Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Ewelina Miklas: Unia ostatnią deską ratunku Drukuj Email
( 4 głosy)




Ewelina Miklas   
11.05.2009.
Nawet konsekwentni eurosceptycy mogą w obliczu problemów gospodarczych zacząć być mniej sceptyczni w swoich poglądach na integrację europejską. Ewidentnie z takim przypadkiem mamy w kwestii Islandii, która zaczęła coraz częściej i poważniej mówić o członkostwie w UE.
REKLAMA

Znany jest fakt, że kraje bogate, o wysokim poziomie życia nie garną się do UE. Nie ma się co dziwić, bo członkostwo w UE oznaczałoby dzielenie się swoim bogactwem, np. poprzez płacenie więcej do kasy UE niż otrzymywanie z niej. Ponadto istniałby groźba napływu tanich pracowników z biedniejszych krajów UE zjedzie się do naszego kraju. A wszysto to zakłóciłoby panujące eldorado. Sytuacja się jednak zmienia wraz z pogorszeniem sytuacji gospodarczej. Od kiedy kryzys finansowy zagląda w oczy Islandii patrzy ona coraz bardziej przychylnym wzrokiem na Brukselę.

Społeczeństwo islandzkie w kolejnych badaniach opinii publicznej wykazuje coraz większy stopień poparcia dla członkostwa kraju w UE, a przynajmniej dla rozpoczęcia rozmów. W 2006 roku zaledwie 34 procent badanych opowiedziało się za akcesją, zaś według ostatniego badania już 61,2 procent. Aby Islandia przystąpiła do UE konieczne jest referendum ogólnokrajowe. Do tej pory Islandia nigdy nie składała wniosku o członkostwo, nigdy wiec nie doszło do referendum w tej sprawie, w przeciwieństwie do np. Norwegii. Trudno powiedzieć jak wobec tego zachowaliby się Islandczycy podczas prawdziwego głosowania. Te wyniki pokazują jednak generalna tendencję, z jaką mamy do czynienia.

Przed kryzysem Islandia miała najwyższy PKB na głowę na świecie, a poziom życia 320 000 jej obywateli był bardzo wysoki. Tym boleśniej odczuła więc kryzys finansowy. Doszło do upadku sektora bakowego pod koniec 2008, drastycznie wzrosło bezrobocie. Islandia musiała przyjąć pomoc od Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 10 mld dolarów. W styczniu nie mogąc sobie poradzić z kryzysem rządząca Partia Niepodległości podała się do dymisji i zastąpiła ją koalicja Socjaldemokratów i Zielonej Lewicy, od której powszechnie oczekiwano plany naprawy gospodarki, a częścią tego miało być przyjecie euro.

Gwałtowany spadek kursu korony wobec euro spowodował, że perspektywa posiadania euro jako wspólnej waluty stała się bardzo kusząca. Próby wypracowania planu aby stać się członkiem eurolandu, ale jednocześnie nie UE, nie spotkały się ze zrozumieniem i przychylnością ze strony tej ostatniej. Przystąpienie do Wspólnot zaczęło wiec jawić się jako ostatnia deska ratunku. Zwłaszcza, że jako członek Europejskiej Strefy Gospodarczej Islandia dostosowała już większość swoich przepisów do unijnego prawa.

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie kwesta dostosowania się go unijnych ograniczeń połowów ryb. Jest to tradycyjny sektor gospodarki islandzkiej i wraz z przemysłem przetwórstwa wytwarza ok. 20 % PKB oraz zatrudnia 12 % siły roboczej. Floty rybackie innych państw członkowskich UE jawią się więc jako drapieżnicy, którzy rzucą się na zasobne łowiska Islandii zaraz po jej oficjalnym wejściu do UE.

Wydaje się, że Unia powitałaby Islandię z otwartymi rękami. Już na początku roku pojawiły się głosy, że jeśli tylko wyspa się zdecyduje, to będzie to możliwe nawet już w 2011. Razem z marchewką jest jednak i kij, gdyż nie widać po stronie unijnej szans na zgodę na preferencyjne warunki dotyczące kwestii rybołówstwa. Nierozwiązaną zagadką pozostaje też pytanie, czy jeśli kryzys zostanie opanowany to Islandczycy nadal będą tak garnąc się do UE?

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Kryzys finansowy  
Organizacje:  Unia Europejska  
Panstwa:  Islandia  
Zgadzam się że Islandia powinna jak najszybciej dołączyc do UE ale na takich samych warunkach jak pozostałe kraje.Wielka Brytania a ostatnio Irlandia powoduja i tak juz duże i niepotrzebne zamieszanie i nierówności.Jeśli Europa ma być silna prawa i obowiązki powinny byc takie same dla każdego.
enfant.terrible, 2009/05/14 03:46
Uważam, że Islandia powinna przystąpić do Unii Europejskiej. Nie powinno się również ograniczać islandzkiego udziału w połowie ryb.
Maciej, 2009/05/13 09:35
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny