|
Armenia: historia, góry i owoce |
|
|
|
Magdalena Lejman
|
|
09.04.2009. |
|
Co przeciętny Polak wie o Armenii? Patrząc z mapy na ten niewielki zakaukaski kraj trudno przewidzieć, że mieści w sobie tak zadziwiający, kipiący tradycyjnymi dla Kaukazu gwałtownością i gościnnością, mikrokosmos. Przenikanie się wpływów Europy i Azji w otoczeniu zachwycającej przyrody to karta wizytowa Armenii. Warto odwiedzić ten kraj, nie tylko po to, by wiedzieć na jego temat więcej niż przeciętny rodak. REKLAMA
Strona 4 z 4 Pewna surowość krajobrazu Armenii – od gór po wczesnochrześcijańskie monastyry – pełna jest olbrzymiego, coraz rzadszego w dzisiejszym świecie, uroku.  Wejście do świątyni, Gegard W pewnym stopniu odpowiada też niełatwym doświadczeniom samego narodu, który do dziś boleśnie odczuwa skutki tureckich pogromów z początków XX wieku. Walcząc o uznanie przez świat tych wydarzeń za ludobójstwo, Ormianie przypominają słowa Adolfa Hitlera, który planując atak na Polskę w 1939 r. zachęcał swoich żołnierzy do okrucieństwa mówiąc „kto dziś pamięta o Ormianach?”. Pamięć o ofiarach jest w Armenii istotnym elementem narodowej tożsamości. Kształtowanie sumienia narodów jest rzeczą trudną, a fakt że wysiłki w tym kierunku, mimo upływu prawie stu lat, nie ustają, świadczy o przekonaniu i sile ormiańskiego ducha. Otwierając się na odwiedzających ją turystów, Armenia zyskuje nie mniej niż podczas politycznych maratonów. Każdy kto ten kraj odwiedził o Ormianach i Armenii nie zapomni. Gegard  Targ w Erewaniu, owocowy raj  Targ w Erewaniu  Zwartnoc  Dilijan  Droga na południe  Droga na południe
|
|
|