Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Polscy europosłowie o zaproszeniu Łukaszenki na szczyt UE

Polscy europosłowie o zaproszeniu Łukaszenki na szczyt UE


17 kwiecień 2009
A A A

Większośc polskich europosłów krytykuje decyzję czeskiego przewodnictwa o zaproszeniu prezydenta Białorusi na majowy szczyt Partnerstwa Wschodniego. O wystosowaniu zaproszenia poinformowano dziś w Mińsku. Aleksander Łukaszenka nie potwierdził na razie swojego udziału w spotkaniu poświęconym zacieśnianiu relacji Unii z sześcioma krajami - Ukrainą, Gruzją, Mołdawią, Armenią, Azerbejdżanem i właśnie Białorusią.

Zaskoczony decyzją Czechów jest Jacek Protasiewicz, szef delegacji do spraw Białorusi w Parlamencie Europejskim. Jego zdaniem to błędna decyzja, bo choć sytuacja na Białorusi poprawiła się, to jednak nie na tyle, by zapraszać do rozmów prezydenta Łukaszenkę. Więźniowie polityczni zostali wypuszczeni, kilka niezależnych gazet zostało otwartych, ale prawa człowieka nie są w pełni repsektowane i reżim wciąż utrudnia działanie opozycji, oraz organizacjom pozarządowym - mówi w rozmowie z Polskim Radiem Jacek Protasiewicz. I dodaje, że praktyka na Białorusi odbiega od deklarowanej woli demokratyzacji kraju. Zaproszenie prezydenta na majowy szczyt to o jeden krok za daleko - tak z kolei komentuje decyzję Czechów Konrad Szymański. Jego zdaniem, nie należy nagradzać w ten sposób Aleksandra Łukaszenki, który może wykorzystać szczyt do celów propagandowych i pokazać, że europejskie salony są dla niego otwarte.  

I tylko Józef Pinior ze zrozumieniem przyjął decyzję czeskiego przewodnictwa. Jego zdaniem izolacja białoruskiego prezydenta nie jest dobrą strategią, bo trzeba się z nim spotykać, by domagać się respektowania praw człowieka.

Aleksander Łukaszenka nie potwierdził na razie swojego udziału w szczycie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Czesi, którzy go zaprosili, dali jednocześnie do zrozumienia, by w zastępstwie wysłał premiera.