Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Putin i Tymoszenko będą juto nadzorować podpisanie umowy ws. gazu

Putin i Tymoszenko będą juto nadzorować podpisanie umowy ws. gazu


18 styczeń 2009
A A A

Premierzy Rosji Władimir Putin i Ukrainy Julia Tymoszenko mają osobiście nadzorować podpisanie umowy o dostawach gazu, która zostanie podpisana jutro w Moskwie. Tuż potem ma zostać wznowiony przesył paliwa przez Ukrainę do Unii Europejskiej.

Kompromis wypracowany przez szefów obu rządów zakłada, że w tym roku Rosjanie będą płacić tyle samo za tranzyt gazu przez Ukrainę, co w roku 2008. Z kolei Ukraińcy zapłacą za gaz „europejską cenę” z 20-procentową zniżką. W pierwszym kwartale Kijów zapłaci zatem około 380 dolarów - 2 razy więcej niż rok temu.

Premierzy podkreślili, że podpisanie umowy oznacza także pozytywną wiadomość dla państw Unii Europejskiej. Ponieważ od razu po podpisaniu wszystkich dokumentów w poniedziałek dotyczących tranzytu i zakupów gazu ma zostać wznowiony przesył wszystkimi trasami do Unii Europejskiej.

Julia Tymoszenko i Władimir Putin nie ujawnili szczegółów umowy - nie wiadomo na przykład, czy cena gazu będzie się zmieniać w ciągu roku, czy też pozostanie na poziomie pierwszego kwartału. Nie wiadomo także, kto zapłaci za paliwo techniczne konieczne do podtrzymania tranzytu.

Oczekuje się, że wstępne porozumienie zawarte w Moskwie spotka się z krytyką Wiktora Juszczenki. Sekretariat prezydenta Ukrainy twierdził bowiem wcześniej, że w pierwszym kwartale cena tysiąca metrów sześciennych gazu powinna wynosić maksimum 220 dolarów. Prezydenccy urzędnicy chcieli także znacznego podwyższenia opłaty za tranzyt.