Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Monika Paulina Żukowska: Bubel kompetencyjny Drukuj Email
( 1 głos)




Monika Paulina Żukowska   
07.05.2009.

Projekt ustawy a priori dzielącej uprawnienia w zakresie polityki zagranicznej między rząd a prezydenta jest nonsensem, bowiem nonsensem jest usztywnianie tej polityki ze względu na osobiste animozje na linii Kancelaria Premiera – Pałac Prezydencki.

REKLAMA

Marszałek Bronisław Komorowski, będący autorem tegoż projektu, uważa swoją ustawę za rozwiązanie jedynie słuszne. Nie można dłużej pozwalać na kompromitujące przepychanki o krzesła podczas unijnych szczytów czy dublowanie delegacji negocjacyjnych, jak bywało w przypadku rozmów o tarczy antyrakietowej. Jeśli nie da się po dobroci, trzeba na prezydencie wymusić współpracę innymi metodami. Dura lex, sed lex – zdają się myśleć politycy Platformy. Nie zmienia sprawy fakt, że zagadnieniem uprawnień do zamykania delegacji na posiedzenia Rady Europejskiej zajmuje się od jesieni Trybunał Konstytucyjny. Prace Trybunału idą, zdaniem PO, zbyt wolno, nie gwarantując jednocześnie uzyskania pożądanego rezultatu – usunięcia rozdźwięku między wizjami polityki zagranicznej rządu oraz prezydenta.

W proponowanej ustawie znalazło się zatem i ustalanie składu przedstawicielstw na brukselskie posiedzenia, i określenie podmiotu wydającego wiążące instrukcje dotyczące polskiego stanowiska. Jak nietrudno się domyśleć, takie uprawnienie otrzymał jedynie rząd. Na reakcję prezydenta nie trzeba było długo czekać – i trudno się mu dziwić, bo choć przygotowane propozycje są jedynie uszczegółowieniem ogólnej reguły dominacji rządu na polu polityki zagranicznej, jaka zapisana jest w Konstytucji, atmosfera, jaka narosła wokół  projektu ustawy oraz ton dialogu między dwoma ośrodkami egzekutywy sprawiają, że taki rozdział odczytywany jest jako znaczna degradacja głowy państwa w jednym z podstawowych obszarów jego działalności.

W ferworze politycznych przepychanek mało kto pamięta o właściwym znaczeniu omawianej regulacji. Ustawa kompetencyjna jest legislacyjnym bublem, dopasowanym do aktualnych potrzeb politycznych jej autorów, bez względu na to, która z partii wychodzi z taka propozycją. Sam pomysł podzielenia uprawnień w ustawie wysunął zresztą Lech Kaczyński, czyniąc zeń część kompromisu zawartego w Juracie w ubiegłym roku. PiS sięga do tej koncepcji równie chętnie co PO, wypełniając ją jedynie odmienną treścią. Dość przypomnieć początek kwietnia, kiedy znaczący przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości ciepło wypowiadali się o uchwalonym po ówczesnej dymisji rządu w Pradze tzw. mandacie czeskim, zmuszającym gabinet do każdorazowego konsultowania z parlamentem decyzji związanych z polityka zewnętrzną.

Polska nie potrzebuje tego typu dokumentu, usztywniającego mechanizmy kształtowania polityki zagranicznej. Konstytucja umieszczając odniesienia do działań zewnętrznych zarówno w części poświęconej Radzie Ministrów, jak i w rozdziale o prezydencie, zakłada, że obie głowy władzy wykonawczej będą ze sobą współpracować. Zamiast tworzyć coraz to nowe ustawy, proponowałabym więc pójść po rozum do głowy i choć raz zapomniać o sondażach i zbliżających się wyborach.  Polskiej polityce zagranicznej bardziej niż kolejna ustawa pomóc mogłoby chociażby przeniesienie dialogu między premierem i MSZ a prezydentem z mediów na płaszczyznę kontaktów, powiedzmy, bardziej bezpośrednich, bez obecności kamer i fleszy. Problem leży bowiem nie w niedostaczającej regulacji prawnej, ale w braku odpowiedniej kultury współdziałania.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Ministerstwo Spraw Zagranicznych - MSZ  
Osoby:  Lech Kaczyński   Donald Tusk  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny