Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Somalia wprowadzi prawo szariatu


02 marzec 2009
A A A

Prezydent Sharif szejk Ahmed zapowiedział w sobotę wprowadzenie w Somalii rządów prawa szariatu. Twardogłowi „somalijscy talibowie” nie mają jednak zamiaru przerywać wymierzonej w jego rząd rebelii.
Image
Sharif szejk Ahmed
W ostatnim tygodniu walki w Somalii wybuchły z zaciekłością, jakiej ten kraj nie widział od zakończenia etiopskiej okupacji. „Somalijscy talibowie” z ugrupowań Hizb al-Islamiya i Al-Shabaab atakują pozycje wojsk rządowych i sił pokojowych Unii Afrykańskiej w stolicy Mogadiszu – jak również kontynuują ofensywę na prowincji. W ich rękach znajduje się już większość południowej Somalii – w tym port Kismayo i miasteczko w Baidoa, w którym przez wiele lat znajdowała się siedziba tymczasowego parlamentu Somalii. Na zajętych terytoriach islamiści wprowadzają twarde muzułmańskie prawo szariatu.

W weekend prezydent Sharif szejk Ahmed prowadził rozmowy z przywódcami somalijskich klanów, w których rolę mediatorów pełnili islamscy duchowni z kraju i zagranicy. Po ich zakończeniu prezydent wezwał wszystkie somalijskie ugrupowania do zaprzestania przemocy oraz zgodził się na rozejm z islamistami i dialog z ich liderami.

Co więcej, jak powiedział prezydent, mediatorzy wezwali go do wprowadzenia na terenie Somalii prawa szariatu. „Zgodziłem się” oświadczył, dodając że nie jest to problemem dla rządu gdyż większość obywateli i tak pragnie rządów prawa islamskiego.

Porozumienie powinien jeszcze zaakceptować tymczasowy parlament, lecz nie powinno to stanowić większego problemu.

Na porozumienie może być jednak za późno, gdyż twardogłowi bojownicy Hizb al-Islamiya i Al-Shabaab od dawna ignorują już głosy umiarkowanych klanowych i religijnych liderów. Rzecznik tej pierwszej grupy odrzucił propozycję rozejmu i zapowiedział kontynuację walki.

Od 1991 r., kiedy to obalono komunistycznego prezydenta Siada Barre, Somalia nie posiada efektywnie działającego rządu centralnego. Somalia jest klasycznym państwem "upadłym", w którym nie działają żadne państwowe instytucje, a miejscowe klany i ich "Panowie Wojny" podzielili pogrążony w anarchii kraj na swoje strefy wpływów.

Latem 2006 r. stolica Mogadiszu i niemal cała południowa Somalia przeszły na pół roku pod kontrolę islamskich fundamentalistów z tzw. Unii Trybunałów Islamskich, oskarżanych przez Waszyngton o związki z al-Kaidą. Na zajętych przez siebie terenach islamiści zaprowadzili porządek i względną stabilizację, lecz ich polityka wzbudziła zaniepokojenie Zachodu i regionalnych potęg. W rezultacie w grudniu 2006 r. zainspirowana prawdopodobnie przez USA etiopska interwencja wojskowa rozgromiła "somalijskich talibów" i osadziła w Mogadiszu uznawany przez społeczność międzynarodową, lecz wcześniej zupełnie bezsilny, Tymczasowy Rząd Federalny.

ImageIslamiści nie zrezygnowali jednak z walki i prowadzili przeciwko Etiopczykom i ich somalijskim sprzymierzeńcom krwawą partyzantkę, której epicentrum znajdowało się w Mogadiszu. W mieście właściwie nie ma dnia bez krwawych potyczek i zamachów, w których giną przede wszystkim osoby cywilne. Południe kraju jest już tymczasem w dużej mierze kontrolowane przez Al-Shabaab. Po dwóch latach okupacji Addis Abeba zadecydowała więc o wycofaniu swych wojsk z Somalii. Dwa lata wojny partyzanckiej przyniosły śmierć 16 tysięcy cywilów.

Krytyczna pozostaje sytuacja humanitarna. ONZ szacuje, że około 3,2 miliona Somalijczyków (40 proc. społeczeństwa) bezwzględnie potrzebuje pomocy żywnościowej, a jedno na sześcioro dzieci poniżej piątego roku życia jest dotkliwie niedożywione.

Wielu wiąże wciąż nadzieje z postacią prezydenta Sharifa Ahmeda. Mimo, że był on jednym z przywódców Unii Trybunałów Islamskich, a następnie stał na czele antyetiopskiej rebelii, to uchodził zawsze za stosunkowo umiarkowanego islamistę. Jego wybór (31.01.) miał więc na celu odebranie Al-Shabaab poparcia jakim cieszy się wśród społeczeństwa oraz być może – skłonić twardogłowych islamistów do zawarcia pokoju. Od objęcia stanowiska Ahmed apeluje do rodaków o pojednanie i zaprzestanie waśni. Wydaje się jednak, że „somalijscy talibowie” nie uznają już zupełnie jego autorytetu.

Na podstawie: mg.co.za, news24.com, news.bbc.co.uk