|
Krwawe starcia na południu Sudanu |
|
|
|
Maciej Konarski
|
|
21.04.2009. |
|
Co najmniej 177 ludzi zginęło w krwawych starciach na tle etnicznym, do których doszło w ostatnich dniach w autonomicznym Południowym Sudanie. Osią konfliktu jest spór o bydło toczący się między plemionami Murle i Lou Nuer. REKLAMA
 (cc.) emorgan49 „W poniedziałek przed 16:00 nasz zespół znalazł 177 ciał” powiedział agencji Reuters komisarz Doyak Chol z hrabstwa Akobo. „Spodziewamy się, że będzie ich około 300” dodał. Rzecznik armii Południowego Sudanu twierdzi z kolei, że zginęło co najmniej 60 osób. Większość ofiar to zapewne wieśniacy z plemienia Lou Nuer, których osady zostały najechane przez plemię Murle. Łącznie od soboty spłonęło ok. 16 wsi.
Ten krwawy rajd jest odwetem za marcowe ataki Lou Nuer na wsie Murle, w których zginęło 453 ludzi. Ten z kolei był odwetem za wcześniejszą kradzież przez Murle blisko 20 tys. sztuk bydła należących do Lou Nuer.
Od zakończenia sudańskiej wojny domowej w 2005 r. autonomiczny Południowy Sudan trawią plemienne porachunki związane z kradzieżami bydła. Tak krwawy przebieg starć wynika z faktu, że wojna pozostawiła w rękach mieszkańców regionu znaczne ilości broni. Ponadto w trakcie 22-letniej wojny domowej niektóre plemiona Południowego Sudanu popierały rząd w Chartumie a inne chrześcijańsko-animistyczną partyzantkę SPLA, co wzmogło etniczną nienawiść.
Do szczególnie licznych starć na tym tle dochodzi w stanie Jonglei, gdzie francuski koncern Total rozpoczął ostatnio intensywne poszukiwania i eksploatację złóż ropy naftowej.
Na podstawie: mg.co.za, news24.com |
|
|