|
We wtorek w nocy (09.06) w luksusowym hotelu Pearl Continental w Peszawarze w północno-zachodnim Pakistanie miał miejsce zamach bombowy w wyniku którego zginęło 15 osób, a przynajmniej 60 zostało rannych. REKLAMA
Policja podaje, że zamachowcy wykorzystali do zamachu ciężarówkę wypełnioną 500 kg ładunków wybuchowych. Przedstawiciel policji Liaqat Ali powiedział, że trzech mężczyzn w ciężarówce podjechało pod bramę hotelu Pearl Continental i otworzyło ogień w kierunku strażników hotelu. „Przejechali przez bramę hotelu i wysadzili się znalazłszy się w pobliżu budynku” dodaje Ali Khan, hotelowy kelner, który był świadkiem zamachu. „Znajdowałem się wtedy w chińskiej restauracji kiedy usłyszałem strzały, a później wybuch. Było bardzo ciemno i ludzie zaczęli krzyczeć i biegać”, mówił. Inni świadkowie dodają, że wybuch widoczny był z odległości 5 km. Po wybuchu została dziura w ziemi zaś niektóre części budynku zostały kompletnie zniszczone.
W wyniku wybuchu zginęło 15 osób, w tym dwóch obcokrajowców, pracowników ONZ. W ataku zginął serbski wysłannik Agencji ONZ ds. Uchodźców oraz pracownik UNICEF z Filipin. Wśród rannych znajdują się także Brytyjczyk i Niemiec. W czasie zamachu w hotelu znajdowało się co najmniej 12 pracowników ONZ. Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon zaraz po ataku powiedział, że był to „ohydny atak terrorystyczny, którego nic nie usprawiedliwia”. Peszawar to główne miasto w północno-zachodnim regionie Pakistanu, znajdujące się niedaleko doliny Swat, gdzie trwa ofensywa rządowa przeciwko talibom. Hotel Pearl Continental jest najbardziej znanym i ekskluzywnym hotelem w mieście. To w nim zatrzymują się obcokrajowcy oraz pakistańscy wysocy urzędnicy i biznesmeni. Hotel do tej pory postrzegany był jako bezpieczny. W hotelu znajdowały się liczne punkty bezpieczeństwa, dla pojazdów, które musiały przejeżdzać przez solidne betonowe bariery, oraz ludzi, którzy byli zobowiązani do przechodzenia przez bramki z detektorem metali oraz do kontroli bagażu. Na początku tego roku rząd pakistański rozpoczął ofensywę przeciwko talibom, którzy osiedlili się w dolinie Swat. W akcie zemsty talibowie zapowiedzieli przeprowadzenie serii ataków na najważniejsze pakistańskie miasta. Do tej pory, od czasu rozpoczęcia ofensywy wojskowej, w atakach bombowych zginęło już 155 osób. Do podobnego zamachu jak ten wtorkowy, doszło w Islamabadzie w hotelu Marriott we wrześniu ubiegłego roku, wtedy zginęło ponad 50 osób zaś 266 zostało rannych. BBC podało, że do ataku przyznała się mało znana grupa, Fidayeen-e-Islam, która oznajmiła, że atak ten miał na celu powstrzymanie interwencji USA w Pakistanie. Na podstawie: news.bbc.co.uk, thetimesofindia.com |