Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Niemieccy analitycy oczekują bezrobocia w grudniu ok. 7,5 proc.

Niemieccy analitycy oczekują bezrobocia w grudniu ok. 7,5 proc.


07 styczeń 2009
A A A

 Sample Image

Uwaga inwestorów w Europie będzie koncentrować się na raporcie z niemieckiego rynku pracy, który według oczekiwań analityków nie powinien się znacząco zmienić - stopa bezrobocia w grudniu powinna kształtować się wokół 7,5 proc.

Amerykańskie władze monetarne są mocno zaniepokojone rosnącym bezrobociem, które według ich szacunków przez cały 2009 r. będzie się stopniowo pogarszać, jak wynika z opublikowanych zapisów ostatniego posiedzenia FED. Mimo to giełdowe indeksy w USA i Azji wspięły się o ok. 1 proc. powyżej poziomów zamknięcia z poprzednich notowań. Uwaga inwestorów w Europie będzie koncentrować się na raporcie z niemieckiego rynku pracy, który według oczekiwań analityków nie powinien się znacząco zmienić - stopa bezrobocia w grudniu powinna kształtować się wokół 7,5 proc. Po kilkusesyjnej serii wzrostów nie będzie niespodzianką kilkudniowa korekta spadkowa.

Prognoza giełdowa

Po zwyżce w USA i wzrostach indeksów na giełdach azjatyckich apetyty naszych inwestorów mogą być dziś rozbudzone. W myśl zasady "apetyt rośnie w miarę jedzenia" inwestorzy mogą mieć nadzieję na rosnące zyski, bo początek roku rzeczywiście wypada pod tym względem imponująco. Tyle tylko, że pojawia się także pokusa realizacji zysków. Jak długo można bowiem dyskontować ewentualne korzyści z "planu Obamy" nie zwracając uwagi na otaczającą rynki rzeczywistość? Ta zaś jest napięta ze względu na konflikt gazowy i w strefie Gazy. Poznamy też dziś dane z rynku pracy w USA przygotowywane przez ADP i Chalangera i one też mogą mieć wpływ na przebieg notowań. Spodziewamy się zatem neutralnego otwarcia i realizacji zysków w drugiej połowie notowań.

Waluty
Zarówno euro, jak i frank szwajcarski konsolidowały się w środę rano wokół ostatnich kursów po bardzo silnym kontrataku ze strony dolara. Sporym zainteresowaniem cieszą się od kilku sesji brytyjski funt (wyceniany już prawie na 1,5 dolara) oraz tzw. waluty surowcowe, czyli australijski, nowozelandzki i kanadyjski dolar. Polski złoty kontynuuje rozpoczęte w tym tygodniu odrabianie strat względem wszystkich najważniejszych walut - tuż po godz. 9 za euro płacono 3,898 PLN, za franka szwajcarskiego 2,592 PLN, a za dolara 2,872 PLN.

Surowce
Cała Europa z zaniepokojeniem spogląda na odbijanie piłeczki przez dwie firmy gazowe: rosyjski Gazprom i ukraiński Naftohaz. Ta ostatnia w środę wstrzymała całkowicie tranzyt rosyjskiego gazu do europejskich państw, a prezydent Ukrainy zaapelował do Gazpromu o wznowienie dostaw. Rosja zaopatruje kraje Unii Europejskiej w jedną czwartą zużywanego gazu. Cena ropy pozostawała w środę poniżej 49 USD za baryłkę, a uncja złota znajdująca się od około dwóch miesięcy w trendzie wzrostowym wyceniana była na ok. 863 USD.