Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Polska polityka zagraniczna w 2009 roku Drukuj Email
( 2 głosy)




Ryszard Bobrowski, Andrzej Brzeziecki, Tomasz Pichór, Artur Goławski   
30.01.2009.
 1 2 3 4 5 >>>
Analiza wyzwań stojących przed polską polityką zagraniczną na rok 2009. Czterech autorów stara się przewidzieć jak przez najbliższych dwanaście miesięcy będą się kształtować polskie stosunki z partnerami w UE, Rosją i USA oraz jak rozwinie się udział polskiej armii w zagranicznych misjach wojskowych.
REKLAMA

I. Stosunki Polska-UE. Polska – UE: wyzwania roku 2009

Dr Ryszard Bobrowski


Jest oczywiste, iż rok 2009 będzie bardzo trudny zarówno dla Polski, jak i dla UE. O ile jednak dla całej Unii wyzwania nadchodzącego roku będą po części naturalne, wynikające z kalendarza (wybory do PE), albo z rozwoju sytuacji na arenie międzynarodowej (reperkusje i konsekwencje kryzysu finansowego), to Polska niezależnie od tego, iż stawiać będzie musiała czoła ogólnym, unijnym trudnościom, zmierzyć się musi również z konsekwencjami własnych błędów czy zaniechań z przeszłości i podjęciem decyzji, które umożliwią jej realizowanie w Unii podmiotowej polityki odpowiadającej na najistotniejsze wyzwania czasu.

Wybory do PE zawsze są ważnym wydarzeniem w Unii, ponieważ w ich wyniku obsadzane jest wiele stanowisk unijnych decydujących bezpośrednio, lub pośrednio o polityce, jaką prowadzić będzie Bruksela w latach następnych. Jednakże nadchodzący rok to nie tylko nowy PE, ale również i nowa KE, a zatem i problem podziału władz i tek komisarycznych między krajami członkowskimi. Przed każdymi takimi nominacjami, i ich akceptacją przez PE, trwają skomplikowane negocjacje polityczne w kancelariach unijnych, które tym razem dodatkowo utrudnione będą poprzez fakt zatrzymania ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez Irlandię. Oprócz Irlandii także Polska, Czechy i Niemcy nie zakończyły procesów ratyfikacyjnych, ale tak naprawdę to nie te kraje wstrzymują wprowadzenie w życie Traktatu Lizbońskiego, ale mieszkańcy Zielonej Wyspy. Stąd wielka presja na przeprowadzenie przez nich ponownego głosowania, ale już wiadomo, że powtórne referendum w Irlandii nie odbędzie się wcześniej niż na jesieni 2009 roku, co oznacza, że Traktat Lizboński będzie obowiązywał najwcześniej od 2010 roku. Do tego czasu Unia działa pod rządami Traktatu Nicejskiego, który przewiduje zmniejszenie liczby komisarzy już od 2009 roku. Co więcej, zmiana tego zapisu w Traktacie Nicejskim wymaga zwołania konferencji międzyrządowej, lub innej regulacji a potem ratyfikowania poprawki przez wszystkie 27 państw, a tu mogą pojawić się niespodzianki.

Jeśli Traktat Lizboński nie wejdzie jednak w życie to Unię czekają dalsze wewnętrzne problemy, których hipotetyczne wariantowe rozwiązywanie już dzisiaj winno być jednym z głównym zadań polityki polskiej, ponieważ zapewnienia czołowych polityków z Brukseli w rodzaju „nie ma planu B” służą jedynie uśpieniu naiwności maluczkich. Image

Jednakże nawet przyjęcie i wejście w życie nowego traktatu nie rozwiąże wielu tak starych, jak i nowych problemów Unii, i to zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zewnętrznej. W pierwszym przypadku podstawowym wyzwaniem jest sposób, czy raczej sposoby radzenia sobie ze światowym kryzysem finansowym. Problem w tym, iż w grę nie wchodzi tu żadna standardowa reakcja w rodzaju manipulowania stopami procentowymi, lub innymi regulacjami EBC, ale de facto zatrzymanie, jeśli nie odwrócenie jednego z głównych kierunków unijnej polityki gospodarczej, jakim przez dziesięciolecia był klasyczny liberalizm z jego sztandarowymi hasłami, jak ograniczanie roli państwa w gospodarce, znoszenie barier finansowych, inwestycyjnych, handlowych, itp. Dziś powszechnie sięga się po środki dokładnie im przeciwne, łącznie z częściowymi nacjonalizacjami, olbrzymim dekapitalizowaniem zagrożonych lub upadających firm - narodowych statków flagowych, itd. A tutaj Unia daleka jest od jednomyślności i zarówno starzy, jak i nowi etatyści spotkają się z reakcją tych wszystkich, dla których remedium tkwi nie w powrocie do starych rozwiązań o proweniencji socjalistycznej, ile we wprowadzaniu nowych „postkapitalistycznych” rozwiązań opartych głównie o wiedzę, nowe technologie i wybiegające w przyszłość reformy instytucjonalne.

W takim właśnie kontekście należy widzieć kompleks wyzwań łączących się nie tylko z tzw. pakietem klimatyczno-energetycznym, ale także i niezrealizowane do dziś zadania Agendy Lizbońskiej, czy reformy Wspólnej Polityki Rolnej. We wszystkich tych kwestiach Unia wymaga nowych rozwiązań i propozycji, także polskich, tj. projektów budujących Unię nie najsilniejszych państw, ale jak chcieli jej ojcowie – założyciele: równych i solidarnych.

Nie łatwiejsze, ale trudniejsze będą kwestie łączące się z kształtowaniem wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii. Dwa fakty mają tu wielkie znaczenie – zmiany w Waszyngtonie i w Moskwie. Po pierwsze wybór nowego prezydenta Baracka Obamy witany z zadowoleniem w wielu stolicach Unii z pewnością poprawi klimat stosunków transatlantyckich, choć niekoniecznie ich istotę. Tu nie tylko kwestia instalacji w Polsce i Czechach amerykańskiej tarczy antyrakietowej będzie przedmiotem rozbieżnych ocen takich państw jak Niemcy czy Włochy z jednej, a Polska i Wielka Brytania z drugiej strony, ale także nabrzmiałe konflikty, jak Afganistan, gdzie Amerykanie widzą znacznie większe zaangażowanie wojsk sojuszniczych, Bliski Wschód (Iran, Izrael-Palestyńczycy), przybliżanie Ukrainy i Gruzji do NATO, i im podobne. Po drugie agresja Rosji na Gruzję przyczyniła się do otwarcia zasadniczej debaty na temat nie tylko stosunków „27-mki” z Moskwą, ale i układu sił wewnątrz Unii, kierunku jej ewolucji, oraz dokonania wyboru strategicznego rozwoju - Quo vadis Unio? Jeżeli nawet 2009 r. nie przyniesie tu, tak ważnych dla nas, rozstrzygających decyzji, to z pewnością wewnętrzna ewolucja poglądów w takich stolicach jak Berlin, Paryż czy Londyn wiele powie o kierunkach dalszych losów Unii. Pewne nadzieje, ale tylko pewne, można łączyć w tym wyborze z „Partnerstwem Wschodnim”, pod warunkiem jednakże, iż program ten nie pozostanie na papierze, i nie podzieli losu Agendy Lizbońskiej jedynie postulującej innowacyjność i modernizację unijnej gospodarki do 2010 r.

„Silna Polska w silnej Unii Europejskiej” to hasło, jakim prezydent A. Kwaśniewski zachęcał rodaków do udziału w referendum akcesyjnym i udzielenia poparcia dla członkostwa Polski w tej organizacji. Hasło było tyleż piękne, co nieprawdziwe, ponieważ nie odpowiadało w żadnym elemencie rzeczywistości. Nie odpowiadało wówczas, i nie odpowiada dzisiaj, kilka lat po naszej akcesji. Problem Polski polega bowiem na tym, iż nie potrafiliśmy wyjść poza rzucanie populistycznych sloganów w rodzaju „zbudujemy drugą Japonię”, „cud irlandzki nad Wisłą” i im podobnych. W istocie nie wyrażają one nic poza chciejstwem ich autorów, odsłaniając jedynie intelektualną pustkę i brak jakiejkolwiek strategicznej myśli o Polsce w Europie, nie mówiąc o przemyślanej, strategicznej wizji.


Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Polska  
Inne:  Polska polityka zagraniczna  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Według najnowszego sondażu w wyborach na prezydenta Republiki w drugiej turze zwyciężyłby François Hollande z wynikiem 58% nad Nicolasem Sarkozym (42%). Co zaskakujące, największy rywal Hollande’a nie potwierdził zamiaru ubiegania się o reelekcję. Zdaniem ekspertów nastąpi to...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny