|
Rebelianci z Delty Nigru wysadzają rurociągi |
|
|
|
Maciej Konarski
|
|
18.03.2009. |
|
Rebelianci z bogatej w ropę Delty Nigru wysadzili w poniedziałek jeden z przebiegających w tym regionie rurociągów. Trzy dni wcześniej uszkodzili inny rurociąg, należący do amerykańskiego giganta Chevron. REKLAMA
 Rebelianci z delty Nigru Piątkowy atak zmusił Chevron do unieruchomienia rurociągu transportującego dziennie 11,5 tys. baryłek ropy. Nigeryjska armia twierdzi, że za atakiem stoi jedno z mniejszych ugrupowań rebelianckich, które stara się wymuszać haracz od działających w regionie koncernów międzynarodowych.
Delta Nigru pogrążona jest w konflikcie od 2006 r., gdy miejscowi rebelianci (skupieni głównie w Ruchu Wyzwolenia Delty Nigru - MEND) zainicjowali serię ataków na instalacje przemysłu naftowego w delcie oraz masowe porwania ich pracowników. Miejscowa ludność (głównie przedstawiciele plemion Ijaw i Ogoni) żąda bardziej sprawiedliwego podziału dochodów, jakie osiąga państwo z wydobywania ropy naftowej, oraz sprzeciwia się ich zdaniem rabunkowej gospodarce prowadzonej przez koncerny naftowe, która ma prowadzić do fatalnych skutków ekologicznych w regionie. Atakom motywowanym politycznie towarzyszy również fala przemocy na tle rabunkowym i rozkwit piractwa. Co więcej, coraz bardziej rozprzestrzenia się ona poza terytorium Nigerii.
Konflikt pogrążył region w chaosie i znacząco ograniczył wydobycie i przetwórstwo nigeryjskiej ropy naftowej. W rezultacie Nigeria straciła na rzecz Angoli pozycję największego producenta ropy w Afryce.
Z powodu malejących cen ropy ataki rebeliantów z Delty nie mają jednak aż tak dużego wpływu na wahania cen surowca, jak to miało miejsce jeszcze kilkanaście miesięcy temu.
Na podstawie: news.bbc.co.uk, allafrica.comZdjecie: Contra Costa Times |
|
|