|
Beniamin Netanjahu, desygnowany premier Izraela oraz szef partii Likud, podpisał w poniedziałek (16.03) porozumienie koalicyjne z prawicową partią Nasz Dom Izrael. Zgodnie z dokumentem lider partii Nasz Dom Izrael Awigdor Lieberman otrzyma tekę ministra spraw zagranicznych, a samej partii przypadną ministerstwa: turystyki, infrastruktury, integracji imigrantów oraz bezpieczeństwa narodowego. REKLAMA
 Porozumienie koalicyjne zapewnia ponadto partii Nasz Dom Izrael stanowisko wiceministra w ministerstwie spraw zagranicznych oraz obsadę stanowiska przewodniczącego Komisji Konstytucyjnej, Praw i Sprawiedliwości w Knesecie. Według klauzuli będącej częścią porozumienia koalicyjnego, obie partie będą dążyły do stworzenia rządu jedności, a w przypadku gdy taka sytuacja nastąpi, możliwy będzie nowy podział ministerstw wśród koalicjantów. Obie partie jednogłośnie zapewniają o chęci stworzenia szerokiej koalicji i pozostawieniu otwartych drzwi dla partii centrowych, które mogłyby wejść do nowego rządu. W odpowiedzi na zapowiedź wejścia do koalicji rządowej partii Nasz Dom Izrael i objęcie stanowiska ministra spraw zagranicznych przez Liebermana arabski członek Kadimy Mehmet Tibi zalecił międzynarodowy bojkot Liebermana. “Żaden minister nie powinien spotkać się z Liebermanem, szczególnie żaden arabski minister”, powiedział Tibi w wywiadzie dla Agencji Reuters. Po lutowych, przedterminowych wyborach w Izraelu, w których 28 mandatów do 120-osobowego Knesetu zdobyła centrowa Kadima, 27 mandatów prawicowy Likud, a misję utworzenia rządu powierzono Beniaminowi Netanjahu, wizja utworzenia szerokiej narodowej koalicji odchodzi w zapomnienie. Szczególnie w sytuacji, gdy na sformowanie rządu i zatwierdzenie go przez parlament premier ma jedynie dwa tygodnie. Zgodnie bowiem z terminem narzuconym przez prezydenta Szimona Peresa Netanjahu ma czas na sformowanie koalicjido 3 kwietnia. Beniamin Netanjahu, premier Izraela w latach 1996-1999, stara się utworzyć kolejny rząd konserwatywny. Cipi Liwini, szefowa Kadimy, w czasie poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami wykluczyła możliwość wejścia do koalicji, jeżeli Netanyahu nie zaakceptuje politycznych celów jej partii.
Podczas poniedziałkowego posiedzenia w Knesecie Liwini stwierdziła: “O rządzie jedności możemy mówić, gdy dwie partie z największym poparciem społecznym usiądą wspólnie do rozmów i stworzą podstawę działania, podstawę wspólnej drogi. I dopiero na podstawie tak sformułowanego partnerstwa kolejne frakcje mogą być wprowadzane [do rządu - red]”.
Liwini podkreślała również, iż Kadima nie będzie nigdy jedynie ozdobą dla prawicowej koalicji: “Droga Kadimy musi odzwierciedlać jej stanowisko w kilku najważniejszych kwestiach. To są obietnice dane naszym wyborcom, dzięki którym pozyskaliśmy ich zaufanie. Proces dyplomatyczny, pragnienie kontynuowania procesu z Annapolis, osiągnięcie stałego porozumienia i znalezienie rozwiązania, które zadowoliłoby obie nacje żyjące w Izraelu". Zdaniem komentatorów - przyjęcie do koalicji Liebermana, którego skrajnie prawicowe poglądy budzą wiele kontrowersji, nie wróży dobrych relacji z administracją Baracka Obamy, dążącą do podpisania pokojowego układu izraelsko-palestyńskiego. Na podstawie: aljazeera.net; haaretz.com; ynetnews.com
|