu Azji Południowej dochodziły też sygnały, że Al-Kaida (rozumiana tu jako kadrowy rdzeń „starej” organizacji sprzed 2001 roku, skupiony wokół jej kierownictwa z O. bin Ladenem i A. al-Zawahirim na czele) zamierza podjąć zakrojone na szeroką skalę działania wymierzone w interesy i obywateli Zachodu w tej części świata. Wieloźródłowe doniesienia na ten temat, często w postaci strzępków informacji i nieprecyzyjnych poszlak, wskazywały – jak pierwotnie sądzono – na dążenie Al-Kaidy i powiązanych z nią organizacji islamistycznych do zorganizowania w państwach regionu fali porwań cudzoziemców, głównie obywateli państw zachodnich.

Do działań tego typu szykować się miały struktury islamskich ekstremistów w Pakistanie (m.in. Talibowie i Lashkar-e-Taiba), Afganistanie (Talibowie, Al-Kaida) oraz Bangladeszu (m.in. Harakat-ul-Dżihad-ul-Islami, Dżamiat al-Mudżahedin), a jako miejsca ich działań wymieniano nie tylko Indie, Afganistan czy Pakistan, ale także Tajlandię, Nepal, a nawet zachodnie Chiny – a więc kraje tradycyjnie chętnie odwiedzane przez turystów z Zachodu. Warto zauważyć, że uprowadzenie polskiego inżyniera w Pakistanie we wrześniu br. doskonale wpisywało się w założenie o groźbie całej kampanii porwań cudzoziemców regionie.

Obecnie, w świetle tego, co wydarzyło się w Bombaju, niezbędne jest jednak głębsze przeanalizowanie posiadanych danych. Przebieg wydarzeń w regionie Azji Południowej w ostatnich dwóch tygodniach wskazuje bowiem, że błędnie odczytano docierające wcześniej sygnały. Zwiększona aktywność w szeregach islamistów w tej części świata ma bowiem najwyraźniej znacznie szerszy charakter, niż zakładano do tej pory. Wyłaniający się obecnie obraz sytuacji sugeruje, że mamy do czynienia ze starannie zaplanowaną ofensywą Al-Kaidy, której strategiczne cele wykraczają daleko poza region Azji Południowej.

Jak się wydaje, ofensywne plany Al-Kaidy należy przede wszystkim wiązać z sytuacją wokół Afganistanu i perspektywami jej ewolucji w najbliższej przyszłości. Sytuacja operacyjna sił międzynarodowych ISAF/OEF pogarsza się systematycznie od niemal dwóch lat i osiągnęła obecnie stan, w którym inicjatywa strategiczna w praktyce należy już do Talibów i Al-Kaidy. To islamscy radykałowie i terroryści dyktują dziś w istocie tempo i zakres działań operacyjnych. Sytuację dodatkowo komplikuje i pogarsza załamanie się stanu bezpieczeństwa w sąsiadujących z Afganistanem prowincjach Pakistanu, gdzie Talibowie i ich sojusznicy stworzyli de facto niezależne od Islamabadu struktury administracyjno-polityczne. Słaby rząd centralny w Islamabadzie, targany wewnętrznymi konfliktami, zmuszony do skomplikowanych układów politycznych z rosnącą w siłę islamistyczną opozycją i zagrożony wojskowym przewrotem, nie jest w stanie zapanować nad niespokojnym pograniczem z Afganistanem.

Zaistniała w Afganistanie i Pakistanie sytuacja daje więc Al-Kaidzie nadzieję na odwrócenie losów trwającej już siedem lat wojny z Zachodem. Pozycja i siła tej organizacji w regionie są dziś zresztą i tak największe od 2002 roku; według wielu doniesień rozszerza ona nawet zasięg geograficzny swej działalności, formalnie podporządkowując sobie radykalne islamskie ugrupowania operujące w Chinach (Xinjiang), Turkmenistanie i Uzbekistanie. Po faktycznej klęsce, jaką skończyła się ponad czteroletnia aktywność Al-Kaidy w Iraku, ma ona obecnie szanse na odzyskanie prestiżu jako wiodąca siła w globalnym dżihadzie przeciwko Zachodowi.

Aktualna strategia Al-Kaidy polega więc na dążeniu do utrwalenia istniejących trendów i procesów w Azji Południowej, które są korzystne dla dalekosiężnych celów organizacji. Z perspektywy struktury Osamy bin Ladena szczególnie niebezpieczne jest, otwarcie zapowiadane przez prezydenta–elekta USA Baracka Obamę, szybkie i znaczące wzmocnienie sił amerykańskich walczących w Afganistanie. Zamachy w Bombaju, będące jak się wydaje pierwszym elementem szerszej kampanii terroru w regionie, należy więc rozpatrywać jako swego rodzaju „uderzenie wyprzedzające”, którego strategiczne implikacje mają pokrzyżować (lub co najmniej utrudnić) zamiary USA.

Z punktu widzenia Al-Kaidy, każde zaostrzenie relacji między Indiami a Pakistanem, nie mówiąc już o konflikcie zbrojnym, poprawia bowiem strategiczne i operacyjne położenie islamistów w Afganistanie. Założenie strategów bin Ladena polega na tym, że wzrost napięcia na linii New Delhi – Islamabad zmusi Pakistańczyków do przerzucenia gros sił z pogranicza afgańskiego na południowy wschód kraju, w pobliże granicy z Indiami. Odwrócenie uwagi Islamabadu od zwiększania wysiłku w wojnie z terrorystami (czego domaga się od wielu miesięcy Waszyngton) zwiększyłoby z kolei operacyjną swobodę Al-Kaidy i Talibów w Afganistanie, ułatwiając przenikanie w obie strony granicy z Pakistanem.

Niewykluczone przy tym, że kierownictwo Al-Kaidy liczy również na sprowokowanie Amerykanów – przy takim rozwoju wydarzeń – do intensyfikacji ich uderzeń powietrzno-rakietowych na wybrane cele w Pakistanie (co zwiększy ryzyko zaistnienia przypadkowych cywilnych ofiar), a być może wręcz na podjęcie przez siły USA otwartych operacji na terytorium pakistańskim. Gdyby do tego doszło (a z czysto wojskowego punktu widzenia USA i NATO nie miałyby w zasadzie w takiej sytuacji innego wyjścia), islamiści w regionie zyskaliby kolejne korzyści propagandowe i polityczne, a ich pozycja strategiczna uległaby dalszemu wzmocnieniu.

Informacje docierające z Pakistanu sugerują również, że islamscy radykałowie planują intensyfikację kampanii terroru w tym państwie, w celu dalszego osłabienia rządu w Islamabadzie. Wzrost napięcia i destabilizacji sytuacji społeczno-politycznej w kraju muzułmańskim, dysponującym arsenałem nuklearnym, to także skuteczna metoda na przysporzenie problemów nowej administracji USA i utrudnienie planowanych działań Waszyngtonu wobec Afganistanu. Gdyby zaś Al-Kaidzie i jej pakistańskim sojusznikom udało się doprowadzić do sytuacji, w której Amerykanie zmuszeni są podjąć bezpośrednią interwencję w Pakistanie w celu zabezpieczenia jego arsenału jądrowego, propagandowe korzyści dla islamistów byłyby wręcz niewyobrażalne.

Warto też pamiętać, że zarówno ewentualny otwarty konflikt zbrojny między Indiami a Pakistanem, jak i eskalacja przemocy w Pakistanie, negatywnie odbiłyby się na funkcjonowaniu i sytuacji operacyjnej sił międzynarodowych w Afganistanie. Nie tylko przez odciągnięcie uwagi i środków Islamabadu od sytuacji na pograniczu afgańskim, ale również ze względu na fakt, że lądowa droga zaopatrzenia sił ISAF/OEF przebiega właśnie przez terytorium Pakistanu (z portu w Karaczi na wybrzeżu M. Arabskiego). Islamiści już zresztą dostrzegli wynikające dla nich z tej sytuacji przewagi strategiczne – ostatnie dni przyniosły wzrost liczby ataków na konwoje z zapatrzeniem dla sił NATO w Afganistanie. Sytuacja sił międzynarodowych w tym względzie jest zresztą wyjątkowo niekorzystna – trasa zaopatrzenia przez Pakistan jest w istocie jedyną możliwą ze względu na położenie geograficzne Afganistanu i relacje państw zachodnich z większością jego sąsiadów lub potencjalnych krajów tranzytowych (Iran, Rosja).

Potencjalne geopolityczne perspektywy zarysowanego powyżej obrotu wydarzeń w regionie są dla Al-Kaidy na tyle atrakcyjne, że organizacja zrobi wszystko, aby go zaaranżować. Należy więc spodziewać się wzrostu aktywności terrorystycznej w regionie Azji Południowej, przede wszystkim obliczonej na pogłębienie kryzysu między Indiami a Pakistanem. Kolejny zamach na terytorium Indii byłby już zapewne trudny do przeprowadzenia, w sytuacji zwiększenia alertu antyterrorystycznego w tym kraju, choć z pewnością nie można takiego ataku wykluczyć całkowicie (np. na obszarze indyjskiego Kaszmiru). Możliwe są jednak inne scenariusze, jak choćby atak na przedstawicielstwo dyplomatyczne lub obywateli Indii w którymś z państw regionu.

Spodziewane zwiększenie aktywności terrorystycznej w regionie Azji Południowej stanowi też bezpośrednie zagrożenie dla obywateli państw zachodnich. Al-Kaida, dążąc do realizacji strategicznych zamiarów dotyczących jej pozycji w tej części świata, nie zapomina o swych zasadniczych celach globalnych, takich jak walka z Zachodem i stworzenie ogólnoświatowego kalifatu. Nieprzypadkowo terroryści w Bombaju polowali głównie na Amerykanów, Brytyjczyków i Izraelczyków. Zbliżający się okres świąteczno-noworoczny, będący tradycyjnym momentem zwiększania ruchu turystycznego także w regionie Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, tylko ułatwia islamistom to zadanie.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Al-Kaida   Lashkar-e-taiba  
Panstwa:  Indie  
Inne:  Terroryzm  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny