|
Zagrożeniem dla sentymentu względem regionu europejskich rynków wschodzących, może być nieopublikowany jeszcze raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którego skrót podał dzisiaj Financial Times. Według MFW kraje Europy Środkowo – Wschodniej w bieżącym roku mogą mieć poważne problemy z rolowaniem 50% prywatnego zadłużenia oraz 90% długu publicznego. REKLAMA
Łączna kwota kredytów, których termin spłaty przypada na 2009 rok jest szacowana na 413 mld dolarów. Do tego dochodzi deficyt na rachunku obrotów bieżących, którego wartość w skali regionu ocenia się na 83 mld dolarów. Według MFW problemy z pozyskaniem finansowania zewnętrznego mogą doprowadzić do powstania luki pomiędzy zapotrzebowaniem na kapitał zagraniczny poszczególnych krajów a możliwościami, jakie może zaoferować międzynarodowy rynek finansowy. To z kolei stwarza zagrożenie silnych napięć w systemach walutowych wielu gospodarek, w szczególności tych, które powiązały kurs waluty krajowej z euro. Dzisiejszą sesję notowania złotego rozpoczęły w pobliżu piątkowego zamknięcia. Przed godziną 9.30 notowania EUR/PLN znajdowały się w okolicach 4,4400, a USD/PLN na poziomie 3,2800. W piątek na rynku nastroje poprawiły się po tym jak sesja na Wall Street przyniosła zwyżkę indeksów. Znalazło to swoją kontynuację w czasie dzisiejszych notowań w Azji oraz Europie. Wzrosty na giełdach spowodowały jak zazwyczaj spadek awersji do ryzyka i większy apetyt na inwestycje w aktywa emerging markets. W efekcie, jeśli pozytywne nastroje zdołają się dziś utrzymać aż do otwarcia notowań na amerykańskich parkietach, polska waluta ma szansę zyskać na wartości. Wciąż nie zdobyty pozostaje jednak poziom 4,4000 – zatrzymały się na nim ostatnie dwie fale umocnienia złotego. Zwykle po dojściu do tego wsparcia, następowało dynamiczne odbicie w górę – w lutym spowodowało ono zwyżkę notowań EUR/PLN w okolice historycznych szczytów, a w marcu ich wzrost do poziomu 4,7400. Tym razem rynek zachowuje się zdecydowanie spokojniej, co zwiększa szanse na pokonanie tej bariery. W obecnym momencie jednak, automatyczne osłabienie walut regionu na skutek negatywnego wydźwięku raportu, nie jest oczywiste. W zeszły tygodniu, pomimo redukcji ratingu dla Węgier przez dwie agencje – Moody’s oraz Standard&Poor’s oraz negatywnych perspektyw dla kolejnej oceny tamtejszego długu, forint umocnił się względem euro do poziomu 293,00 HUF za EUR. Rynek w ostatnich falach osłabienia walut regionu najprawdopodobniej uwzględnił już najbardziej pesymistyczne scenariusze, czego najlepszym dowodem jest jego reakcja na ostatnie doniesienia z Węgier.
|