Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Nazarbajew: W cieniu Kazach-Gate Drukuj Email
( 2 głosy)




Maciej Tomaszewski, Antoni Bielewicz   
04.12.2005.

Nazarbajew: W cieniu Kazach-Gate
Ur. 6.07.1940, rządzi od 1990 r.

GŁOS KRYTYCZNY Maciej Tomaszewski

Obok postaci kazachstańskiego przywódcy nie można przejść bez wypowiedzenia słów krytyki, czy potępienia wręcz. I nie jest usprawiedliwieniem, iż wszyscy liderzy z Azji Środkowej na taką krytykę zasługują, choć niektórzy nawet na większą. Przy zachowaniu pewnej skali gradacji okaże się bowiem, iż  zarówno Karimow jak i  Nijazow prezentują większy stopień odchylenia od tzw. normy, którą w uproszczeniu są standardy liberalnej demokracji typu europejskiego. Opisując negatywne cechy „zjawiska” pt. Nursułtan Nazarbajew, nie można pominąć (chociaż podając je w skrócie) przyczyn jego zaistnienia. Złożyły się na to czynniki odnoszące się do historii i mentalności narodu kazachskiego (bo nie: kazachstańskiego), jego struktury etnicznej (uwarunkowania rodowo-klanowe), ale i w dużej mierze roli Kazachstanu w polityce międzynarodowej. Rola ta, co prawda sprowadzona bardziej do przedmiotu tzw. Wielkiej Gry, niż podmiotu, sprawiła, że świat łaskawszym okiem spoglądał przez prawie całą dekadę na coraz bardziej autorytarny reżim w Astanie.

Nadszedł jednak okres nieszczególnie przychylny dla Nursułtana Nazarbajewa i jego opinii wśród międzynarodowych gremiów. Na kłopoty prezydenta złożyły się dwa czynniki – wybory parlamentarne 2004 r. i wielki skandal korupcyjny, a całości obrazu dopełniają wybory prezydenckie z końca 2005 r.

To właśnie tzw. Kazachgate jako pierwszy podminował międzynarodową pozycję Nazarbajewa. Już w 1999 r. media ujawniły istnienie w szwajcarskich bankach tajnych kont prezydenta i jego rodziny, na których zgromadzono prawdopodobnie ok. 78 milionów dolarów. Administracja rządowa zaprzeczała uparcie istnieniu takich kont, ale amerykański proces toczony przeciwko Jamesowi Giffenowi (były doradca Nazarbajewa pośredniczący w transakcjach rządu ze spółkami naftowymi) wykazywał niezbicie, iż prezydent i premier Balgimbajew brali łapówki od spółek Chevron i Mobil Oil za uzyskanie koncesji na wydobycie ropy naftowej w złożach Tengiz. Nieoczekiwanie w 2002 r. ówczesny premier Ismangali Tasmagambetow potwierdził istnienie kont, zapewniając jednocześnie o ich państwowym charakterze. Tak poważne zarzuty spowodowały, iż Nazarbajew przestał być mile widzianym gościem na międzynarodowych salonach, a dotychczas powściągliwe rządy zaczęły zajmować ostrzejsze stanowisko w sprawie korupcji dotykającej całą kazachstańską rzeczywistość; afery popsuły również klimat inwestycyjny w kraju. Nieco cynicznie może to zabrzmieć, ale winą Nazarbajewa (choć to wina bezsporna) nie wydaje się być sam fakt skorumpowania, ale raczej wyciek dowodów, który rzucił cień także na stronę korumpującą, w tym przypadku USA. Przypomnijmy, że we wspomnianym okresie z Chevronem blisko związany był obecny wiceprezydent Dick Cheney!

Przebiegu wyborów parlamentarnych roku 2004 również nie da się zaliczyć in plus Nazarbajewowi. Biuro ds. Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE stwierdziło, iż przeprowadzona kampania pozostawia wiele do życzenia: wyniki uzyskano wskutek nieraz poważnych naruszeń zasad demokratycznych, a same wybory nie wyczerpały znamion określenia „wolne”. Zestawiając tę krytykę z opiniami o wyborach 1999 r. widać, iż OBWE wyczerpało kredyt zaufania dla kazachstańskich władz. Wydarzenia z września 2004 r. nadwątliły również i tak niewielkie szanse Kazachstanu na objęcie przewodnictwa tej organizacji w 2009 r. Nie doceniając zbierających się czarnych chmur, Nazarbajew zdecydował się na następne kontrowersyjne kroki. 6 stycznia 2005 r. zdelegalizowano Demokratyczny Wybór Kazachstanu za „ekstremizm”, a 21 lutego prezydent podpisał ustawę o przeciwdziałaniu ekstremizmowi. Przewiduje ona prowadzenie rejestru organizacji ekstremistycznych i ich członków. Stanowi, że zagraniczna organizacja może zostać uznana w Kazachstanie za ekstremistyczną na mocy orzeczenia sądu. Zakazuje także działalności organizacjom religijnym, które rozbudzają wrogość na tle religijnym. OBWE i Komisja Europejska wyraziły zaniepokojenie, iż pod przykrywką walki z zewnętrznymi zagrożeniem ten instrument prawny może posłużyć do walki z opozycją wewnętrzną. Wrażenia nie poprawiła również ustawa z 15 kwietnia zakazująca zgromadzeń ludności w trakcie kampanii wyborczej.

Szeroko opisywane wydarzenia, kulisy i przebieg ostatnich wyborów prezydenckich, także nie pozostawia wątpliwości, iż kierowanemu przez Nazarbajewa aparatowi państwowemu brakuje nie tyle możliwości i umiejętności, ale woli do spełniania wytycznych międzynarodowych uregulowań dotyczących procesów i instytucji demokratycznych. Także to, co można byłoby uznać za sukces ekipy Nazarbajewa, a więc wzrost gospodarczy i kondycji ekonomicznej kraju jest tak naprawdę budowlą na piasku i obrazuje mało perspektywiczny sposób myślenia elit skupionych na teraźniejszych profitach. Gospodarka kazachstańska pozostaje bowiem w dużej mierze niezdywersyfikowana i opiera się w zasadzie tylko i wyłącznie na surowcach naturalnych, a więc jest przy tym zależna od światowej koniunktury. Obecnie jest ona wyśmienita, co nie sprzyja pomysłom modernizacyjnym i reorganizacyjnym w sferze gospodarczej, tak przeżartej korupcją (a przykład negatywny idzie od samej góry), iż nawet przygotowani na dodatkowe „koszty reprezentacyjne” zachodni przedsiębiorcy nie są skłonni do inwestycji w duży i średni biznes.

Sytuacja nie sprzyja raczej możliwości „skłonienia” Nazarbajewa do wyboru innej drogi rozwoju (rozwoju w ogóle?). Kiedy zniesmaczony Zachód (a raczej zmieszany po ujawnieniu kłopotliwych procesów wewnątrz kraju i przeróżnych powiązań) wycofał swe bezgraniczne niemal poparcie dla Kazachstanu, ten wpadł z kolei pod skrzydła Rosjan. A od obecnej ekipy rządzącej na Kremlu trudno oczekiwać jakichkolwiek połajanek za nieprzestrzeganie praw demokratycznych swobód demokratycznych. Nazarbajew może spać pomyślnie, aż do momentu, kiedy sami Kazachstańczycy nie zechcą się z nim rozliczyć. A na razie opozycja jest zbyt słaba.

GŁOS W OBRONIE Antoni Bielewicz

Despota inny niż wszyscy

Nursułtan Nazarbajew to prawdopodobnie najbardziej pragmatyczny z przywódców środkowazjatyckich. A jego dotychczasowe sukcesy mają swoje źródło przede wszystkim w bogactwach naturalnych.

Miażdżące zwycięstwo Nursułtana Nazarbajewa w grudniowych wyborach prezydenckich (91 proc. ważnych głosów) jakkolwiek poddawane w wątpliwość przez opozycję i obserwatorów międzynarodowych, stanowi dobitny dowód na to, że mieszkańcy Kazachstanu widzą dalszy rozwój państwa w ścisłym związku z dotychczasowym obozem rządzącym.

Ten 65-letni inżynier metalurgii rządzący krajem od 1989 r. jest w opinii większości obywateli gwarantem dalszego rozwoju. „To prawdopodobnie najbardziej pragmatyczny i pozbawiony emocji przywódca spośród tych którzy stanęli na czele krajów byłego ZSRR. Wie czego potrzeba jego państwu” – mówi Dosym Satpajew, analityk ds. Azji Środkowej i dyrektor Risk Assessment Group. Jego zdaniem najważniejszym celem Nazarbajewa jest uczynienie z bogactw naturalnych kraju atutu, dzięki któremu Kazachstan stanie się nie tylko regionalną potęgą, ale państwem z którym liczy się wspólnota międzynarodowa. Dziś dzięki stale rosnącym cenom ropy, która stanowi 60 proc. eksportu Kazachstanu, jest na najlepszej drodze by do tego doprowadzić.

Bogactwo redystrybuowane

Z produktem krajowym brutto na poziomie 64 miliardów doalrów, wzrostem PKB na poziomie 8,9 proc. jest dziś Kazachstan najbogatszym państwem Azji Środkowej. W ciągu ostatnich dziesięciu lat dochód na głowę mieszkańca wzrósł z niespełna 700 do prawie 4190 dolarów. Ten spektakularny przyrost był możliwy dzięki stałemu wzrostowi eksportu ropy, który w ciągu ostatnich 20 lat zwiększył się ponad dwukrotnie, a także otwarciu się na rynki międzynarodowe.

Wymiana towarowa ze światem podwoiła się w ciągu ostatnich dziesięciu lat sięgając 3,3 miliarda dolarów, a inwestycje zagraniczne sięgnęły 30 miliardów dolarów. Ekonomiści przewidują, że przy zachowaniu obecnego tempa produkcji i eksportu surowców naturalnych do 2012 r. Kazachstan stanie się jednym z dziesięciu największych producentów ropy, a dochód na głowę mieszkańca sięgnie ośmiu tysięcy dolarów.

Przy całej korupcji aparatu władzy, której symbolem jest ujawniona kilka lat temu i wyjaśniana do dziś afera Kazachgate, Nazarbajewowi udało się ustrzec błędów pozostałych środkowoazjatyckich despotii, gdzie bogacenie przywódców zbiega się z rosnącym ubóstwem społeczeństwa. Przynajmniej część z tych pieniędzy trafia do obywateli Kazachstanu. W czasie ostatnich dziesięciu lat rządów Nazarbajewa średnie miesięczne wynagrodzenie wzrosło ponad trzykrotnie, a poziom oszczędności 36 razy!

Tak spektakularne zwycięstwo nie byłoby możliwe bez kontroli nad mediami sprawowanej przez 42-letnią najstarszą córkę Nursułtana Nazarbajewa Darigę. W rękach tej byłej śpiewaczki operowej znajduje się największy lokalny koncern medialny Khabar (trzy kanały telewizji, trzy stacje radiowe i kilka tytułów prasowych), który przed grudniowymi wyborami był najważniejszą tubą wyborczą urzędującego prezydenta.

Zmasowana akcja propagandowa została ściśle zgrana z ekonomicznymi represjami wobec gazet opozycyjnych, które w gorących miesiącach poprzedzających wybory były nękane przez „nieznanych sprawców” i czasowo zamykane wyrokami sądów, oczywiście ściśle współpracujących z aparatem administracyjnym Nazarbajewa. Nawet nastawieni radykalnie przedstawiciele opozycji przyznają jednak, że choć władza toczy z nimi bezpardonową walkę, to jednak rzadko ucieka się przy tym do bezpośredniej przemocy, będącej typowym instrumentem sprawowania władzy w niemal wszystkich postradzieckich republikach Azji Środkowej. Oczywiście kwestią otwartą pozostają motywy dla których Nazarbajew stosuje ograniczone represje względem przeciwników politycznych i to czy zachowywałby się równie subtelnie, gdyby jego władza była zagrożona. Obiektywnie oceniając sytuację Kazachstanu nie wolno jednak zapominać o tym, że jest to państwo w którym funkcjonują niezależne gazety, a wszelkie ograniczenia mają przede wszystkim charakter ekonomiczny.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Kazachstan  
Inne:  Stosunki międzynarodowe  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Niekontrolowane wyjście Grecji ze strefy euro może mieć negatywne skutki dla polskiej gospodarki.
więcej...
Jeden z założycieli Facebooka, Eduardo Saverin, zrzekł się obywatelstwa Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dzięki temu uniknie zapłacenia około 600 milionów dolarów podatku związanego z wejściem Facebooka na giełdę.
więcej...
Początek kadencji François Hollande’a jest zapowiedzią zmian w Europie. Przede wszystkim będą one dotyczyły relacji z Niemcami, ale także innego rozłożenia akcentów w całej UE.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny