Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Joanna Bernat: Przyczyny amerykańskich interwencji po zakończeniu zimnej wojny Drukuj Email
( 2 głosy)




Joanna Bernat   
04.02.2009.
 1 2 3 4 5 6 7 >>>
Wbrew krytycznym ocenom, po zakończeniu zimnej wojny Stany Zjednoczone pozostały jedynym supermocarstwem, którego obecność widać niemal w każdym zakątku świata. W całkowicie zmienionych warunkach, pojawiła się konieczność opracowania nowej strategii w polityce zagranicznej. Jaką rolę pełnić będą USA w pozimnowojennej rzeczywistości? Co zwycięży? Tendencje unilateralne czy raczej multilateralne? [1] Kiedy i dlaczego Stany Zjednoczone będą się angażować?
REKLAMA

Efektem prowadzonych debat było w dużym stopniu zwycięstwo przekonania o tym, że USA muszą pełnić funkcję światowego policjanta, który niemal samodzielnie podejmuje decyzje, co do miejsca, czasu interwencji oraz podmiotu, będącego jej obiektem. To Ameryka ma główny głos. [2] USA są faktycznie „jedynym państwem, posiadającym wojskowe, polityczne i gospodarcze środki, które dają im możliwość rozdawania kart w jakiejkolwiek część świata i w każdym konflikcie.” Amerykanie interweniują więc dlatego, że mogą sobie na to pozwolić.

Z drugiej strony wszelkie kroki podejmowane celem zabezpieczenia swoich interesów, mają także zapewnić stabilizację sytuacji międzynarodowej. [3] Wśród Amerykanów, i to nie tylko czołowych polityków, żywe jest wciąż przekonanie, że dobro i bezpieczeństwo ich ojczyzny jest równoznaczne z prosperitą całej ludzkości. [4]

Okres po zimnej wojnie, to czasy kadencji trzech prezydentów: Georga Busha seniora (1989-1993), Billa Clintona ( 1993-2001) oraz Georga W. Busha ( 2001-2009). Przed każdym z nich stały różne, często nieznane dotąd wyzwania, różne były też efekty ich działań. I w końcu różnie uzasadniali oni przyczyny amerykańskich interwencji zbrojnych. Oczywistym jest, że oficjalne oświadczenia nie zawsze w pełni, pokazywały prawdziwe intencje amerykańskiego kolosa. Wypadałoby więc przeanalizować wszystko to, co skłoniło lub mogło skłonić „Wuja Sama” do wysłania swoich chłopców na front.

Zakończenie rywalizacji zimnowojennej przyniosło nadzieję na to, że zapanuje powszechny pokój, a użycie siły zostanie niemal całkowicie wykluczone ze stosunków międzynarodowych. Tak się jednak nie stało. Ostatnia dekada XX wieku i początki wieku XXI obfitowały w wiele konfliktów zbrojnych, także z udziałem Stanów Zjednoczonych. W 1991 r. USA interweniują w Iraku. Pod koniec 1992 r. rozpoczynają operację „Przywrócić nadzieję” w Somalii. W 1994 r. angażują się na Haiti. W 1995 r. włączają się w operację NATO w Bośni i Hercegowinie. W 1999 r. przewodzą akcji „Sojusznicza siła” na terenie Kosowa. I w końcu w 2001 r. podejmują działania w Afganistanie, a w 2003 r. interweniują po raz drugi w Iraku.

Operacja „Pustynna Burza”


Stany Zjednoczone, jako supermocarstwo, mogą podejmować działania w każdym zakątku świata. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o zabezpieczenie amerykańskich interesów. Jest kilka regionów, które stanowią dla Amerykanów obszar żywotnego zainteresowania. Jednym z nich jest Bliski Wschód. To tu właśnie zbiegają się amerykańskie interesy, zarówno polityczne jak i gospodarcze. Około 19% ropy naftowej i gazu ziemnego kupowane jest przez Stany właśnie na Bliskim Wschodzie. [5] Dlatego tak ważne jest zapewnienie stabilizacji w regionie oraz utrzymanie poprawnych stosunków z państwami arabskimi. Jakiekolwiek trudności, które mogłyby spowodować ograniczenie dostaw lub wielki wzrost cen tych surowców, uważane są za bardzo groźne dla bezpieczeństwa narodowego. [6] Celem USA w tym regionie jest także zapewnienie bezpieczeństwa Izraelowi, zagwarantowanie mu warunków do istnienia w pokoju i dobrobycie, a z drugiej strony utrzymywanie dobrych stosunków z „arabskimi przyjaciółmi USA”. [7]

Przez niemal ćwierć wieku Stany Zjednoczone stosowały na Bliskim Wschodzie strategię równowagi – offshore balancing – która polegała, na utrzymaniu równowagi między państwami w regionie, ale bez bezpośredniego zaangażowania. Dla swoich działań wykorzystywano sojuszników lub zlecano akcje CIA. Gdy na początku lat 70. Wielka Brytania wycofała się z regionu, Stany Zjednoczone zaczęły realizować doktrynę „bliźniaczych filarów”, na której oparto politykę bliskowschodnią. Owymi filarami były dwa państwa – Arabia Saudyjska i Iran. W roku 1979 doszło do wydarzeń, które zmusiło Waszyngton do rewizji swojej strategii. Zwycięstwo ajatollaha Chomeiniego i jego islamskiej rewolucji odebrało Amerykanom sojusznika. W Iraku do władzy doszedł Saddam Husajn, a inwazja ZSRR na Afganistan była początkiem długiej wojny w tym państwie. Sytuację skomplikowała wojna między Iranem, a Irakiem, jaka wybuchła w 1980 r. Amerykanie byli w rozterce, kogo wspierać. Wybór padł na Saddama Husajna. Rewolucja islamska, rozprzestrzeniająca się na Bliskim Wschodzie, była zbyt przerażająca. Wojna, o której mowa nie przyniosła żadnych konkretnych skutków, poza jednym. Irak wyrósł na najpotężniejsze państwo regionu. Trzeba było utrzymywać z nim dobre stosunki, mimo wszystko.


Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Obszar:  Bośnia  
Osoby:  Bill Clinton  
Panstwa:  Stany Zjednoczone   Kosowo   Irak   Somalia  
Region:  Bałkany  
Cyt. "Sytuację skomplikowała wojna między Iranem, a Irakiem, jaka wybuchła w 1980 r. Amerykanie byli w rozterce, kogo wspierać. Wybór padł na Saddama Husajna." Rozkoszne... Reszta na podobnym, choć nieco mniej żalosnym poziomie. To G Bush junior ostro krytykował Clintona za to że "wysyła naszych chłopców w rózne dziwne miejsca" zresztą z najlepszą tradycją republikanskiego izolacjonizmu. dalej juz mi się nie chcę...
Krzysztof, 2009/02/19 05:12
Bardzo porządna praca. Można jednak było też chociaż wzmiankować wewnętrzne powody prowadzenia wojne przez USA, jak chociażby silne amerykańskie lobby wojenne szukające zewnętrzenego wroga dla zachowania wpływów w państwie.
Apostata, 2009/02/11 12:07
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny