Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Przemówienie Baracka Obamy w Kairze: Nowy początek, otwarcie na świat islamu Drukuj Email
( 2 głosy)




Magdalena Górnicka   
05.06.2009.
<<< 1 2 3 

Barack  Obama w przemówieniu wygłoszonym na kairskim uniwersytecie (4.06.2009r.) ogłosił nowy początek w relacjach USA ze światem islamu. Poniżej przemówienie amerykańskiego prezydenta.

Zobacz wideo, poniżej możesz przeczytać tekst wystąpienia

 

 

REKLAMA
 


Czwartą kwestią, do której chcę się odnieść, jest demokracja. Wiem, że wiele było kontrowersji wokół promocji demokracji, zwłaszcza w kontekście wojny w Iraku. Dlatego chcę wyrazić się jasno: żaden system rządów nie może i nie powinien być z góry narzucany przez jedno państwo na drugie.

Jakkolwiek, nie umniejsza to moich starań w popieranie rządów, które odzwierciedlają wolę ludu. Każdy naród daje ujście tej zasadzie na własny sposób, zakorzeniony we własnych tradycjach. Ameryka nie ma przesłanek, by twierdzić, że wie, co jest najlepsze dla każdego państwa, tak jak nie możemy negować jakiejkolwiek władzy wybranej w pokojowych wyborach. Jestem jednak przekonany, że wszyscy ludzie pragną pewnych praw i wolności: wolności mówienia tego, co myślą, i wyrażenia swojej opinii na temat tego, jak są rządzeni.
Pragnienia zaufania literze prawa i sprawiedliwej administracji; potrzebie transparentnych rządów i władzy, która nie okrada swoich obywateli. W końcu - wolności wyboru własnego sposobu życia. To nie są po prostu amerykańskie idee. To prawa człowieka, przez co będziemy te prawa popierać w każdym zakątku świata.

Nie ma prostej drogi, by zrealizować tę obietnicę. Ale wiele jest już jasne: rząd chroni te prawa jako stabilne i zapewniające bezpieczeństwo. Żadne narzucone przez władzę ideologie nigdy tak naprawdę nie zajmą ich miejsca. Ameryka szanuje prawo wszystkich miłujących pokój i praworządność głosów do bycia usłyszanym na całym świecie, nawet jeśli się z owymi głosami nie zgadza. Powitamy też z radością wszystkie wybrane w wyborach, pokojowe rządy, pod warunkiem, że władza ich oparta będzie na poszanowaniu i równym traktowaniu wszystkich swoich obywateli.

Ten ostatni punkt jest szczególnie ważny, ponieważ ciągle są głosy stające w obronie demokracji tylko wtedy, gdy grupy te pozbawione są władzy. Kiedy zyskują ją, natychmiast wprowadzają ograniczenia praw innych ludzi. Bez względu na kraj, jedyną zasadą sprawowania władzy powinno być oparcie jej na zgodzie społecznej i poszanowaniu praw mniejszości, a także na tolerancji i kompromisie.

Innym wymogiem jest przedkładanie interesów społecznych i legalnego funkcjonowania systemu wyborczego ponad interesy partyjne.
Bez tych składników, nie jest możliwa prawdziwa demokracja.

Piątą sprawą, którą musimy podjąć wspólnie, jest wolność religijna.

Islam ma długą tradycję tolerancji. Widzimy to w historii Andaluzji czy Kordoby w czasach inkwizycji. Widziałem tę tolerancję na własne oczy podczas dzieciństwa spędzonego w Indonezji: chrześcijanie mogli swobodnie wyznawać swoją wiarę w tym zdominowanym przez muzułmanów państwie. Oto duch, którego dziś potrzebujemy.

Ludzie w każdym kraju powinni wybrać własną wiarę, w oparciu o to, co czują w swoim sercu, duszy i umyśle. Tolerancja jest niezbędna, by religia przetrwała. Jest jednak wystawiana na wiele ciężkich prób.

Wśród części muzułmanów, istnieje tendencja do mierzenia własnej wiary poprzez odrzucanie innej. Bogactwo religijnego zróżnicowania powinno być podtrzymane i wspierane - bez względu na to, czy chodzi o Maronitów w Libanie, czy Koptów w Egipcie.
Co więcej, linie podziałów w obrębie samego islamu na sunnitów i szyitów, często prowadziły do tragicznych skutków, zwłaszcza jeśli chodzi o Irak.

Wolność religii to główna umiejętność współżycia społecznego. Musimy zawsze badać, czy chronimy ją we właściwy sposób. Przykładowo, w USA, prawo o datkach na cele charytatywne utrudnia wielu muzułmanom wypełnianie ich religijnych zobowiązań. Dlatego chcę pracować wraz z amerykańskimi muzułmanami nad zapewnieniem takich regulacji, które umożliwią im wypełnianie powinności zakatu [jałmużny].

Tak samo ważną kwestią jest unikanie przez państwa Zachodu narzucania muzułmańskim obywatelom ograniczeń w praktykach religijnychm choćby przez określanie, jakie stroje mogą nosić muzułmanki. Nie możemy pod pozorem liberalizmu chronić wrogości wobec  jakiejkolwiek religii.

Wiara powinna nas łączyć. W Ameryce wdrażamy i promujemy działania, które łączą chrześcijan, muzułmanów i Żydów. Z tego samego powodu z radością odnotowujemy wysiłki króla saudyjskiego Abdullaha w ramach Dialogu Międzyreligijnego czy przywódców Turcji w ramach Sojuszu Cywilizacji.

Na całym świecie możemy zmienić ów dialog w międzyreligijną służbę, tak, by mosty między ludźmi zaowocowały zbliżeniem przez wspólne działanie, jak choćby poprzez zwalczanie malarii w Afryce czy odbudowę zniszczeń powstałych w wyniku katastrof naturalnych.

Szóstą kwestią, którą chcę poruszyć, są prawa kobiet.

Wiem, że toczy się już debata na ten temat. Odrzucam jednak charakterystyczne dla Zachodu postrzeganie kobiet, które decydują się na przykrycie włosów, jako ofiar dyskryminacji i nierównego traktowania. Jako takie postrzegam jednak kobiety, którym odmawiane jest prawo do edukacji. Nie jest bowiem przypadkiem, że kraje, w których kobiety są dobrze wykształcone, cieszą się lepszym dobrobytem niż inne państwa.

Chcę wyraźnie zaznaczyć, że prawa kobiet są kwestią jasną i zrozumiałą dla islamu. W Turcji, Pakistanie, Bangladeszu i Indonezji mogliśmy przecież zobaczyć, że w tych zdominowanych przez muzułmanów krajach, kobieta może wygrać wybory i stanąć na czele państwa. W wielu krajach Zachodu, także w USA, prawa kobiet pozostawiają ciągle wiele do życzenia.

Nasze córki mogą dać naszemu społeczeństwu tak samo wiele, jak nasi synowie, a nasze wspólne dobro zwiększy się, jeśli pozwolimy wszystkim - zarówno mężczyznom, jak i kobietom, realizować cały swój potencjał. Nie wierzę, że kobiety muszą zachowywać się tak, jak mężczyźni, aby być postrzegane jako im równe. Wielkim szacunkiem darzę te kobiety, które zdecydowały się realizować w tradycyjnych rolach. Ale to powinien być ich wolny wybór. Dlatego właśnie USA będą wspierać kraje muzułmańskie w zwalczaniu analfabetyzmu wśród kobiet, a także w organizowaniu systemów mikrokredytów dla młodych kobiet.

W końcu chciałbym odnieść się do kwestii gospodarczego rozwoju.

Wiem, że dla wielu ludzi, globalizacja jest oparta na przeciwieństwach. Internet i telewizja mogą dostarczać wiedzy i informacji, ale jednocześnie epatować seksualnością i bezrefleksyjną przemocą. Handel może przynieść nowe bogactwa i szanse, ale także przyczynić się do pęknięć i rozłamów wewnątrz społeczności. W każdym państwie - także w moim - takie zmiany wywołują strach. Strach przed tym, że nowoczesność będzie oznaczała utratę kontroli nad naszymi wyborami ekonomicznymi, nad polityką, a co ważne - nad naszą tożsamością - czyli nad rzeczami, które cenimy najbardziej, jeśli chodzi o nasze społeczności, rodziny, tradycję i wiarę.

Wiem jednak, że postęp nie może być odrzucony. Nie istnieje sprzeczność między rozwojem i tradycją. Japonia i Korea Południowa rozwinęły swoje gospodarki, zachowując unikatowe kultury. Podobnie jest w przypadku muzułmańskich społeczeństw Kuala Lumpur czy Dubaju. Zarówno bowiem w starożytności, jak i dzisiaj, muzułmańskie społeczeństwa znajdują się w awangardzie innowacji i edukacji.

To bardzo ważna kwestia, ponieważ rozwój nie może być utrzymany, jeśli młodzi ludzie są pozbawieni pracy. Wiele państw Zatoki Perskiej cieszy się wielkim bogactwem dzięki ropie naftowej, a część z nich zaczyna to bogactwo wykorzystywać w kontekście szerszego rozwoju.
Każdy z nas  musi jednak przyznać, że edukacji i innowacja będą walutą XXI wieku. Wiele krajów muzułmańskich cierpi na niedoinwestowanie jeśli chodzi o te sektory gospodarki. Sam podkreślam konieczność tego typu inwestycji w moim kraju. I kiedy Ameryka w przeszłości skupiała się na ropie i gazie, jeśli chodzi o tę część świata, dzisiaj szukamy na Bliskim Wschodzie szerszego zaangażowania.

Jeśli chodzi o edukację, rozbudujemy programy stypendialne i wymiany studenckiej. Jeden z takich programów umożliwił mojemu ojcu przyjazd do Ameryki. Zachęcimy też młodych Amerykanów do studiów za granicą, w społeczeństwach muzułmańskich. Zainwestujemy też w e-learning dla nauczycieli i dzieci z całego świata i stworzymy nową sieć internetową, dzięki której nastolatek z Kansas będzie mógł pozostawać w ciągłym kontakcie z nastolatkiem w Kairze.


Jeśli chodzi o rozwój gospodarczy - stworzymy nowe grupy firm chętnych do współpracy z partnerami z krajów muzułmańskich. Będę też gospodarzem Szczytu Przedsiębiorczości w tym roku, podczas którego poszukamy sposobów zacieśniania współpracy między liderami biznesu, fundacjami i organizacjami ze Stanów Zjednoczonych i muzułmańskich społeczności z całego świata.

Natomiast w przypadku nauki i technologii, nowy funduszu wspomagający rozwój technologiczny w krajach muzułmańskich przyczyni się do transferu idei i know-how, co zaowocuje stworzeniem nowych miejsc pracy. Otworzymy centra naukowe w Afryce, na Bliskim Wschodzie i Południowo - Wschodniej Azji. Rozpoczną też pracę eksperci ds. współpracy naukowej, którzy będą koordynować programy badawcze dotyczące m.in. cyfryzacji nagrań czy oczyszczania wody. Dzisiaj ogłaszam też nowy globalny plan działań podjęty wspólnie z Organizacją Konferencji Islamskiej, kttórego celem jest wyeliminowanie choroby polio. Będziemy także współpracować nad programami dotyczącymi promocji zdrowia matek i dzieci.

Wszystkie te problemy muszą być rozwiązywane wspólnie, na zasadzie partnerstwa. Amerykanie są gotowi, by współdziałać z rządami i obywatelami, organizacjami społecznymi, religijnymi liderami i biznesem z krajów muzułłmańskich.

Praca nad tymi zagadnieniami nie będzie łatwa. Ale ciąży na nas odpowiedzialność wspólnej pracy, by stworzyć świat, w którym chcemy żyć - śiwat, gdzie ekstremiści nie będą zastraszać naszych obywateli, amerykańscy żołnierze będą mogli wrócić do domu. Świat, gdzie Izraelczycy i Palestyńczycy będą mieszkać bezpiecznie we własnych państwach, a energia jądrowa będzie służyć tylko do celów pokojowych. Świat, w którym rządy będą służyć swoim obywatelom, a prawa wszystkich dzieci Bożych będą szanowane. To nasze wspólne interesy. Oto świat, do którego dążymy. Ale który rzeczywistością może się stać tylko dzięki wspólnym działaniom.

Wiem, że wielu muzułmanów i nie-muzułmanów sceptycznie odnosi się do tego nowego początku. 

Część chce ugasić płomienie podziałów i trwać na drodze do postępu. Część jednak sugeruje, że cel nie jest warty wysiłku: jesteśmy bowiem skazani na nieporozumienia, a cywilizacje - na zderzenie. Jeszcze więcej jest sceptycznych wobec tego, czy możemy zaprowadzić prawdziwą zmianę. Ciągle jest wiele strachu, wiele nieufności.

Ale jeśli będziemy związani przez dawne więzy, przez bolesną przeszłość, nigdy nie będziemy w stanie ruszyć na przód, ku przyszłości.
Chcę powiedzieć to zwłaszcza młodym ludziom każdej wiary i każdej narodowości - wy, bardziej niż ktokolwiek inny, możecie odmienić oblicze tego świata.

Każdy z nas spędza na tym świecie krótki moment w wieczności. Musimy wybrać, czy spędzimy ten ograniczony czas na skupianiu się na tym, co nas rozdziela, czy  na tym, co nas łączy, a co przybliży realizację wizji przyszłości takiej, jakiej pragniemy dla naszych dzieci.

Łatwiej jest rozpoczynać wojny, niż je kończyć. Łatwiej jest obwiniać innych, niż samemu poczuwać się do winy, łatwiej dostrzec to, co dzieli, niż to, co łączy. Ale powinniśmy wybrać właściwą drogą, która nie zawsze jest tą najłatwiejszą. Jest jeszcze jedna zasada, która leży w sercu każdej re7ligii: to, co czynimy dla innych powinniśmy czynić tak, jak chcielibyśmy, by oni czynili wobec nas samych. Ta prawda przekracza pojęcia narodów i państw: nie ma ludzi czarnych czy brązowych. Nie ma chrześcijan, muzułmanów, żydów. To wiara, która leży u zarania cywilizacji i która ciągle pulsuje rytmem miliardów serc ludzkich. To wiara w innych ludzi. I właśnie ona przywiodła mnie tu dzisiaj.

Mamy moc uczynić świat miejscem, do którego dążymy, ale tylko, jeśli znajdziemy odwagę rozpocząć nowy rozdział, pamiętając o tym, co zostało napisane: Koran naucza :<O rodzaju ludzki! My stworzyliśmy  ciebie jako mężczyznę i kobietę; my stworzyliśmy cię jako narody i plemiona tak, że możesz poznać jeden drugiego> Talmud mówi: <Celem całej Tory jest głoszenie pokoju>


Biblia natomiast:<Błogosławieni pokój czyniący, bowiem oni zostaną nazwani synami Bożymi> Ludy całego świata mogą żyć ze sobą w pokoju. Wiemy, że to jest wizja Boga. Teraz to musi stać się naszą pracą tutaj, na ziemi. Dziękuję wam. I niech Boży pokój będzie z wami.
 



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Barack Obama  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny